Są chrześcijanie, którzy utrzymują, że grzeszne życie przodków może skutkować bezpośrednim wpływem złych duchów na następne pokolenia, a także powodować choroby, złe stany psychiczne, depresję czy skłonność do popełniania tych samych grzechów.
Jako początkujący katecheta, pełen misyjnego zapału, spontanicznie powiedziałem do jednej z moich uczennic: „Dominiko, pamiętaj, masz być święta!”. Jej reakcja była zdumiewająca. Przez chwilę patrzyła na mnie z niedowierzaniem, a potem, mocno rozbawiona, wybuchła gromkim śmiechem. To niby banalne doświadczenie dało mi jednak dużo do myślenia. Zacząłem się zastanawiać, co tak naprawdę myślimy o świętości. Czy wezwanie to jawi się nam jako możliwe do zrealizowania, dobre samo w sobie, a przez to atrakcyjne? Czy też dominują negatywne przekonania?
Bóg obdarzył mnie wieloma darami, ale był dość oszczędny w udzieleniu urody oraz śmiałości. Ilekroć spotykałem kobietę, która mnie zachwycała, zabierałem się do tej znajomości, jak kowal do naprawy zegarka. Skutek był taki, że wciąż dostawałem „kosza”...
Papież Franciszek w Liście apostolskim Patris corde (Z ojcowskim sercem), opublikowanym 8 grudnia 2020 roku z okazji 150. rocznicy ogłoszenia Oblubieńca Maryi patronem Kościoła katolickiego, zarządził specjalny rok poświęcony Opiekunowi Jezusa. Potrwa on do 8 grudnia 2021 roku.
Epidemia to prowokacja Pana Boga, byśmy zadali sobie pytanie: Kim jesteśmy? Koronawirus pokazał bowiem, jaka naprawdę jest nasza rzeczywistość. Odsłonił także prawdę o ludziach. Przez lata myśleliśmy, że możemy robić wszystko. Obecnie zaś natura ukazała, że odpowiednia postawa moralna jest kluczowa dla naszego przeżycia – uważa Mario Salisci, włoski socjolog.

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.
Czytaj więcej