Dobrego dnia z Ojcem Pio
SOBOTA, 22 LUTEGO 2020: Niech kotwicą łódki twego ducha będzie ufność w Bożą dobroć.

Maryi Panny Szkaplerznej - 16 lipca

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dwa prostokąty z brązowego sukna – na jednym wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, na drugim Serca Pana Jezusa – połączone dwoma tasiemkami. Tak wygląda dziś szkaplerz. Noszą go ludzie na znak szczególnego nabożeństwa do Maryi, która związała z nim przywilej swojej szczególnej opieki w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach, a także obietnicę szczęśliwej śmierci i zachowania od wiecznego potępienia.

Historia szkaplerza sięga przełomu XII i XIII wieku, kiedy na zboczach góry Karmel w Palestynie powstała wspólnota pustelników żywiących szczególną cześć dla Maryi. Ona –  zachowująca w swym sercu i rozważająca słowo Boże – stała się dla nich wzorem do naśladowania. Jej oczyma patrzyli na Jezusa. Pierwsi karmelici ze względu na zmieniający się układ sił w Ziemi Świętej musieli wrócić do krajów ojczystych w Europie, tam jednak nie spotkali się z życzliwym przyjęciem.

W tej sytuacji generał karmelitów, św. Szymon Stock (1164-1265) zwrócił się do Maryi z prośbą o ratunek. Jego modlitwa została wysłuchana. W nocy z 15 na 16 lipca Maryja na znak swojej szczególnej opieki powierzyła mu szkaplerz: „Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania” i poleciła udać się do papieża w celu przezwyciężenia trudności. Ponadto złożyła obietnicę łaski zbawienia dla wszystkich, którzy będą wiernie nosić szkaplerz: „Kto w nim umrze, nie zazna ognia wiecznego”.

Do tego pierwszego przywileju i obietnicy Maryi papież Jan XXII w XIV wieku miał dodać – na jej polecenie otrzymane w widzeniu – przywilej sobotni, który zapowiadał uwolnienie od czyśćca w sobotę po śmierci dla wszystkich wiernie wypełniających specjalne zobowiązania (post ścisły w określone dni, odmawianie wyznaczonej modlitwy i noszenie szkaplerza).

Choć według badań historycznych przytoczone powyżej obydwa wydarzenia obrosły pobożną legendą dopiero pod koniec XIV wieku, a Bulla Sobotnia okazała się falsyfikatem i nigdy jej nie znaleziono w watykańskich rejestrach, Stolica Apostolska wielokrotnie potwierdziła przywileje szkaplerzne i prawdziwość obietnic Maryi, a szkaplerz zaliczyła do sakramentaliów. Naprawdę nabożeństwo szkaplerzne do Matki Bożej z Góry Karmel zawdzięczamy papieżowi Klemensowi VII, który je ustanowił i zatwierdził 12 sierpnia 1530 roku bullą Ex Clementi. W 1726 roku obchodzone 16 lipca wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel rozciągnięto na cały Kościół i szkaplerz karmelitański stał się jedną z powszechnych form pobożności maryjnej.

W Polsce nabożeństwo szkaplerzne rozwijało się od momentu swego powstania za pontyfikatu Klemensa VII, kiedy przy kościołach parafialnych zaczęto tworzyć bractwa szkaplerzne. Głoszono kazania w kościołach, a przykład dawali – podobnie jak władcy europejscy – polscy królowie. Według ustnych przekazów szkaplerz nosili: królowa Jadwiga i król Władysław Jagiełło, natomiast w księgach bractw krakowskich zachowały się wpisy Władysława IV i Jana III Sobieskiego.

Nabożeństwo szkaplerzne przetrwało do czasów współczesnych. Każdy może sobie założyć szkaplerz na szyję i z pewnością Maryja będzie mu w życiu towarzyszyć. Jednakże uczestnictwo w łaskach z nim związanych wymaga przyjęcia go według obrzędu zatwierdzonego przez Watykan. Odbywa się to pod warunkiem, że decyzja ta jest niewymuszona, szczera i świadoma oraz głęboko związana z zawierzeniem siebie Maryi, czyli dzieleniem z nią własnej codzienności i naśladowaniem jej stylu życia.

W 2001 roku cały Kościół przeżywał jubileusz 750-lecia szkaplerza. Ogólnopolskie obchody odbyły się w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Czernej. Z tej okazji papież Jan Paweł II w liście apostolskim udzielił wyjątkowej nauki. Przypomniał, że „nabożeństwo do Niej [Maryi] nie może ograniczyć się tylko do modlitw i hołdów składanych Jej przy określonych okazjach, ale powinno stanowić habit, czyli nadanie stałego kierunku chrześcijańskiemu postępowaniu, opartemu na modlitwie i życiu wewnętrznym poprzez częste przystępowanie do sakramentów i konkretne uczynki miłosierne co do ciała i co do duszy”. A Karol Wojtyła od młodości nosił szkaplerz...

Joanna Piestrak

„Głos Ojca Pio” [4/82/2013]

Ostatnio zmieniany wtorek, 10 lipiec 2018 12:32

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 121 (1/2020)

Zachęca do powierzenia swojego życia kierownikowi duchowemu. Aby poznać, na czym polega rozeznawanie, warto przeczytać artykuł „Widzieć świat oczami Boga” oraz wywiad ze świeckim kierownikiem duchowym.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter