Były dwa dni do końca zrzutki, a na leczenie Filipka brakowało nadal ponad 3 miliony złotych. Była to jedna z tysięcy charytatywnych zbiórek dla chorych dzieci, więc kto by uwierzył, że zakończy się sukcesem. A jednak, udało się! Zebrano ponad 6 milionów złotych i Filipek poleciał do Stanów Zjednoczonych, gdzie znajduje się już pod opieką lekarzy, a jego rodzice publikują codziennie zdjęcia uśmiechniętego synka.
Tak jak każdy człowiek otrzymałem od Boga Anioła Stróża – niebiańskiego opiekuna, który modli się za mnie, prowadzi i chroni. Staram się o tym nie zapominać. Ten właśnie anioł istniał od początku stworzenia. Walczył w niebie u boku Michała Archanioła przeciw Lucyferowi i jego upadłym towarzyszom, którzy odrzucili służbę Bogu, a teraz został posłany, by towarzyszyć właśnie mnie – i tylko mnie. Odkąd zostałem ojcem, potrzebuję go jeszcze bardziej.
Nie mam zamiaru mieszać się do kakofonii krzyków o uchodźcach-nachodźcach na wschodniej granicy Polski ani dywagować o potrzebie budowania na niej kolejnych murów i umocnień. Znacznie ważniejsze jest dla mnie dotarcie do przyczyn tej sytuacji, ponieważ inaczej jej skutków się nie powstrzyma. Warto zająć się tym problemem zwłaszcza dlatego, że próby powstrzymania tzw. dzikiej imigracji w Europie są niczym próba blokowania powodzi korkiem.
Ojcostwo przypomina mi wysokogórską wspinaczkę. Kiedy rodzi się pierwsze dziecko, znajdujemy się u podnóża góry, skąd ledwie widać szczyt. Potem jest wspólna droga, czyli wychowanie...
Bóg jest obecny w życiu każdego z nas i to On jako pierwszy wychodzi z inicjatywą spotkania, dbając o to, byśmy uniknęli pomyłek. Szukając Boga, nie powinniśmy więc czuć się tak, jakbyśmy ścigali poszukiwanego, który ucieka przed pogonią. Ważne, by mieć świadomość, że On już do nas mówi, będąc niesłychanie blisko. Naszym zadaniem jest tylko nauczyć się Go słuchać i odpowiadać na Jego wezwanie.

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć.
Czytaj więcej