Pierwotny pomysł na tekst był inny. Jednak zmieniłem plan, biorąc pod uwagę obecną sytuację. Nie chodzi o pandemię i strach przed zakażeniem, bo zarówno wiek, jak i zdrowie stawia mnie w grupie ryzyka. Skłoniły mnie do tego wydarzenia, które NIGDY nie miały miejsca w Polsce niezależnie od tego, czy byliśmy krajem wolnym, czy okupowanym. Nie wiem, co przyniosą najbliższe dni: czy będę miał szansę wyrazić swoje zdanie, czy znajdą się łamy chętne moją opinię opublikować i czy czytelnicy zechcą ją przeczytać. Na koniec tego przydługiego wstępu pozwólcie, że zwrócę się do konkretnej osoby, bo tylko to mi pozostaje.
Na terenie Polski działa wiele jednostek ochotniczej straży pożarnej. Tworzą je ludzie na co dzień wykonujący różne profesje i zawody. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety, starsi i młodzi. Wśród nich są również osoby duchowne. Nie tylko kapelani strażaków, szczególnie widoczni podczas uroczystości z okazji Dnia Strażaka, pogrzebów czy poświęcenia sprzętu strażackiego. Niektórzy duchowni, posiadający kwalifikacje i odpowiednie przeszkolenie, angażują się w akcje ratownicze, by ratować życie i mienie ludzi. I ja do nich należę – mówi ks. Roman Sękalski.
Kościół odgrywał fundamentalną rolę dla Franciszka z Asyżu, stąd też w sposób szczególny przeżywał on swą przynależność do niego. Poznajmy, jak to się stało, że dzięki ubogiemu i prostemu człowiekowi nabrał on nowego blasku i został ubogacony świętością.
Kiedy wieczorem przyleciałem samolotem do Polski i bracia mieli odebrać mnie z lotniska, w sercu spontanicznie zrodził się niepokój, czy zdążę przed godziną policyjną… Trudno przywyknąć, że poza granicami Ukrainy nie ma godziny policyjnej, kontroli drogowej co chwilę ani żołnierzy na ulicach. Ludzie czują się bezpiecznie i mogą spokojnie żyć… Ja odwykłem od tej pewności – mówi br. Serhij Kippa OFMCap, przełożony kapucynów na Ukrainie.
Mroczna legenda Corleone ciągnie się od wieków niczym ciasne i strome uliczki tego miasta. Krwawiące serce w herbie nie pozwala zapomnieć brutalnej vendetty. Również dzisiaj miasto nie ustrzegło się mafijnych porachunków, a plac ku czci stojących na straży prawa zamordowanych sędziów przypomina niechlubne dzieje tego skrawka sycylijskiej ziemi. Nie sposób uwierzyć, że to harde i burzliwe miejsce wydało na świat zakonnika, któremu brzemię rodzinnych stron nie przeszkodziło w tym, by zostać świętym.

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej