Dobrego dnia z Ojcem Pio
21 KWIETNIA: Miłość była tak droga Boskiemu Mistrzowi, że nazwał ją swoim przykazaniem.

Zastanawiające jest, że Franciszek pociągnął za sobą tak wielką rzeszę naśladowców. W sumie nie uczynił nic wielkiego. Odbudował dwa rozwalające się kościoły i tyle. A jednak zrobił dla Kościoła i świata więcej niż inni.

Odegrali w historii zbawienia ważne role. Rafał, Michał, Gabriel. Pierwszy zaopiekował się podróżnikiem, drugi zwyciężył ze Smokiem, trzeci zwiastował Maryi, że będzie Matką Syna Bożego. Czcimy ich jako wysłanników Boga.

Ojciec Pio nieustannie doskonalił swój dialog z Bogiem. Pracując nad sobą w tej dziedzinie, pomagał również swym duchowym dzieciom w uświęcaniu ich własnej codzienności poprzez modlitwę.

Nie odkryła powołania nagle ani nie było ono wynikiem intensywnego rozeznawania. Zdecydował za nią los – rodzice i nabożny zwyczaj. Lecz gdyby nie to, Kościół prawdopodobnie nie miałby wielkiego doktora i teologa, a medycyna i muzyka byłyby uboższe.

Spotkania autorskie, nowości wydawnicze, warsztaty edukacyjne – to tylko skromna zapowiedź atrakcji, jakie niosą za sobą jubileuszowe XXX Targi Wydawców Katolickich.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 158 (2/2026)

Głos Ojca Pio 158 (2/2026)

Przeczytamy w nim o uśmiechniętym Panu Bogu i Jego zastępach. Ponadto dwie niezykłe historie: człowieka, który rozśmieszył śmierć, oraz dziewczyny, której Anioł Stróż podał pyszną kawę.

Czytaj więcej

      


 

WIDEO