W 1370 roku, kiedy kilka miesięcy po narodzinach zdumieni rodzice stanęli nad kołyską, w której spokojnie leżała ich córka, a wokół jej ust śmiało latały pszczoły, nie czyniąc dziecku nic złego, oboje zadawali sobie pytanie – jak to jest możliwe? Szybko jednak przekonali się oni, a także każdy, kto ją spotykał, słyszał o niej lub prosił o łaski, że dla niej nie było rzeczy niemożliwych, wręcz stały się one jej specjalnością.