„Przepraszam, że zawracam ci teraz głowę, dzwoniąc w takiej chwili. Wiem, że nie masz czasu, żeby teraz rozmawiać. Chciałam tylko powiedzieć, że zaledwie raz spotkałam twoją babcię, ale zapamiętam ją do końca życia. Takich ludzi się nie zapomina”...
Jedno z najważniejszych świąt. Już we wczesnym chrześcijaństwie przyznawano mu wysoką rangę, np. św. Augustyn upatrywał w nim bliźniaczą uroczystość do Narodzenia Pańskiego. Nazywano je greckim terminem epifania, oznaczającym objawienie się Boga w ciele ludzkim i związano z pokłonem mędrców.
To czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem. Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach i roratach. W nowej wersji przykazań kościelnych nie ma już zapisu o zakazie zabaw hucznych podczas adwentu, bo nie jest on czasem pokuty.
Między bajki trzeba włożyć przekonanie, jakoby Klarę łączyło z Franciszkiem miłosne uczucie. Dzieliła ich różnica wieku, a jeszcze bardziej pochodzenie społeczne. W tamtych czasach nie do pomyślenia było, by syn mieszczanina, choćby najbogatszego, przymierzał się do ożenku z córką rycerza. Tym bardziej nie wchodził w grę romans...
Drugiego sierpnia obchodzimy wspomnienie Matki Bożej Anielskiej z Porcjunkuli. Czy wiemy, że w tym dniu w każdym kościele parafialnym możemy zyskać odpust zupełny, zwany „odpustem Porcjunkuli”?

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.
Czytaj więcej