
Radość ze zmartwychwstania Jezusa nie jest wybuchem emocji ani chwilowym uniesieniem. Rodzi się wtedy, gdy człowiek odkrywa prawdę, że nie do śmierci należy ostatnie słowo, a grób nie jest celem, lecz progiem. Życie nie jest bowiem skazane na przemijanie, ale ma przyszłość w Bogu. Tak też Ojciec Pio rozumiał Wielkanoc.
Ojciec Pio posiadał wyjątkowo żywą i serdeczną więź z aniołami. Nie byli oni dla niego abstrakcyjnymi postaciami, lecz realną obecnością w codziennym życiu. Bóg posyłał ich do niego, aby kształtowali jego serce i przygotowywali go do wielkich dzieł.
Ojciec Pio, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu, uważał pokój za dar Boży, owoc wewnętrznego zjednoczenia z Chrystusem i prowadzenia życia zgodnego z Jego wolą, który rodzi się z czystego sumienia. Nie oznaczało to bynajmniej, że życie Stygmatyka pozbawione było niepokojów duchowych, a ówczesnym światem nie targały konflikty zbrojne, które na niego by nie oddziaływały.
Pragnienie śmierci znalazło poczesne miejsce w duchowości Ojca Pio. Nie było ono wyrazem ucieczki od cierpienia czy rozpaczy, lecz dojrzałą tęsknotą za pełnym zjednoczeniem z Bogiem. Myśl o jej bliskim nadejściu nie tylko Stygmatyka nie przerażała, lecz przeciwnie, nieodparcie pociągała...
Stosunek Ojca Pio do ziemi i jej plonów zrodziły nie tylko wspomnienia z dzieciństwa, ale też głęboka teologia codzienności. W jego oczach jawiła się ona nie tylko jako zwyczajna materia – była przestrzenią, w której objawiała się Boża opatrzność. Z uwagą zatem kontemplował dzieło stworzenia, gdyż uprawa, a potem zbiory płodów rolnych i kwiatów przypominały mu o konieczności pielęgnacji duszy, modlitwie i oczekiwaniu na owoce łaski.
Jako reprezentujący Chrystusa nawigator dobrze znał mapę mielizn i niebezpiecznych głębin duchowych. Potrafił zapanować nad rozszalałymi falami namiętności i pokus własnych oraz osób uciekających się do niego po ratunek. Co więcej, był w stanie doprowadzić kruche łodzie ich dusz do portu zbawienia.

Przeczytamy w nim o uśmiechniętym Panu Bogu i Jego zastępach. Ponadto dwie niezykłe historie: człowieka, który rozśmieszył śmierć, oraz dziewczyny, której Anioł Stróż podał pyszną kawę.
Czytaj więcej