Dobrego dnia z Ojcem Pio
PONIEDZIAłEK, 18 GRUDNIA 2017: Czy jest sens bać się ojca, który zapewnił nas, że bez Jego woli nawet włos z głowy nam nie spadnie?

Wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej

Oceń ten artykuł
(1 głos)

13 maja przypada wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej i 100. rocznica objawień Maryi pastuszkom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. Tego dnia mija także 36 rocznica zamachu na Jana Pawła II, do którego doszło w 1981 roku. Papież został postrzelony przez Aliego Agcę. Rok po zamachu udał się do Fatimy, by podziękować Maryi za ocalenie życia.

Tajemnice fatimskie
Peryferie. To zaskakujące, jak często Boże sprawy rozgrywają się na uboczu, z dala od centrum wydarzeń, metropolii, w półcieniu i w cichości, niemal w tajemnicy. Tak zaczęła się ziemska historia Jezusa, podobny był też początek historii objawień w Fatimie.

Troje małych dzieci – pastuszków, żyjących na krańcu Europy, w niewielkiej wiosce Fatimie, doświadcza widzeń, spotyka anioła, a później Matkę Bożą. Można było uznać to za przywidzenia, efekt wybujałej dziecięcej fantazji. A jednak historia potoczyła się inaczej. W ciągu niespełna wieku orędzie przekazane wówczas malutkim rozprzestrzenia się na cały świat, każdy szczerze zainteresowany, łącznie z samym papieżem, wierzy i potwierdza jego autentyczność.

Zamiary pełne miłosierdzia
Historia zaczyna się jeszcze w 1916 roku. Dziesięcioletniej Łucji, siedmioletniej Hiacyncie i dziewięcioletniemu Franciszkowi objawia się anioł, który wzywa ich do modlitwy za grzeszników. Później w ciągu tego roku objawienia powtarzają się jeszcze dwukrotnie. Anioł ponawia wezwanie i zapowiada, że Jezus i Maryja mają wobec nich „zamiary pełne miłosierdzia”.

Spotkanie tej trójki z Matką Bożą następuje dopiero rok później. 13 maja 1917 roku dzieci widzą kobietę w blasku, w białej szacie. Maryja zapowiada, że będzie się ukazywać im przez pół roku każdego trzynastego dnia kolejnego miesiąca. Faktycznie, objawienia powtarzają się regularnie. W tym czasie Maryja wzywa, by dzieci ofiarowały swoje cierpienia za nienawróconych grzeszników, nawołuje, aby modlono się na różańcu w intencji pokoju na świecie, a także by szerzono nabożeństwo do jej niepokalanego serca.

Trzecia tajemnica fatimska
Kluczowa wizja, którą dziś znamy jako tajemnicę fatimską, następuje 13 lipca tego roku. Jest to ciąg objawień i proroctw przekazanych w jednym czasie, lecz później podzielonych na trzy części ze względu na treść.

Pierwsza i druga część zawierają sugestywny obraz piekła, gdzie trafiają „biedni grzesznicy”, a także wezwanie do poświęcenia Rosji Maryi. Jeśli Rosja się nie nawróci, konsekwencje mogą być straszne, nastąpią wojny i prześladowania chrześcijan.

Trzecia część, długo nie ujawniana i zdeponowana w Tajnym Archiwum Watykańskim, wzbudzała najwięcej domysłów i spekulacji. Pełny jej tekst został ujawniony dopiero przez Jana Pawła II w 2000 roku. Łowcy sensacji mogli czuć się zawiedzeni, zamiast profetycznych wizji zawierała symboliczną scenę, która zapowiadała to, co faktycznie spotkało Kościół w XX wieku.

Siostra Łucja odręcznie notuje to, co widziała: biskup w bieli wraz z innymi biskupami, księżmi, zakonnikami, zakonnicami wchodzi na stromą górę, na szczycie której stoi krzyż. Aby tam dotrzeć, papież przechodzi przez zrujnowane miasto, idzie udręczony bólem i cierpieniem, modląc się za zabitych, których mija po drodze. Sam dociera do krzyża, a klęcząc u jego stóp, zostaje zastrzelony przez grupę żołnierzy, to samo dzieje się z innymi biskupami, księżmi, zakonnikami i innymi ludźmi różnych warstw i pozycji.

Benedykt XVI wyjaśnia objawienia fatimskie
W 93. rocznicę objawień fatimskich papież Benedykt XVI postanowił odwiedzić Fatimę. Jest to wizyta o tyle szczególna, że po ujawnieniu treści trzeciej części w 2000 roku, jeszcze jako kard. Ratzinger – prefekt Kongregacji Nauki Wiary, sformułował interpretację teologiczną tej tajemnicy. Zauważył on, że jakkolwiek obraz może wydawać się ponury, to jednak niesie w sobie nadzieję, szczególnie w zestawieniu z faktami, które nastąpiły. Góra i miasto symbolizuje historię jako przestrzeń ludzkiej kreatywności i społecznej harmonii, ale jednocześnie jako miejsce destrukcji, gdzie człowiek jest w stanie zniszczyć owoce swojej działalności. Świadczy o tym na wpół zrujnowane miasto. Może być ono miejscem wspólnoty i postępu, ale także zagrożeniem. Na górze stoi krzyż, cel i kierunek ludzkiej historii – to on zamienia destrukcję w zbawienie. Jest znakiem nieszczęścia, ale też obietnicy.

Za papieżem na górę wchodzą biskupi, księża, ludzie różnych warstw społecznych. Droga Kościoła została przedstawiona jako via crucis, podróż przez czas przemocy, zniszczenia, śmierci. Pod postacią męczenników, zabitych i prześladowanych widać cały XX wiek, świadkowie wiary giną w każdej jego dekadzie. Kardynał Ratzinger wskazuje, że w drodze krzyżowej przez ten wiek papież odgrywa szczególną rolę. W tej żmudnej wspinaczce widać rysy wszystkich papieży XX wieku, uczestniczących w cierpieniach epoki. W tej wizji papież ginie razem z męczennikami.

Przesłanie dla świata
Kiedy Jan Paweł II odczytał tekst trzeciej części po próbie zamachu na swoje życie 13 maja 1981 roku, było dla niego oczywiste, że proroctwo odnosi się również do niego. Wyraził to w stwierdzeniu, że matczyna ręka prowadziła kulę i pozwoliła zatrzymać się mu na progu śmierci. Tu tkwi sedno tajemnicy fatimskiej. Nie ma nieodwołalnego przeznaczenia. Wiara i modlitwa są siłami, które mogą bezpośrednio wpływać na bieg wydarzeń. Mają więcej mocy niż amunicja i armie. Celem całej wizji nie było przedstawienie przyszłości nie do uniknięcia. Odwrotnie. Została dana, aby zmobilizować siły do zmiany zapowiadanego stanu. Przedstawiała zagrożenia, ale jednocześnie możliwe drogi wyjścia.

Kardynał Ratzinger, szkicując teologiczne tło trzeciej tajemnicy, stawia dwa pytania o ostateczny sens objawień. Pierwsze brzmi: skoro można uznać, że treść objawień odnosi się do czasów będących zasadniczo przeszłością, brak w nich apokaliptycznych wizji zaspokajających naszą ciekawość, to co pozostaje? Odpowiedź znamy – zanim wnikliwie przeanalizowaliśmy objawienia – chodzi o wezwanie do modlitwy jako drogi „zbawienia dla dusz” oraz do pokuty i nawrócenia.

Drugie pytanie odnosi się do zdania wypowiedzianego przez Maryję, że na końcu jej niepokalane serce zatriumfuje. Co to oznacza? Maryja miała serce otwarte na Boga. Takie serce jest silniejsze niż jakakolwiek broń. Fiat Maryi, słowo jej serca, zmieniło historię świata, ponieważ przyniosło dla niego zbawienie. Zło ciągle ma władzę w świecie, czego doświadczamy nieustannie. Dzieje się tak, ponieważ nasza wolna wola stale oddala się od Boga. Jednak dzięki „tak” Maryi zło nie ma już ostatniego słowa.

Dzieci, które doświadczyły spotkania z Maryją, mogły zostać zignorowane. Historia potoczyła się jednak inaczej. Papież po zamachu mógł zginąć. Także ta historia potoczyła się inaczej. Bóg ukryty czasami objawia się w przebłysku, na moment, widzimy Go przechodzącego, z tyłu. Wybiera ludzi małych, niedocenianych, miejsca ustronne, na uboczu, peryferia. Okazuje się, że to ci ludzie mogą zmienić bieg wydarzeń, to tam dzieją się rzeczy ważne. Te krótkie chwile dają nadzieję, pomimo ogromu cierpienia, iż przez wiarę i modlitwę historia toczy się inaczej.

Andrzej Iwański

Ostatnio zmieniany czwartek, 11 maj 2017 14:10

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 108 (6/2017)

Temat numeru: Oswoić samotność

Ojciec Pio pokazywał jak w samotności spotkać Boga i otworzyć serce na drugiego człowieka.

Czytaj więcej

    


Rekolekcje adwentowe

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter