Dobrego dnia z Ojcem Pio
ŚRODA, 31 MAJA : Niech twego spokoju nie burzą drwiny głupców.

Wielką sztuką jest nie tylko wnosić dobro w życie innych, ale również nauczyć się owocnie je przyjmować. Niestety, w tradycyjnych formach wychowania rodzinnego, a także religijnego wciąż panuje przekonanie o niebezpieczeństwach płynących z pochwał czy uznania.

Ogień to niesamowity znak. Przyznaję jednak, że nie paliłem się do pisania tekstu na temat jego roli w wierze. Teologia przypisuje mu bowiem krańcowo różne znaczenia: symbolizuje obecność Boga, jak w wizji płonącego krzewu, ale jest również zapowiedzią męki piekielnej. Z racji na zbyt szeroką gamę możliwości postanowiłem skupić się na jednym jego aspekcie. W tym celu wykonałem telefon do przyjaciela.

Nie mam zamiaru mieszać się do kakofonii krzyków o uchodźcach-nachodźcach na wschodniej granicy Polski ani dywagować o potrzebie budowania na niej kolejnych murów i umocnień. Znacznie ważniejsze jest dla mnie dotarcie do przyczyn tej sytuacji, ponieważ inaczej jej skutków się nie powstrzyma. Warto zająć się tym problemem zwłaszcza dlatego, że próby powstrzymania tzw. dzikiej imigracji w Europie niczym próba blokowania powodzi korkiem.

Ważnym aspektem życia wspólnotowego jest nie tylko umiejętność bycia przełożonym, ale także podwładnym. Kształtować ją można poprzez dialog, kiedy obie strony szukają większego dobra. Tak wygląda ideał, praktyka życia bowiem nie zawsze to potwierdza. Niegdyś w celu należytego ułożenia relacji zalecano, wzorem wspólnot zakonnych, całkowite poddanie się woli zwierzchnika.

Codziennie, od poniedziałku do niedzieli, będziemy publikować wskazówki Ignacia Larrañagi służące doskonaleniu rozmowy modlitewnej z Bogiem.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...

Czytaj więcej

   


 

WIDEO