Żyjemy w epoce, którą socjologowie nazywają „kryzysem współczucia”. Paradoksalnie, mając tysiące „znajomych” w mediach społecznościowych, nigdy nie byliśmy tak samotni w swoim bólu. Statystyki psychiatryczne biją na alarm: depresja, lęk, myśli samobójcze to plagi XXI wieku, bo ludzie tracą umiejętność bycia przy sobie w cierpieniu. Nie wiedzą, jak pocieszać albo, co gorsza, pocieszają w sposób toksyczny, który bardziej rani niż pomaga. A przecież kiedyś umieliśmy to lepiej robić.
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: kiedy życie daje nam lekcje?
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: jak działa czułość?
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: skąd bierze się pogoda ducha?
Ponad sześćdziesiąt lat temu znany dziennikarz Norman Cousins nagle ciężko zachorował. Lekarze postawili diagnozę: rzadka choroba, która sprawia, że układ odpornościowy zaczyna niszczyć własną tkankę łączną. Jego stan zdrowia pogarszał się w błyskawicznym tempie. Zapytany o szanse na wyzdrowienie lekarz oznajmił: „Z pięciuset pacjentów przeżywa tylko jeden”. Wtedy Cousins przypomniał sobie pewną przestrogę i wpadł na pomysł..
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: co sprzyja rozwojowi osobistemu?

Dowiemy się, jak umiejętnie pocieszać. Doświadczeniem swoim dzieli się psycholog i wolontariuszka w hospicjum.
Czytaj więcej