Dobrego dnia z Ojcem Pio
PIĄTEK, 2 CZERWCA : Pan swoim potężnym ramieniem zawsze będzie cię wspierał i dzięki temu się nie potkniesz.

Tak jak każdy człowiek otrzymałem od Boga Anioła Stróża – niebiańskiego opiekuna, który modli się za mnie, prowadzi i chroni. Staram się o tym nie zapominać. Ten właśnie anioł istniał od początku stworzenia. Walczył w niebie u boku Michała Archanioła przeciw Lucyferowi i jego upadłym towarzyszom, którzy odrzucili służbę Bogu, a teraz został posłany, by towarzyszyć właśnie mnie – i tylko mnie. Odkąd zostałem ojcem, potrzebuję go jeszcze bardziej.

Wielką sztuką jest nie tylko wnosić dobro w życie innych, ale również nauczyć się owocnie je przyjmować. Niestety, w tradycyjnych formach wychowania rodzinnego, a także religijnego wciąż panuje przekonanie o niebezpieczeństwach płynących z pochwał czy uznania.

Niektórzy uważają, że modlitwa jest łaską, nie zależy zatem ani od metod, ani od ćwiczeń. Twierdzenie to jest błędem, ponieważ życie z Bogiem łączy łaskę z naturą.

 

Zanim zasiądziemy do wieczerzy wigilijnej, warto przypomnieć sobie biblijną historię opowiadającą o narodzinach Bożego Syna, wczuć się w przeżycia Świętej Rodziny, a potem spojrzeć na samych siebie. Być może potrzebujemy odłupać z własnego życia koślawe kawałki zła i grzechu, aby wydobyć – na wzór Maryi i Józefa – czyste piękno szlachetnego serca...

W Wielki Piątek po liturgii nasz przełożony zakonny otrzymał esemesa od jednego z parafian z rozpaczliwym apelem o pomoc. Parafianin ten pisał o dramatycznej sytuacji w stalowowolskim Domu Pomocy Społecznej. Szybko, spontanicznie podjęliśmy decyzję, by podjąć posługę wśród starszych osób zainfekowanych koronawirusem i potrzebujących natychmiastowej pomocy.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Głos Ojca Pio 159 (3/2026)

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...

Czytaj więcej

   


 

WIDEO