Dobrego dnia z Ojcem Pio
PIĄTEK, 2 CZERWCA : Pan swoim potężnym ramieniem zawsze będzie cię wspierał i dzięki temu się nie potkniesz.

Młody brat Pio, jak każdy obywatel Włoch, był zobowiązany do służby wojskowej. Mimo że był kapłanem-zakonnikiem i zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w wyniku czego otrzymał trzecią kategorię wojskową, i tak został powołany w szeregi szarozielonej armii.

Ojciec Pio znany jest na całym świecie z różnorodności darów mistycznych otrzymanych od Boga, zwłaszcza ze stygmatów, z ogromu cierpienia znoszonego z pokorą, z posługi niezmordowanego spowiednika czy daru nieustannej modlitwy, aż po ofiarę z samego siebie w jedności z ofiarą Chrystusa, celebrowaną podczas mszy świętej. Jednak czy to wszystko, co dziś możemy powiedzieć o jego niepowtarzalnym powołaniu? Czy w swym kapłańskim sercu nie nosił on jeszcze innego pragnienia, dzięki któremu mógłby służyć w Kościele i dla Kościoła?

Ojciec Pio w ujawnianiu na piśmie swego wewnętrznego życia i swoich relacji z Panem Bogiem nie kierował się ani kaprysem, ani próżną satysfakcją, ani jakimkolwiek innym powodem. Co więcej, jeśli miałoby to od niego zależeć, nikt – poza spowiednikami i kierownikami duchowymi – nie wiedziałby nic o jego wewnętrznym świecie i sekretach duszy.

Przyjaźń to cenny dar, który odgrywa w życiu ludzkim niezmiernie ważną rolę, o czym zapewne nikogo nie trzeba przekonywać. Od przyjaźni nie stronili również święci. W ich gronie znajdziemy Ojca Pio, który odnalazł ją w osobie swego kierownika duchowego, o. Agostina z San Marco in Lamis.

Ojciec Pio twierdził, że konfesjonał jest „tronem, na którym zasiada Boży Majestat”, dlatego spowiedź traktował niezwykle stanowczo i poważnie, szafując łaską Bożego Miłosierdzia z wielką odpowiedzialnością i roztropnością.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...

Czytaj więcej

   


 

WIDEO