Dobrego dnia z Ojcem Pio
2 SIERPNIA: Kto pożądliwie szuka zagubionej rzeczy, może jej dotykać i ją widzieć, a nigdy jej nie odnajdzie.

Joanna

Chrystus wyraźnie nakazał: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Słowa te skłoniły pierwszych uczniów do rozejścia się i głoszenia wszystkim, że Chrystus jest Panem i Zbawicielem. Zapłacili za to wysoką cenę, bo tylko jeden z nich umarł śmiercią naturalną, zaś pozostali złożyli ofiarę męczeństwa. Nie zraziło to jednak kolejnych pokoleń kobiet i mężczyzn, które aż po dziś gotowe są opuścić swoje domy, by udać się w najdalsze zakątki świata głosić Dobrą Nowinę.

Jesteśmy małżeństwem, które stosunkowo niedawno przejrzało na oczy. W 2017 roku przeżyliśmy nawrócenie podczas kursu przedmałżeńskiego. Myśleliśmy wtedy: „odmieniło się całe nasze życie, narodziliśmy się na nowo”.

Nowy numer zaprasza do refleksji nad misją, którą każdy człowiek ma do wypełnienia w swoim życiu. Autorzy na własnym przykładzie pokazują, gdzie szukać inspiracji i jak je realizować.

Jak wyglądałby świat, gdyby odebrano nam komputery, laptopy i smartfony? Czy zaczęlibyśmy znowu pisać listy? Autorzy wskazują, jak cenna jest sztuka przekazywania myśli za pośrednictwem papieru.

Ojciec Pio w ujawnianiu na piśmie swego wewnętrznego życia i swoich relacji z Panem Bogiem nie kierował się ani kaprysem, ani próżną satysfakcją, ani jakimkolwiek innym powodem. Co więcej, jeśli miałoby to od niego zależeć, nikt – poza spowiednikami i kierownikami duchowymi – nie wiedziałby nic o jego wewnętrznym świecie i sekretach duszy.

Celem wszystkich biblijnych procesów prawnych jest przywrócenie naruszonej sprawiedliwości. Bóg oskarża człowieka. Nie czyni jednak tego, aby go potępić, ale nakłonić do opamiętania i zmiany stanowiska.

Wiem, że dawno do Ciebie nie pisałem. Gdzie te czasy, gdy listy wymienialiśmy z regularnością godną szwajcarskich zegarków? Wiele razy zastanawiałem się nad tym, co spowodowało, że nasze skrzynki listowe służą przeważnie do składowania reklam i bankowych powiadomień.

Przyłapywałam się na tym, że gdy brakowało mi inspiracji, entuzjazmu w trakcie trudnego dnia albo pragnęłam przenieść się w wyobraźni w baśniowe miejsce, słowa wypływające spod pióra Tolkiena przynosiły mi spełnienie tych potrzeb i jeszcze więcej... czego nie umiałam nazwać. Sięgałam po coraz dłuższe fragmenty jego książek, a nawet... listów.

Spotkania autorskie, nowości wydawnicze, warsztaty edukacyjne i pokazy filmowe – to tylko skromna zapowiedź atrakcji, jakie niosą za sobą XXVIII Targi Wydawców Katolickich (20-23 kwietnia).

Żyjemy w złotej erze wysypu internetowych blogów, vlogów i kanałów poruszających sprawy z niemal każdej sfery życia, proponujących wciąż nowe rady, jak żyć, jak się odżywiać, jak uprawiać sport, jak budować relacje, jak gotować, jak umawiać się na randki, jak organizować swój czas, jak myśleć, jak postępować, jak stać się szczęśliwszym, jak być bardziej produktywnym, jak w tym wszystkim nie zwariować… Niektóre kanały mają nie tylko tysiące, ale miliony odsłon i subskrybentów. Ich prowadzący stają się niczym nowi „guru”: „autorytety”, „przewodnicy”, „mistrzowie”. Jak wyjaśnić ten fenomen? Jakie są jego konsekwencje?

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Głos Ojca Pio 160 (4/2026)

Zaprasza na spotkanie z aniołem gościnności. Dowiemy się od niego, jak najlepiej przyjmować gości i czy każdemu, kto puka do naszych drzwi, trzeba otworzyć. 

Czytaj więcej

   


 

WIDEO