Dobrego dnia z Ojcem Pio
NIEDZIELA, 14 MAJA : Do Boga należy ten, kto nieustannie stara się stawać coraz lepszym w Jego oczach.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Piękne jak odrodzona dusza

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

„Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie, Król izraelski” – takimi okrzykami zebrane przy drodze tłumy witały Jezusa wjeżdżającego do Jerozolimy i wymachiwały na Jego cześć gałązkami palmowymi. Przyniesiono je na znak radości i triumfu. Było to typowe naówczas powitanie wodza – zwycięzcy. Tak użyty wobec Jezusa zwyczaj rzymski dał nazwę dzisiejszej Niedzieli Palmowej.

Od czasu przyjęcia chrześcijaństwa przez Polskę w średniowieczu zanosimy palmy wielkanocne do kościoła, aby poprzez ten symbol dać wyraz zwycięstwu Dobrej Nowiny w naszym życiu – dzięki niej odradza się dusza. Zwykle wybieramy misternie wyplecione, które zachwycają różnorodnością barw i pomysłowością wykonania.

Najbliższa tradycji jest jednak gałązka wierzbowa pokryta baziami i udekorowana liśćmi bukszpanu lub borówki, czarnej porzeczki tudzież malin. Zwyczaj ludowy nakazuje witki wierzbowe ściąć w Środę Popielcową i wstawić do naczynia z wodą, aby puściły pąki do Niedzieli Palmowej. Zieleniejące już na przedwiośniu gałązki wierzbowe uważane są bowiem za symbol nieśmiertelności natury i Zmartwychwstania.

Wedle wierzeń słowiańskich wierzba była pomostem między światem żywych a światem zmarłych, dlatego niewskazane było zaglądanie do dziupli w spróchniałych pniach tego drzewa, ponieważ mogłoby się to skończyć przejściem na „drugą stronę”. Z wierzbowych deszczułek albo splecionych gałęzi chętnie budowano płoty wokół domostw, jako że miały one chronić przed niebezpieczeństwem i wszelkim złem.

Rozpoczęcie mszy świętej w Niedzielę Palmową od poświęcenia palm i uroczystej procesji do kościoła ma wielowiekową tradycję. W Jerozolimie już w IV wieku patriarcha dosiadał oślicy – jak w przekazie biblijnym Jezus, który jako Król i Pan wkroczył do świętego miasta, odbierając spontaniczny hołd od jego mieszkańców – i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej drogą z Góry Oliwnej do miasta. Obecnie kapłan wychodzi przed kościół (gdzieniegdzie kultywuje się zwyczaj trzykrotnego uderzenia krzyżem w zamknięte drzwi świątyni), aby w triumfalnym – co podkreślają antyfony i pieśni – pochodzie z palmami wejść do środka. Zwyczaj ten w symboliczny sposób przekazuje prawdę, że Chrystus, choć za kilka dni umrze na krzyżu, to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania.

Rozpoczynająca się radośnie liturgia Niedzieli Palmowej zmierza do przekazania Ewangelii o Męce Pańskiej, która jest odczytywana podczas mszy. Zestawienie ze sobą tych dwóch odmiennych emocjonalnie momentów ma przypominać o nierozerwalnym związku między triumfem Chrystusa i złożoną przez Niego Ofiarą. Radość i cierpienie są ze sobą ściśle powiązane w dziele Zbawienia. Być może właśnie dlatego przyniesione do domu palmy zatyka się za krzyże i obrazy z wyobrażeniem Ukrzyżowanego Jezusa.

Mało kto dziś pamięta, że popiół ze spalonych w Wielką Sobotę palm wielkanocnych przechowywany jest do następnego roku i właśnie nim posypuje się głowy w Środę Popielcową.

Ciekawe, że łacińska nazwa palmy Phoenix łączy ją z Feniksem – fantastycznym ptakiem, który odradzał się z popiołów.

Joanna Piestrak

„Głos Ojca Pio” [80/2/2013]

Ostatnio zmieniany piątek, 07 kwiecień 2017 11:59

Przeczytaj w nowym numerze

Miłość, która działa cuda

Być chrześcijaninem

Miłość, która działa cuda

Przyśnił mi się Pan Jezus w białej szacie i powiedział, że o życie mojego męża toczy się zaciekła walka. Zapytałam, czy on umrze, ale Jezus...

Czytaj więcej
Nasze codzienne anielskie zwiastowania

Być chrześcijaninem

Nasze codzienne anielskie zwiastowania

Co roku 25 marca, czyli dokładnie dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego. To pamiątka poczęcia się Jezusa Chrystusa pod sercem Maryi z...

Czytaj więcej
Jak kłaść serce na dłoni

Być chrześcijaninem

Jak kłaść serce na dłoni

Zwykle, gdy kończę pisać e-mail, SMS czy inną wiadomość, umieszczam słowa: „Pozdrawiam serdecznie”. Wielu z nas chyba tak robi. Dzisiaj stało się to odruchowe, zwyczajowe...

Czytaj więcej
Tajni agenci Boga i sabotażyści na usługach Złego

Biblia

Tajni agenci Boga i sabotażyści na usługach Złego

W potocznym wyobrażeniu aniołowie kojarzą się często z delikatną pociechą i emocjonalnym bezpieczeństwem. Biblia proponuje jednak obraz bardziej złożony, w którym obok posłańców pokoju pojawiają...

Czytaj więcej

WIDEO