Ponad trzydzieści lat temu, kiedy byłam młodą dziewczyną, umówiłam się z przyjaciółmi, że pojedziemy na pielgrzymkę do Kalwarii Pacławskiej. Mieliśmy tam przez pięć dni uczestniczyć w Wielkim Odpuście Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na który corocznie przybywają pątnicy z całego Podkarpacia.