518 687 518. Te trzy liczby wystarczą, żeby wysłać SMS z prośbą o wsparcie modlitewne dla konających, a także potrzebujących, którym zagraża śmierć duchowa. W treści wiadomości wystarczy podać ich imiona, nic więcej. Reszta jest oczywista.
Papież Franciszek przy różnych okazjach wspominał o pewnym spowiedniku z Buenos Aires, którego słowa i postawa wywarły na nim olbrzymie wrażenie. Wskazywał go jako wzór do naśladowania, mówił, że jest osobą, która sercem przeniknęła głębiny Bożego miłosierdzia. Kim jest ten spowiednik?
Nie odkryła powołania nagle ani nie było ono wynikiem pogłębionej modlitwy czy też intensywnego rozeznawania. Co więcej, nie miała wpływu na jego wybór. Zdecydował za nią los – rodzice i nabożny zwyczaj. Lecz gdyby nie to, Kościół prawdopodobnie nie miałby wielkiego doktora i teologa, a medycyna i muzyka byłyby uboższe.
Szacunek do innych kultur czy religii nie może być epizodyczny i upolityczniony, ale trwały. Dopiero wtedy można mówić o harmonii w społeczeństwie – mówi PAWEŁ BIELECKI OFMCAP, członek Franciscans International – Międzynarodowej Organizacji Franciszkanów przy ONZ zajmującej się ochroną praw człowieka – który bada relacje między islamem a chrześcijaństwem.
Niedawno zmieniłem swoje zdjęcie profilowe na Facebooku. W trzy dni dostałem 133 lajki i kilka komentarzy. Na chwilę poprawiło mi to humor, ale później okazało się zupełnie bez znaczenia.

Przeczytamy w nim o uśmiechniętym Panu Bogu i Jego zastępach. Ponadto dwie niezykłe historie: człowieka, który rozśmieszył śmierć, oraz dziewczyny, której Anioł Stróż podał pyszną kawę.
Czytaj więcej