Chociaż jesteśmy świadkami działania w świecie misterium iniquitatis, czyli tajemnicy nieprawości, pokój sprawiedliwy jest możliwy. Jego zaprowadzenie wymaga jednak świadomego wysiłku ludzi kierujących się cnotą.
Sprawiedliwy pokój powinien polegać w pierwszej kolejności na odreligijnieniu wszelkich konfliktów zbrojnych i nieużywaniu w walce argumentów teologicznych czy metafizycznych, ponieważ stanowi to manipulację i nadużycie. Po drugie, należy pamiętać o tym, że „chrześcijaństwo odnosiło swoje zwycięstwa tylko dzięki prześladowanym, a nigdy wtedy, gdy stawało po stronie prześladowców”. Dlatego zadaniem wierzących powinno być opowiedzenie się po stronie prześladowanych, czyli zastosowanie w praktyce mistyki otwartych oczu, zasad nowej ekumenii i wiarygodne świadectwo.
Mistyka otwartych oczu
Johann Baptist Metz, wybitny niemiecki teolog, postulował, by teologię uprawiać „z twarzą zwróconą ku światu, słowem Bożym głoszonym «w tych czasach»”. W swoich analizach odwoływał się do trzech kategorii, mianowicie: wspomnienia, narracji i solidarności. Wspomnienie to „postać eschatologicznej nadziei wypracowywanej w jej społecznym i historycznym zapośredniczeniu”. Narracja z kolei „wiąże się z doświadczeniem i stanowi zapośredniczenie historii i zbawienia. Chrześcijaństwo od samego początku było wspólnotą, która wspominała i opowiadała, przede wszystkim mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa”. Wreszcie solidarność to pomoc i otwarcie na cierpiących, którzy potrzebują wsparcia i wspólnoty.
Tomáš Halík z kolei, czeski duchowny, filozof, psycholog i teolog, duszpasterz akademicki, a także wykładowca Uniwersytetu Karola w Pradze, rysując przyszłość chrześcijaństwa, stwierdza: „jeśli chrześcijaństwo chce wzmocnić proces budowania społeczeństwa globalnego, musi być chrześcijaństwem «kenotycznym», pozbawionym jakichkolwiek ambicji z zakresu władzy i wychodzącym z klerykalnej ciasnoty. Ten świat nie potrzebuje «chrześcijańskiego imperium» ani chrześcijańskiej ideologii, pożytek może mu przynieść tylko chrześcijaństwo ekumenicznie otwarte na służbę wszystkim potrzebującym”.
Świadectwo jest dzisiaj dobrze odbierane, gdyż jedynie świadek może skutecznie bronić wiary, zwłaszcza jeśli cechuje go wrażliwość na wyzwania współczesności, a jego postawę kształtuje zarówno przywiązanie do tradycji, jak i oświecona, acz żywa wiara, która sprawia, że czyni on Boga wiarygodnym w tym świecie. Świadek to człowiek wierny do końca, który nie cofa się przed konsekwencjami swojej postawy, przenikliwy, stawiający dogłębnie przemyślane diagnozy, konsekwentny w podążaniu raz obraną drogą, czerpiący siły z wewnętrznej głębi, zakorzeniony.
Chrześcijaństwo zwrócone ku światu i jego problemom ma otwarte oczy i jest solidarne z prześladowanymi. Cechuje je (jak Jezusa) kenoza, czyli uniżenie. Chce budować nową ekumenię oraz dawać świadectwo obecności Boga. Takie chrześcijaństwo zmaga się o pokój. Czym jednak on jest w perspektywie biblijnej?...
Cały artykuł w drukowanym wydaniu „Głosu Ojca Pio”:
wydanie papierowe – zamów
wydanie elektroniczne (pdf) – zamów
e-wydanie – zamów
Tekst ks. Przemysław Artemiuk
[GOP 156/2025]
ksiądz Przemysław Artemiuk – teolog fundamentalny, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Łomży oraz przewodniczący Stowarzyszenia Teologów Fundamentalnych w Polsce. Autor tekstów publicystycznych i książek.
