Zakładam, że w szeroko pojętej kulturze właśnie tematowi miłości poświęcono najwięcej miejsca. Któż z nas nie chciałby kochać i być obdarzonym tym najwznioślejszym z uczuć? W imię miłości do bliźnich, ojczyzny czy nade wszystko Boga wielu potrafiło się wznieść ponad przeciętność i wykazać niesamowitym heroizmem. Historia pełna jest takich przykładów. Sam Chrystus mówi, że „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13).
Małżeństwo to szczególny rodzaj więzi. Smak wspólnego życia nie polega na roztropnym dawkowaniu swoich tajemnic, tylko na powierzeniu siebie w sposób wyjątkowy – mówi Ksawery Knotz OFMCap, duszpasterz małżeństw i rodzin
Zatrzymajmy się nad brakiem wiary. Zastanówmy się, jak prosić o uwolnienie i jak je przyjąć.
Jakiś czas temu oglądałem jubileuszowe wydanie programu informacyjnego CNN Student News. Podkreślając ten szczególny fakt zaistnienia na rynku medialnym, redakcja postanowiła w skróconej formie przedstawić najważniejsze wydarzenia minionych dwudziestu lat: huragany, tsunami, globalne kryzysy ekonomiczne, konflikty militarne, międzynarodowy terror, przemoc, polityczną korupcję oraz skandale obyczajowe. Zastanowiłem się: „Czy rzeczywiście dzisiejszy świat TAKI jest?”.
Jest jakaś nie do końca dająca się uchwycić różnica semantyczna między autorytetem, który się ma, a autorytetem, którym się jest. I – o dziwo – „mieć” okazuje się czymś więcej niż „być”. Można być autorytetem w dziedzinie liryki czeskiej albo haftu krzyżykowego – osoba tak nazwana to godny zaufania ekspert. A „mieć autorytet”? Tu sprawa jest głębsza, a przez to jakby mniej semantycznie jasna.

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej