To, że człowiek doświadcza słabości i może być najzwyczajniej bezsilny, jest oczywiste. Ale czy mamy prawo mówić o słabości Boga?
Kochałam Philipa i on mnie kochał. Nasze dzieci były zdrowe i dobrze się rozwijały. Philip miał dobrą pracę. Kupiliśmy dom. Skąd więc brało się napięcie i ciche łzy? Z oczywistego powodu – przejmowałam się piciem męża.
Gdyby mi ktoś wcześniej powiedział, że będę z radością wracała do domu i cieszyła się widokiem męża, a co więcej, że będę go kochała, mogąc to szczerze, z przekonaniem powiedzieć, pomyślałabym, że jest naiwniakiem i sentymentalistą. A teraz właśnie tak się dzieje! O zwycięstwie miłości i życia opowiada Urszula Mela.
Przekonałem się, że wystarczy robić to, co wydaje się dobre w danym momencie, bo powołaniami przede wszystkim zajmuje się Pan Bóg, wzbudzając w sercach młodych ludzi pragnienia, które kierują ich do nas. Ja po prostu robię swoje.
Tym razem będzie o modlitwie. Szczególnie o jej zrytualizowaniu, które dotyczy zarówno wierzących, jak i niewierzących. O co chodzi? Posłuchajcie!
Pokazuje ożywczą moc wody. Autorzy omawiają rolę, jaką spełnia ona w liturgii Kościoła, a także w wierzeniach ludowych. Przeczytamy także o jej leczniczych właściwościach i wykorzystywaniu do...
Czytaj więcej