Ogień to niesamowity znak. Przyznaję jednak, że nie paliłem się do pisania tekstu na temat jego roli w wierze. Teologia przypisuje mu bowiem krańcowo różne znaczenia: symbolizuje obecność Boga, jak w wizji płonącego krzewu, ale jest również zapowiedzią męki piekielnej. Z racji na zbyt szeroką gamę możliwości postanowiłem skupić się na jednym jego aspekcie. W tym celu wykonałem telefon do przyjaciela.
Na to pytanie nie od razu znajduję odpowiedź. Raczej odkrywam ją, powoli zagłębiając się w pojawiające się w mojej głowie myśli. Kościół jest tak różnorodny, że nie sposób zamknąć go w ramy jednego czy kilku zdań. To miejsce, w którym spotykają się ludzie. A Pan Bóg w swojej kreatywności obdarzył każdego człowieka niezwykłą wyjątkowością. Tak więc w Kościele spotykamy wiele dróg. I choć czasami są to ścieżki dla mnie niezrozumiałe, wiem, że każdy z nas może tutaj realizować Boży plan na swoje życie.
518 687 518. Te trzy liczby wystarczą, żeby wysłać SMS z prośbą o wsparcie modlitewne dla konających, a także potrzebujących, którym zagraża śmierć duchowa. W treści wiadomości wystarczy podać ich imiona, nic więcej. Reszta jest oczywista.
Ważnym aspektem życia wspólnotowego jest nie tylko umiejętność bycia przełożonym, ale także podwładnym. Kształtować ją można poprzez dialog, kiedy obie strony szukają większego dobra. Tak wygląda ideał, praktyka życia bowiem nie zawsze to potwierdza. Niegdyś w celu należytego ułożenia relacji zalecano, wzorem wspólnot zakonnych, całkowite poddanie się woli zwierzchnika.
W życiu każdego z nas przychodzą chwile, kiedy musimy się skonfrontować z informacją o niespodziewanej śmierci ukochanej osoby, złym stanie zdrowia, tragicznym wypadku, utracie mienia czy bolesnej porażce. Niekiedy pierwsza negatywna wiadomość jest zapowiedzią kolejnych, jeszcze bardziej dramatycznych. Tak było w przypadku biblijnego Hioba – pasmo nieszczęść jakby nigdy nie miało się skończyć. Jak wtedy żyć? Gdzie szukać siły i nadziei?

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej