Dobrego dnia z Ojcem Pio
19 SIERPNIA: Nie zapominaj o Aniele Stróżu, niewidzialnym towarzyszu, który jest zawsze obok, gotowy, by wysłuchać i pocieszyć.

Biblia dla ludzi wierzących jest słowem Bożym, księgą świętą, natchnioną, przekazującą, jak wierzyć i żyć. Równocześnie lektura zamieszczonych w niej tekstów nierzadko stawia nam przed oczy sceny, opowiadania, historie i obrazy pełne przemocy. Nasuwa się więc pytanie, jakie pouczenie może znaleźć dla siebie człowiek wierzący w opisach biblijnych spisków, intryg, zabójstw, krwawych wojen i rzezi?

Człowiek w Biblii pracuje. Chociaż Pismo Święte nie podaje definicji pracy ani nie rozwiązuje wszystkich problemów z nią związanych, słowo Boże rzuca ciekawe i ważne światło na ludzkie działanie, ukazując zarazem jego wartość i trud.

Wielu osobom praca nieodłącznie kojarzy się z przestępstwem pierwszych rodziców i karą, jaka spotyka ich w wyniku nieposłuszeństwa okazanego Bogu. Trud i pot w połączeniu z nieurodzajną ziemią, rodzącą człowiekowi jedynie osty i ciernie, stały się dla wielu ludzi nieodłącznymi elementami tej formy ludzkiej aktywności. Księga Rodzaju na początki ludzkiej pracy patrzy jednak z zupełnie innej perspektywy niż przez pryzmat kary za grzech pierworodny.

Kiedy Noe zaczął budować arkę na środku suchego lądu, ludzie z pewnością brali go za wariata. On jednak wiedział, że warto słuchać Boga i dokładnie trzymać się Jego instrukcji, nawet wtedy, kiedy w ludzkim mniemaniu każe On robić rzeczy dziwne. Jakie zatem to były instrukcje, gdzie można je znaleźć i czy na ich podstawie uda się zrekonstruować ten biblijny statek?

Piotr Apostoł to patron rybaków i handlarzy rybami. Jego imię posłużyło do nazwania pewnej ryby żyjącej w Jeziorze Galilejskim, której delikatne mięso cenione było już przez starożytnych smakoszy. Ponoć to właśnie w jej pyszczku apostoł znalazł – na polecenie samego Jezusa – monetę, którą następnie zapłacił podatek świątynny. O jakiej rybie mowa?

Wróbel, jaki jest, każdy widzi – szarobrązowy i hałaśliwy. Ptak tak pospolity, że wręcz nieciekawy. Pomimo że nie ma w sobie nic z orlej dostojności ani subtelnego wdzięku synogarlicy, ani jego „ćwir – ćwir” nie może się w żaden sposób równać ze słowiczymi trelami, został jednak zauważony przez autorów biblijnych, a nawet samego Jezusa.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć. 

Czytaj więcej

   


 

WIDEO