Dobrego dnia z Ojcem Pio
3 SIERPNIA:  To, czego żąda od ciebie Bóg, jest zawsze dobre i słuszne.

Zmiana wyglądu, a nawet umiejscowienia stygmatów Ojca Pio opisana w kolejnych sprawozdaniach lekarskich nasuwa wiele pytań. Jak wyjaśnić te różnice? Czy mają one związek z ostatecznym zniknięciem stygmatów z ciała Ojca Pio? Przypomnijmy, że nie zostawiły one po sobie nawet drobnej blizny.

Obok stygmatów Ojca Pio nie sposób przejść obojętnie. Są one albo wielkim znakiem danym od Boga w naszych czasach – kolejnym przypomnieniem, że On jest, kocha i działa, albo zwykłym oszustwem czy też wytworem chorej psychiki. Innej możliwości nie ma!

„Dlaczego do mnie przyjeżdżacie? Macie świętego kapłana. W trudnych sprawach idźcie do niego!” – mówił Ojciec Pio do pielgrzymów z Neapolu. Z jakiego powodu odsyłał ich do zapomnianego dziś ks. Dolindo Ruotolo?

Helikopter wiozący figurę fatimskiej Madonny oddalał się już od San Giovanni Rotondo, kiedy drugi pilot niespodziewanie poprosił, by zawrócić i wykonać jeszcze trzy okrążenia nad klasztorem jako znak pozdrowienia dla Ojca Pio. Właśnie w tym momencie, jak przekazują świadkowie, Ojciec Pio poczuł dreszcz na całym ciele i wykrzyknął do współbraci: „Zostałem uzdrowiony...!”.

Kocham Cię tak, że nie można więcej! Biada temu, kto ośmieliłby się Ciebie skrzywdzić! – pisał Ojciec Pio do Cleonice Morcaldi. Te słowa przeraziły niejednego biskupa...

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć. 

Czytaj więcej

   


 

WIDEO