Czy anioł może się zakochać w człowieku? To pytanie brzmi zaskakująco, ale nie jest bezzasadne – szczególnie, gdy natrafiamy na tajemniczy fragment o „synach Boga” i „córkach ludzkich” w Księdze Rodzaju. Tekst ten sugeruje jakieś przekroczenie granicy między niebem a ziemią, a tradycja żydowska i chrześcijańska długo zmagały się z jego interpretacją. Czy naprawdę chodzi tu o aniołów, którzy współżyją z kobietami i płodzą potomstwo? I co to wszystko mówi o ich naturze: ciele, płci i zdolności do miłości cielesnej?
W Piśmie Świętym słowo, które dziś tłumaczymy jako „anioł”, oznacza po prostu „posłańca” – tak jest zarówno w języku hebrajskim (malach), jak i greckim (angelos). Może nim być człowiek wysłany przez króla, ale też wysłannik Boga. „Anioł” to więc najpierw funkcja, nie zaś „rodzaj bytu”.
Obok „posłańców” (malachim) pojawia się w Biblii wiele innych istot nadprzyrodzonych: „synowie Boga” (bene Elohim), święci (kodaszim – których nie można mylić z naszym kultem świętych ludzi), cheruby (keruwim) czy serafy (serafim). Biblia nigdzie nie twierdzi, że wszystkie one należą do jednej, spójnej klasy „aniołów”. Dopiero późniejsza teologia i pobożność ujednoliciły tę różnorodność w jeden „rodzaj” anielski.
Kim są synowie Boga?
Warto o tym pamiętać przy lekturze wersów 6,1-4 z Księgi Rodzaju. Tekst nie mówi tam o „aniołach”, lecz o „synach Boga”. Pytanie brzmi: kim są owi „synowie Boga” i jak rozumieć ich relację z kobietami?
Opis sytuacji przed potopem jest krótki i zagadkowy: „synowie Boga widząc, że córki ludzkie są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się podobały” (Rdz 6,2). Z tych związków rodzili się „mocarze, sławni mężowie”. Interpretacje tego fragmentu w historii były zasadniczo trzy:
1. Interpretacja „królewska”: „synowie Boga” to starożytni królowie i możni, którym przypisywano taki tytuł, a „córki ludzkie” to zwykłe poddane. Tekst piętnowałby więc przemoc i nadużycia możnych względem poddanych.
2. Interpretacja „setycka”: „synowie Boga” to potomkowie pobożnego Seta, a „córki ludzkie” to potomkinie Kaina. Związek dwóch linii ludzkości, wiernej i niewiernej, miałby prowadzić do moralnego upadku. Tak wyjaśniali ten fragment niektórzy ojcowie Kościoła, a za nimi wielu teologów, pragnąc uniknąć literalnego rozumienia upadku aniołów i zachować ich jako czyste duchy.
3. Interpretacja „anielska”: „synowie Boga” to istoty niebiańskie, związane z dworem Bożym – aniołowie. W literaturze czasów biblijnych, zwłaszcza w 1 Księdze Henocha, z tym fragmentem łączy się opowieść o „Czuwających”, aniołach, którzy pożądali córek ludzkich, współżyli z nimi i spłodzili gigantów – co stało się jednym z głównych źródeł zepsucia na ziemi. Ten sposób rozumienia dominuje w żydowskiej literaturze apokaliptycznej i w wielu współczesnych komentarzach, które widzą we fragmencie 6,1-4 z Księgi Rodzaju ślad dawnej opowieści o buncie istot niebiańskich.
Z punktu widzenia historii religii najbardziej pierwotna wydaje się ta właśnie interpretacja „anielska” lub szerzej: nadprzyrodzona. Ustęp 6,1-4 z Księgi Rodzaju wpisuje się w starożytne opowieści o związkach istot ze świata boskiego z ludźmi. Późniejsza tradycja żydowska i chrześcijańska stopniowo demitologizuje ten obraz, przesuwając akcent z biologii na moralność. Kościół nie naucza, że aniołowie mają realną zdolność budowania cielesnych relacji małżeńskich z ludźmi. To część dawnego sposobu opowiadania o grzechu i zepsuciu świata, a nie prawda o cielesności aniołów.
Ciała z ognia czy czyste duchy?
Biblijne opisy aniołów łatwo mogą sugerować jakąś formę cielesności. Aniołowie przychodzą do Abrahama, jedzą z nim posiłek, wchodzą do domu Lota, ratują z miasta (Rdz 18-19). Tobiasz podróżuje z Rafałem, który przez długi czas uchodzi po prostu za człowieka. Autor Listu do Hebrajczyków przypomina: „Gościnności nie zapominajcie, dzięki niej bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli” (Hbr 13,2).
Starożytni chrześcijanie próbowali pogodzić to z wiarą, że aniołowie są „duchami”. U niektórych ojców Kościoła pojawia się idea subtelnych – „powietrznych” czy „świetlistych” – ciał aniołów. Święty Augustyn mógł mówić o ciałach z powietrza (corpora aerea), a inni autorzy łączyli wyższe chóry anielskie z naturą ognia. Wszystko to były próby opisu czegoś, co wymyka się...
Cały artykuł w drukowanym wydaniu „Głosu Ojca Pio”:
wydanie papierowe – zamów
wydanie elektroniczne (pdf) – zamów
e-wydanie – zamów
Tekst Marcin Majewski
„Głos Ojca Pio” [GOP 157/1/2026]
Marcin Majewski – doktor nauk biblijnych, hebraista, przewodnik po starożytności, wykładowca uniwersytecki.

