

Zwykle, gdy kończę pisać e-mail, SMS czy inną wiadomość, umieszczam słowa: „Pozdrawiam serdecznie”. Wielu z nas chyba tak robi. Dzisiaj stało się to odruchowe, zwyczajowe, bo „dobrze brzmi”, pasuje… To prawda. Ale czym – tak naprawdę – jest serdeczność? Bo przecież to więcej niż odruch czy nawyk… Jak żyć, by słowo „serdecznie” było autentycznym opisem nastawienia i duchowej kondycji człowieka, a nie tylko frazą używaną z przyzwyczajenia?
Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: dlaczego pośpiech sprawia, że życie przestaje smakować?
Zatrzymajmy się nad brakiem wiary. Zastanówmy się, jak prosić o uwolnienie i jak je przyjąć.
Przyzwyczailiśmy się do widoku bezdomnych na naszych ulicach, w dworcowych korytarzach, żebrzących przy sklepach. Często przechodzimy obojętnie lub – z powodu lęku, uprzedzeń bądź niewiedzy – nie umiemy się wobec nich zachować.
Nie wiem, co doradzić komuś, kto chciałby mieć lepsze wyniki w nauce, więcej zarabiać, czy otrzymać więcej łapek w górę na portalach społecznościowych. Wiem, że wszystko, co mam tu na ziemi, przeminie, nie wyłączając mnie. Lubię mieć coś i być kimś, ale to wszystko nie jest mnie w stanie zaspokoić. Co zatem pozostaje? Postawienie wszystkiego na Boga. Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić?

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej