Kajfasz. Ostatni arcykapłan Starego Przymierza. Nie wiemy, kiedy się urodził ani kiedy umarł. Jego imię może znaczyć „skała”, ale też „depresja” i „przygnębienie”. Na dramat jego życia popatrzmy w czterech odsłonach.
Przekraczanie miary własnego lęku i zamknięcia na potrzeby innych zawsze jest wyzwaniem dla ucznia Chrystusa. Człowiek wierzący winien zachować porządek miłości, który nakazuje najpierw udzielić pomocy najbliższym, a potem osobom nieznajomym i obcym.
Wiem, że dawno do Ciebie nie pisałem. Gdzie te czasy, gdy listy wymienialiśmy z regularnością godną szwajcarskich zegarków? Wiele razy zastanawiałem się nad tym, co spowodowało, że nasze skrzynki listowe służą przeważnie do składowania reklam i bankowych powiadomień.
Skazaniec leżał krzyżem w lochu, modląc się żarliwie do Boga. Król nie pozwolił żadnemu z kapłanów wyspowiadać skazanego kaznodziei ani udzielić mu komunii świętej. Gniew i pragnienie zemsty tak bardzo opanowały jego serce, że oprócz śmierci pragnął potępienia duszy dla człowieka, który przeszkodził mu w realizacji planów. Księżniczka Agnieszka, która niejednokrotnie słuchała kazań brata Konrada i szanowała go za miłość do Boga, z pośpiechem udała się do ojca. Ze łzami w oczach prosiła go o miłosierdzie dla skazańca. Błagała, by nie ściągał potępienia na siebie, bo zatwardziałość serca powoduje ślepotę duchową i jest przeciwna miłości.
Trzeba czasem zamknąć oczy i rzucić się w przepaść – to znaczy zaufać Panu Bogu. Praca nad biografią ks. Dolindo ruszyła dopiero, kiedy zwolniłam się z pracy w „Gościu Niedzielnym”. Choć po ludzku wyglądało to na szaleństwo, przyniosło nieoczekiwane skutki.

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.
Czytaj więcej