Na początek ostrzeżenie: za chwilę napiszę coś szokującego, czego, drogi Czytelniku, nigdzie wcześniej nie przeczytałeś ani od nikogo nie usłyszałeś. Zaznaczam również, że podczas ostatnich badań okresowych o zdolności do wykonywania zawodu wyniki były bliskie doskonałości i jestem zdrowy na ciele i umyśle. Ponadto pragnę podkreślić, że to, co za chwilę przeczytasz, nie jest wynikiem życiowej traumy, nieodwzajemnionej miłości, kompleksów lub andropauzy. Skoro wszystko już sobie wyjaśniliśmy, czas na konkret.
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: kiedy życie daje nam lekcje?
Thomas More znany jest przede wszystkim jako myśliciel i polityk, skazany na karę śmierci przez króla Anglii. Ponoć w drodze na szafot poprosił kata o celne uderzenie siekierą, by uniknąć wstydu, że nie udało mu się trafić za pierwszym razem.
Skazaniec leżał krzyżem w lochu, modląc się żarliwie do Boga. Król nie pozwolił żadnemu z kapłanów wyspowiadać skazanego kaznodziei ani udzielić mu komunii świętej. Gniew i pragnienie zemsty tak bardzo opanowały jego serce, że oprócz śmierci pragnął potępienia duszy dla człowieka, który przeszkodził mu w realizacji planów. Księżniczka Agnieszka, która niejednokrotnie słuchała kazań brata Konrada i szanowała go za miłość do Boga, z pośpiechem udała się do ojca. Ze łzami w oczach prosiła go o miłosierdzie dla skazańca. Błagała, by nie ściągał potępienia na siebie, bo zatwardziałość serca powoduje ślepotę duchową i jest przeciwna miłości.
Kajfasz. Ostatni arcykapłan Starego Przymierza. Nie wiemy, kiedy się urodził ani kiedy umarł. Jego imię może znaczyć „skała”, ale też „depresja” i „przygnębienie”. Na dramat jego życia popatrzmy w czterech odsłonach.

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej