Problemy istnieją nie tylko po to, by je rozwiązywać, ale również po to, aby nas przemieniać. Są ziarnem wrzuconym w glebę, które musi obumrzeć, aby mogło się narodzić coś nowego. Warto zatem nie tylko uczyć się, jak ich unikać i je rozwiązywać, ale również jak je przyjmować i przemieniać się w trudnych i bolesnych doświadczeniach…
Człowiek w Biblii pracuje. Chociaż Pismo Święte nie podaje definicji pracy ani nie rozwiązuje wszystkich problemów z nią związanych, słowo Boże rzuca ciekawe i ważne światło na ludzkie działanie, ukazując zarazem jego wartość i trud.
Moja mama była mądrą i bardzo dobrą kobietą. Jako młoda dziewczyna służyła u pana w dworze, gdzie nauczyła się gotować, szyć, haftować... Patrzyłam na nią i podziwiałam, jak potrafi z niczego coś zrobić. Ona wszystko umiała. I wiele mnie nauczyła, a nade wszystko posłuszeństwa i szacunku.
Kiedy Noe zaczął budować arkę na środku suchego lądu, ludzie z pewnością brali go za wariata. On jednak wiedział, że warto słuchać Boga i dokładnie trzymać się Jego instrukcji, nawet wtedy, kiedy w ludzkim mniemaniu każe On robić rzeczy dziwne. Jakie zatem to były instrukcje, gdzie można je znaleźć i czy na ich podstawie uda się zrekonstruować ten biblijny statek?
W potocznym wyobrażeniu aniołowie kojarzą się często z delikatną pociechą i emocjonalnym bezpieczeństwem. Biblia proponuje jednak obraz bardziej złożony, w którym obok posłańców pokoju pojawiają się także głosy budzące lęk i duchowe napięcie. Pismo Święte nie opisuje świata anielskiego przez pryzmat mocy, lecz za pomocą kategorii kształtujących relację człowieka z Bogiem. Kim zatem są aniołowie w perspektywie biblijnej: dyskretnymi towarzyszami drogi ku życiu czy subtelnymi sabotażystami zaufania?

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...
Czytaj więcej