Dobrego dnia z Ojcem Pio
NIEDZIELA, 26 STYCZNIA 2020: Łódź twojej duszy niech mocno zakotwiczy w ufności w boskie dobro.

Warcząca lodówka

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Spojrzałam na kalendarz z uśmiechniętym obliczem Ojca Pio i w duszy zadałam sobie pytanie: „A może to Ojciec Pio tak warczy, bo nie podoba mu się coś w mojej lodówce?”. Z lektur wiedziałam, że bardzo się umartwiał i przestrzegał przed nadmierną troską o dzień następny, o to, co będzie się jadło.

Na drodze nawrócenia często sięgałam do modlitewnika z wezwaniami do Ojca Pio, który podarował mi pewien kapłan. To wystarczyło, by bliżej poznać tego świętego i jeszcze bardziej się nim zainteresować. Po niedługim czasie wypatrzyłam w księgarni kolejny modlitewnik: „Adwent ze św. Ojcem Pio”, a potem książeczkę pomocną w przeżywaniu Wielkiego Postu.

Tak więc Popielec 2013 roku rozpoczęłam ze Stygmatykiem z Pietrelciny. Jego słowa zamieszczone w modlitewniku były skromne, ale potrafiły, kiedy trzeba, poruszyć albo uspokoić sumienie – były niczym balsam miłości. Dni Wielkiego Postu upływały pośród wzlotów i upadków, w których Święty mnie pokrzepiał, ale i ganił.

W tym czasie po raz pierwszy zamówiłam „Głos Ojca Pio”. Otrzymałam go wraz z kalendarzem, który zawiesiłam na lodówce. Po kilku dniach, schodząc rano z piętra, zlękłam się głośnego warkotu, który dochodził z kuchni. Domyśliłam się, że wydaje go lodówka. Spojrzałam na kalendarz z uśmiechniętym obliczem Ojca Pio i w duszy zadałam sobie pytanie: „A może to Ojciec Pio tak warczy, bo nie podoba mu się coś w mojej lodówce?”. Z lektur wiedziałam, że bardzo się umartwiał i przestrzegał przed nadmierną troską o dzień następny, o to, co będzie się jadło.

Po odmówieniu koronki o godzinie 15.00 przystąpiłam do odprawienia Męki Pańskiej z Ojcem Pio. Podczas odczytywania komentarza do szóstej stacji włos zjeżył się na mojej głowie: „Jeśli Ojciec Pio chce sprowadzić na dobrą drogę kogoś pogubionego, nie używa z pewnością pieszczot, ale chwyta go bezlitośnie w szpony, WARCZY na niego, ośmieliłbym się powiedzieć, że chwyta go zębami za kostkę i już nie puszcza zdobyczy. (…) Nie waha się wbijać paznokci w sumienie, jeśli trzeba wyrwać z niego uparte skłonności do złego”. To wystarczyło! Nie miałam najmniejszej wątpliwości, że poranny warkot lodówki to był jego warczący GŁOS!...

Tekst Gabriela Fojcik

Cały artykuł w papierowym wydaniu "Głosu Ojca Pio" [2/104/2017]

Ostatnio zmieniany piątek, 03 marzec 2017 13:21

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 121 (1/2020)

Zachęca do powierzenia swojego życia kierownikowi duchowemu. Aby poznać, na czym polega rozeznawanie, warto przeczytać artykuł „Widzieć świat oczami Boga” oraz wywiad ze świeckim kierownikiem duchowym.

Czytaj więcej

    


POLECAMY

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter