
Żyjemy w złotej erze wysypu internetowych blogów, vlogów i kanałów poruszających sprawy z niemal każdej sfery życia, proponujących wciąż nowe rady, jak żyć, jak się odżywiać, jak uprawiać sport, jak budować relacje, jak gotować, jak umawiać się na randki, jak organizować swój czas, jak myśleć, jak postępować, jak stać się szczęśliwszym, jak być bardziej produktywnym, jak w tym wszystkim nie zwariować… Niektóre kanały mają nie tylko tysiące, ale miliony odsłon i subskrybentów. Ich prowadzący stają się niczym nowi „guru”: „autorytety”, „przewodnicy”, „mistrzowie”. Jak wyjaśnić ten fenomen? Jakie są jego konsekwencje?
Ważnym aspektem życia wspólnotowego jest nie tylko umiejętność bycia przełożonym, ale także podwładnym. Kształtować ją można poprzez dialog, kiedy obie strony szukają większego dobra. Tak wygląda ideał, praktyka życia bowiem nie zawsze to potwierdza. Niegdyś w celu należytego ułożenia relacji zalecano, wzorem wspólnot zakonnych, całkowite poddanie się woli zwierzchnika.
Po powrocie do Polski z zesłania na Syberię Wacław Nowakowski został ponownie przyjęty do zakonu kapucynów, tym razem do prowincji galicyjskiej. Kiedy złożył wszystkie śluby wymagane prawem zakonnym i przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Albina Dunajewskiego, nadszedł dla niego szczególny moment – odprawienie mszy prymicyjnej. Celebracja ta jednak o mało co nie zakończyła się fiaskiem.
Jest jakaś nie do końca dająca się uchwycić różnica semantyczna między autorytetem, który się ma, a autorytetem, którym się jest. I – o dziwo – „mieć” okazuje się czymś więcej niż „być”. Można być autorytetem w dziedzinie liryki czeskiej albo haftu krzyżykowego – osoba tak nazwana to godny zaufania ekspert. A „mieć autorytet”? Tu sprawa jest głębsza, a przez to jakby mniej semantycznie jasna.
O poszukiwaniu autorytetów, mistrzów i przewodników przeczytamy w nowym numerze. Autorzy zastanawiają się, czy dzisiaj są oni jeszcze w cenie i gdzie należy ich szukać.
Na mocy decyzji Stolicy Apostolskiej Kościół w Polsce może cieszyć się wstawiennictwem nowego sługi Bożego – kapucyna, br. Kaliksta Kłoczki.
Gdy jako szesnastolatek rozpoczynałem swą przygodę z wiarą, naturalną koleją rzeczy sięgnąłem po tekst Pisma Świętego. Zaczytywałem się Ewangelią i z każdym akapitem odkrywałem, jak wspaniały jest Chrystus. Na białej ścianie nad łóżkiem wypisałem trzy najpiękniejsze wersety z Nowego Testamentu. Jeden z nich dotyczył właśnie przyjaźni, ponieważ głęboko we mnie tkwiło przeświadczenie, że jest ona więcej niż dobrą znajomością lub mieszkaniem z kimś pod jednym dachem, ale nie potrafiłem sprecyzować właściwie jej istoty.
Niedawno zmieniłem swoje zdjęcie profilowe na Facebooku. W trzy dni dostałem 133 lajki i kilka komentarzy. Na chwilę poprawiło mi to humor, ale później okazało się zupełnie bez znaczenia.
9 stycznia 2023 roku mija 120. rocznica śmierci o. Wacława Nowakowskiego, kapucyna, który na kartach historii zapisał się jako niezłomny patriota, gorliwy kapłan i wierny przyjaciel. Jego biografia jest tak bogata, że z powodzeniem mogłaby posłużyć jako materiał do scenariusza filmowego. Świadczy o tym chociażby przedstawione poniżej spektakularne wydarzenie.
Przyjaźń to cenny dar, który odgrywa w życiu ludzkim niezmiernie ważną rolę, o czym zapewne nikogo nie trzeba przekonywać. Od przyjaźni nie stronili również święci. W ich gronie znajdziemy Ojca Pio, który odnalazł ją w osobie swego kierownika duchowego, o. Agostina z San Marco in Lamis.

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...
Czytaj więcej