Dobrego dnia z Ojcem Pio
3 SIERPNIA:  To, czego żąda od ciebie Bóg, jest zawsze dobre i słuszne.

Ojciec Pio umiał postępować z kobietami: nie bał się ich piękna, ale obawiał się o piękno ich duszy. Choć wystawiany przez niektóre z nich na próbę, sam nie próbował wyrządzić im żadnej krzywdy. Kochał je sercem czystym i uważnym.

Czyż nie jest zadziwiające to, że Pan Jezus i Ojciec Pio mają ze sobą tyle wspólnego? Ojciec Pio, tak jak Jezus, nosił te same rany i cierpiał za grzeszników. Kochał ludzi, uczył ich, że modlitwą można zdziałać wiele dobrego, a wiary nie trzeba się wstydzić, wręcz przeciwnie, należy się nią chwalić!

 „Zostaw męża i zostań tu na zawsze!” – usłyszała od Ojca Pio podczas spowiedzi. Skonsternowana, skamieniała tak, że nie mogła się ruszyć z konfesjonału. Zapytała: „Ale jak mam mu to powiedzieć?”.

Wyrosła w rodzinie kobiet z charakterem. Zawsze starała się być sobą. Umiała „odrodzić się” i podnieść, nawet po ogromnej tragedii, której nie oszczędziło jej życie.

Zupełnie oddała się przewodnictwu duchowemu Ojca Pio, choć przyznawała otwarcie, że posłuszeństwo to jest ciężkim doświadczeniem. Jej serce raniły przede wszystkim połajanki oraz próby, jakim poddawał swoje duchowe córki, a także ich nierówne traktowanie.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć. 

Czytaj więcej

   


 

WIDEO