Ojcostwo przypomina mi wysokogórską wspinaczkę. Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, znajdujemy się u podnóża góry, skąd ledwie widać szczyt. Potem jest wspólna droga, czyli wychowanie...
Gdy jako szesnastolatek rozpoczynałem swą przygodę z wiarą, naturalną koleją rzeczy sięgnąłem po tekst Pisma Świętego. Zaczytywałem się Ewangelią i z każdym akapitem odkrywałem, jak wspaniały jest Chrystus. Na białej ścianie nad łóżkiem wypisałem trzy najpiękniejsze wersety z Nowego Testamentu. Jeden z nich dotyczył właśnie przyjaźni, ponieważ głęboko we mnie tkwiło przeświadczenie, że jest ona więcej niż dobrą znajomością lub mieszkaniem z kimś pod jednym dachem, ale nie potrafiłem sprecyzować właściwie jej istoty.
Kryzys wiary w Polsce to nie sprawa problemów z młodzieżą, braku świątyń czy niedostatku kapłanów. Dlaczego Kościół, który ma prawie wszystko, traci tak wiele? Co zrobić, by rozkwitał, zamiast więdnąć?
Skazaniec leżał krzyżem w lochu, modląc się żarliwie do Boga. Król nie pozwolił żadnemu z kapłanów wyspowiadać skazanego kaznodziei ani udzielić mu komunii świętej. Gniew i pragnienie zemsty tak bardzo opanowały jego serce, że oprócz śmierci pragnął potępienia duszy dla człowieka, który przeszkodził mu w realizacji planów. Księżniczka Agnieszka, która niejednokrotnie słuchała kazań brata Konrada i szanowała go za miłość do Boga, z pośpiechem udała się do ojca. Ze łzami w oczach prosiła go o miłosierdzie dla skazańca. Błagała, by nie ściągał potępienia na siebie, bo zatwardziałość serca powoduje ślepotę duchową i jest przeciwna miłości.
Bóg obdarzył mnie wieloma darami, ale był dość oszczędny w udzieleniu urody oraz śmiałości. Ilekroć spotykałem kobietę, która mnie zachwycała, zabierałem się do tej znajomości, jak kowal do naprawy zegarka. Skutek był taki, że wciąż dostawałem „kosza”...
Pokazuje ożywczą moc wody. Autorzy omawiają rolę, jaką spełnia ona w liturgii Kościoła, a także w wierzeniach ludowych. Przeczytamy także o jej leczniczych właściwościach i wykorzystywaniu do...
Czytaj więcej