Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 20 PAŹDZIERNIKA 2016: Rozmiłowani w niebie opowiadają o łaskach i cudach, jakie Bóg w nich zdziałał.

Rozpoznał mnie wśród wielu osób, chociaż nigdy przedtem mnie nie widział. Przywołał do siebie i polecił: „A teraz pójdziesz i będziesz karmił moich chorych”. Próbowałem delikatnie oponować: „Ależ Ojcze, nie jestem kucharzem. Nawet nie wiem, jak ugotować jajko”, lecz on nalegał, żebym podjął się tego zadania...

Chciałbyś poczuć, jak to jest, by, nie ruszając się z miejsca, przemierzać świat? Chciałbyś w mgnieniu oka pokonać trasę 300, 500 lub tysięcy kilometrów, np. do Bolonii, Treviso, Lourdes lub urugwajskiego Salto? Dobrze trafiłeś. Proponuję Ci niezapomnianą przygodę, która na zawsze może zmienić Twoje postrzeganie otaczającego świata. Poszybujesz w czasie i przestrzeni. Dotkniesz nieba.

Jestem aktorem i gdybym miał zagrać Ojca Pio, chciałbym przyjrzeć się jego sposobowi bycia, zobaczyć, jak się uśmiechał, jak przyjmował ludzi, jak z nimi rozmawiał. Na pewno podszedłbym do tej roli z nieśmiałością, bo rzeczywistość teatralna jest inna od realiów. Filmy o Ojcu Pio widziałem, ale spektaklu teatralnego nie, a taki mógłby być naprawdę interesujący – mówił kilka lat temu MACIEJ MAŁYSA, znany dzisiaj szerokiej publiczności odtwórca m.in. roli ks. Sopoćki.

Dziennikarzy nie darzył szczególną sympatią, a nawet ich nie znosił, może poza kilkoma wyjątkami. Stronił od nich, twierdząc, że „przysparzają mu tylko kłopotów”. Surowo ich upominał: „Zastanów się nad tym, co piszesz, bo Pan każe ci zdać z tego rachunek. Uważaj, dziennikarzu! Pan odda ci tak, jak na to zasłużyłeś swoją posługą”.

Pycha jest zawsze zaprzeczeniem pokory. Dzisiejszy świat pogrążony w pandemii (a i sam człowiek zagubiony między niepewnością i lękiem o swoje jutro, a obawą o życie swoje i swoich bliskich) nie może już tak łatwo i z podniesioną głową ufać w swoje nieskończone siły i możliwości. Cierpienie, choroba, poczucie własnej słabości, które były udziałem wielu świętych, także Ojca Pio i jego duchowej córki Raffaeliny Cerase, stają się dziś codziennością wielu ludzi i okazją, by w pokorze spoglądać na dobrego Boga, Jemu powierzać swoje życie i w Nim pokładać prawdziwą nadzieję, która sięga nieśmiertelności.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 131 (5/2021)

Głos Ojca Pio 131 (5/2021)

Jesienne wydanie „Głosu Ojca Pio” podejmuje temat działania, które prowadzi człowieka do wzrostu i umocnienia. Autorzy artykułów przypominają, że właśnie do tego stworzył go Bóg...

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter