Dobrego dnia z Ojcem Pio
ŚRODA, 12 LIPCA : Bóg jest w Dobru.
Ziemia mlekiem i miodem płynąca fot. Mamun Srizon/unsplash.com

Ziemia mlekiem i miodem płynąca

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Bóg, wyzwalając Izraelitów z niewoli egipskiej, obiecał, że wprowadzi ich „do ziemi, która opływa w mleko i miód” (Wj 3,8). Wzmianka ta pochodzi od nomadów z pustyni, którzy uważali te produkty za najwykwintniejszy pokarm. Takie życie wiedli Izraelici, zanim zamieszkali w Ziemi Obiecanej. Byli pół koczownikami. Żyli w namiotach i przenosili się z miejsca na miejsce ze swoimi stadami w poszukiwaniu zielonych pastwisk i wody. Hodowali owce, kozy i wielbłądy, dzięki czemu mieli pod dostatkiem mleka. Ale co z miodem?

Otóż w Biblii nie ma zbyt wielu wzmianek o samych pszczołach. Natomiast dość często występuje w niej owoc pszczelej pracy – miód. Odgrywał on wtedy znacznie większą rolę niż obecnie, ponieważ starożytni nie znali cukru. Jeśli chcieli coś osłodzić, musieli korzystać z miodu, co potwierdza autor Księgi Syracha: „Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy” (Syr 11,3).

Pszczoły od zawsze fascynowały człowieka. Nawet św. Franciszek z Asyżu wiele czasu spędzał na podziwianiu ich pracy, o czym pisze bł. Antoni Fryderyk Ozanam, badacz jego życia. Jest to bowiem jedyny owad, któremu człowiek podbiera wytwarzaną żywność. Aby zebrać nektar potrzebny do wyprodukowania 1 kg miodu, pszczoły muszą odwiedzić 19 mln kwiatów i przelecieć 300 tys. km, tj. 3 odległości od Ziemi do Księżyca. Jedna robotnica oblatuje w ciągu dnia ok. 7 tys. kwiatów.

Nie dziwmy się więc, że w niektórych kulturach owady te uchodziły za święte. Przykładem tego jest choćby starożytny Egipt, gdzie uważano, że pszczoły powstały z łez słonecznego boga Re i spadły na ziemię. Tu także prawdopodobnie opracowano pierwsze metody hodowli tych owadów na szerszą skalę. Zdaje się to potwierdzać znalezisko z egipskiej świątyni słońca w Ne-Woser-Re niedaleko Kairu, gdzie odnaleziono liczącą ok. 4,5 tys. lat płaskorzeźbę przedstawiającą hodowlę pszczół. Wykorzystywano do tego celu ule w postaci rur (150 cm dł. 20 cm śred.) wykonane z gliny i mułu nilowego, które układano w stosy. Hodowlę tych pożytecznych owadów prowadzono na rozległych łąkach Delty Nilu od 3 tys. lat przed Chr. Przypuszcza się nawet, że ule z pszczołami przewożono łodziami po Nilu i wystawiano w miejscach, gdzie akurat odbywało się kwitnienie. Zwiększano w ten sposób wydajność pszczół, gdyż w suchym afrykańskim klimacie rośliny kwitną bardzo krótko. Na podstawie analizy sposobu hodowli tych owadów wnioskuje się, iż tradycje pszczelarstwa od Egiptu przejęli Izraelici.

Zdają się to potwierdzać wykopaliska archeologiczne z terenu Izraela. W 2008 roku archeolog prof. Amihai Mazar z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie i jego zespół odkryli w Tel Rehov (w dolinie Bet Szean) pasiekę, a w niej 30 dobrze zachowanych glinianych, cylindrycznych uli. Co więcej, w dwóch z nich znaleziono doskonale zachowane robotnice, trutnie, a nawet larwy. Znalezisko to datuje się na X i IX w. przed Chr., czyli wczesny okres monarchii izraelskiej. Entomolog Guy Bloch ocenia, że pasieka ta w szczytowym okresie rozwoju mogła składać się z 200 uli, w których hodowano ponad milion pszczół, a te mogły dostarczać nawet 500 kg miodu rocznie. Badania znalezionych szczątków pszczół wykazały także, że nie hodowano tu pszczół syryjskich Apis mellifera syriaca ani lokalnych ras tych owadów, lecz Apis mellifera anatoliaca, które współcześnie występują w Turcji (w Anatolii). Sugerowałoby to, że pszczelarze z Tel Rehov dobrze orientowali się w rasach pszczół i sprowadzali w celach hodowlanych pszczoły anatolijskie, produkujące osiem razy więcej miodu od syryjskich, zwanych też palestyńskimi, i pod względem temperamentu dużo od nich spokojniejsze.

Zatem, chociaż Biblia nic nie mówi, jakoby w tamtych czasach Izraelici hodowali pszczoły, odnalezienie pasieki w Tel Rehov dowodzi, że już w okresie tzw. Pierwszej Świątyni (wzniesiona przez Salomona) w kraju nad Jordanem na szeroką skalę zajmowano się pszczelarstwem i pozyskiwaniem miodu. Pamiętajmy też, ile zawdzięczamy pszczołom i jak przykry może być nasz los, gdyby ich zabrakło…

Tekst Anna Maria Wajda

"Głos Ojca Pio" [121/1/2020]


Anna Maria Wajda – dr inż. nauk rolniczych i dr nauk teologicznych. Zajmuje się zagadnieniami związanymi z przyrodą w Biblii, a także życiem codziennym w czasach biblijnych.

Ostatnio zmieniany środa, 15 styczeń 2020 15:38

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 124 (4/2020)

Głos Ojca Pio 124 (4/2020)

Pokazuje, jak wiara i bliska relacja z Bogiem pomaga przetrwać trudne chwile i daje siłę do działania, niesienia pomocy potrzebującym i dzielenia się dobrem.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter