Z dziadkiem Franciszkiem nie można było się nudzić. Nie dlatego, że wymyślał dla nas coraz to nowe zabawy, kupował zabawki albo spełniał nasze zachcianki. Po prostu wszystkiemu, co robił, nadawał znaczenie. Był wymagający i to nas w nim najbardziej pociągało.
Stwierdzenie, że odpowiedni makijaż jest niczym sztuka, mocno mnie zaskoczyło. Gdy tylko Kornelia to zauważyła, postanowiła przybliżyć mi niełatwą dziedzinę codziennych i odświętnych kobiecych zabiegów kosmetycznych. Użyła dwóch określeń: rozświetlacz i bronzer. Szybko jednak odkryła, że terminy te nie mówią mi za wiele, choć słowo nic byłoby bliższe prawdy. Na szczęście moja rozmówczyni ma wielkie zdolności pedagogiczne i opisując działanie obu specyfików, odwołała się do… małżeństwa.
Wielką sztuką jest nie tylko wnosić dobro w życie innych, ale również nauczyć się owocnie je przyjmować. Niestety, w tradycyjnych formach wychowania rodzinnego, a także religijnego wciąż panuje przekonanie o niebezpieczeństwach płynących z pochwał czy uznania.
Kościół przez beatyfikację rodziny Ulmów, czcigodnych samarytan z Markowej, dał światu, zwłaszcza jego chrześcijańskiej części, niepowtarzalny przykład wartości i znaczenia rodziny jako wspólnoty życia i miłości kierującej się Ewangelią w drodze do świętości. Blisko osiemdziesiąt lat po tragicznej śmierci, czyli wojennej egzekucji, na ołtarze zostali wyniesieni Wiktoria i Józef wraz z siedmiorgiem dzieci, w tym jednym – ostatnim – nienarodzonym.
Kościół to łódź, która płynie po oceanie życia. Gdzie jest w niej miejsce dla duszpasterza? Czy ma on być kapitanem tej łodzi? Wiele osób myśli w ten sposób. Jeżeli tak działa duszpasterstwo, to problem się zaczyna, kiedy duszpasterza zaczyna brakować: młodzi przestają wiedzieć, dokąd iść. Papież Franciszek mówi, że duszpasterz nie może być kapitanem statku! Ma być latarnią.
Pokazuje ożywczą moc wody. Autorzy omawiają rolę, jaką spełnia ona w liturgii Kościoła, a także w wierzeniach ludowych. Przeczytamy także o jej leczniczych właściwościach i wykorzystywaniu do...
Czytaj więcej