Dobrego dnia z Ojcem Pio
13 PAŹDZIERNIKA: Gdy Bóg poddaje nas próbie krzyża i cierpienia, w głębi duszy daje promyk światła, który pomaga zobaczyć Jego bezgraniczną dobroć i zachować ufność.

Porażka nie oznacza przegranej ani tym bardziej katastrofy, a raczej tymczasową trudność na drodze do realizacji wyznaczonych celów. Thomas Edison przy kolejnych nieudanych próbach pracy nad żarówką miał podobno powiedzieć: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań”. Te słowa można odnieść do codziennych przegranych.

Podobnie jak gwiazdy podziwiane w najciemniejsze noce, tak światło łaski szybciej dostrzegamy w mrokach własnego doświadczenia. Biblijnym przykładem spotkania światła i ciemności jest pierwszy święty zwany „dobrym Łotrem”. Podczas agonii na krzyżu uchwycił się on nadziei: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Czy ekstremalnie bolesne doświadczenia mogą pozytywnie wpływać na nasze życie i wiarę?

Z pozoru niedopasowani, przeżyli ze sobą pięćdziesiąt szczęśliwych lat. Nigdy nie słyszeliśmy, aby jedno na drugie narzekało. Dziadek szanował i kochał babcię, a ona jego.

Moja praca jako muzyka będzie miała sens tylko wtedy, jeśli piekarz, który znajdzie się  na moim koncercie, postanowi lub choćby zamarzy o tym, żeby od jutra w jego piekarni zaczęły powstawać najlepsze bułki na świecie.

W początkach Kościoła to chrzest był traktowany jako sakrament pojednania z Bogiem. Przyjmowali go dorośli, którzy wyznawali wiarę i nawracali się. Po co zatem boska władza przebaczenia została przekazana wspólnocie Kościoła w postaci kolejnego sakramentu?

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 161 (5/2026)

Głos Ojca Pio 161 (5/2026)

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.

Czytaj więcej

   


 

WIDEO