Pomyliliśmy ciszę przeżywaną w obecności Boga podczas modlitwy z ciszą na temat Boga. Stwierdziliśmy, że skoro nie odpowiada na nasze oczekiwania, to Go ignorujemy. Jakby tego było mało, daliśmy sobie wmówić, że religia jest sprawą prywatną. Jak to jest, że nie chcemy dzielić się z innymi Tym, który uniżył się do ludzkiej postaci? Dlaczego tak boimy się mówić o Bogu, który jest Miłością?