Najbliżej nas znajdują się Aniołowie Stróżowie. Towarzyszą nam „rano, wieczór, we dnie, w nocy” i są nam „zawsze ku pomocy”. Strzegą nas od wszelkiego złego i prowadzą do życia wiecznego – wszak kiedy odchodzimy z tego świata, rozbrzmiewa pieśń: „anielski orszak niech twą duszę przyjmie, zaniesie z ziemi ku wyżynom nieba”. Kto by nie chciał być zaniesionym przez aniołów do wiecznej szczęśliwości... Nigdy nie bądźmy więc za dorośli na modlitwę „Aniele Boży, stróżu mój” – mówi Lidia Jazgar, znana krakowska pieśniarka i animatorka Bractwa Świętych Aniołów Stróżów.
Nam, facetom, wydaje się, że trzeba podjąć odpowiednie kroki, by wyrazić swój stosunek do drugiego człowieka. Toteż od rana do wieczora działamy zadaniowo: zamierzając gdzieś dotrzeć, obmyślamy trasę; pragnąc osiągnięć, wymyślamy skomplikowane maszyny; a chcąc być wsparciem dla ukochanej kobiety, inicjujemy konkretne działania, by jej to uświadomić… O ile w pierwszych dwóch przykładach, takie zachowanie jest zasadne, tak w ostatnim niekoniecznie. Z trudem dostrzegamy wpisany w nie błąd.
Glina jest materiałem, w którym mogę zapamiętywać to, co w sposób zupełnie mistyczny powstaje w mojej wyobraźni. W twórczym stanie świat materialny traci znaczenie. Myśli zaczynają płynąć inaczej, jakby prowadzone przez delikatny, niewidzialny nurt. Jedni nazywają to natchnieniem, a ja przekazem, formą duchowego kontaktu z opiekunami, którzy towarzyszą nam przez całe życie, a w pewnym momencie pozwalają w pełni się zrealizować. Gdy owo połączenie staje się wyraźne, prace nabierają innego wymiaru – przestają być tylko rzemiosłem, a stają się zapisem duchowego doświadczenia – mówi Dorota Urbaniak-Pełka, artystka znana z turmalinowych anielskich rzeźb.
Urodziny, święta wielkanocne, uroczysty obiad z okazji Pierwszej Komunii Świętej to czas spotkań przy stole. Choć dziś coraz częściej zaprasza się rodzinę z okazji różnych uroczystości raczej do restauracji niż do własnego domu, każda biesiada ma szansę być wyjątkowa, jeśli tylko odpowiednio ją zorganizujemy i postaramy się, by rzeczywiście doszło do spotkania emocjonalnego.
Przyśnił mi się Pan Jezus w białej szacie i powiedział, że o życie mojego męża toczy się zaciekła walka. Zapytałam, czy on umrze, ale Jezus nie odpowiedział, tylko z uśmiechem na twarzy zaprowadził mnie do łóżka Marka i kazał przy nim nieustannie czuwać. Po chwili zobaczyłam tłum diabłów, które chciały zabić męża, ale moja modlitwa była jego osłoną...
Co roku 25 marca, czyli dokładnie dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego. To pamiątka poczęcia się Jezusa Chrystusa pod sercem Maryi z Ducha Świętego. Ale ten moment poprzedziło zjawienie się anioła. Przybył do Dziewicy z Nazaretu znienacka, bez zapowiedzi, na polecenie Pana Boga. Wydarzenie to wspominamy codziennie, odmawiając w samo południe modlitwę „Anioł Pański”. Czy i do nas Pan Bóg może posyłać aniołów? Czy możemy przeżywać anielskie zwiastowania?

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.
Czytaj więcej