Dobrego dnia z Ojcem Pio
16 WRZEŚNIA: Dusza chrześcijańska w sposób zupełnie odmienny patrzy na dzieła Opatrzności wobec stworzeń.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Wchodzą w Boże buty

Oceń ten artykuł
(1 głos)

O wschodzie słońca wspinają się na najwyższą górę w okolicy, strzelają z łuku, czasem rąbią drzewo. Przede wszystkim jednak razem się modlą, śpiewają i rozmawiają otwarcie na trudne tematy. Pokazują, że mężczyźni chcą na nowo odkrywać swoje miejsce w rodzinie i społeczeństwie.

Tekst Marcin Węc

Mężczyźni św. Józefa to katolicka wspólnota mężczyzn, którzy pragną w swoim życiu duchowym przekraczać granice przyzwyczajeń. Poprzez wspólną refleksję i modlitwę chcą wzrastać w Bożej wizji męskości. Swoje działania opierają na przyjęciu kilku priorytetów. Pierwszym z nich jest osobista relacja z Bogiem, drugim relacja z żoną, a kolejnym – z dziećmi. Czwarty z nich stanowi praca, a na końcu plasuje się posługa w Kościele.

Ta wspólnota wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych i powstała… z zazdrości. Działa tam prężny ruch „Promise Keepers” (Wierni przyrzeczeniu małżeńskiemu), propagujący chrześcijańskie wartości wśród mężczyzn. Pewnego razu biskup Nowej Anglii zapytał, dlaczego katoliccy mężczyźni jeżdżą do protestantów uczyć się bycia mężczyzną. Zwołał kilku swoich liderów, m.in. Donalda Turbitta, i poprosił o stworzenie takiej katolickiej organizacji, która będzie zajmować się mężczyznami. W ten sposób narodzili się Mężczyźni św. Józefa w Nowej Anglii.

Donald Turbitt, emerytowany strażak z okolic Nowego Jorku, co roku przyjeżdżał do Polski z ramienia organizacji Renewal Ministries, amerykańskiej katolickiej odnowy charyzmatycznej. W Lanckoronie prowadził weekendowe rekolekcje. Podczas jego pobytu w 2008 roku powstał pomysł zorganizowania dodatkowego spotkania dla mężczyzn w Krakowie. Poszukując odpowiedniego miejsca, jego organizatorzy spotkali się z ks. Antonim Bednarzem, proboszczem parafii św. Józefa w Podgórzu. To on zaproponował, by w jego parafii regularnie spotykali się Mężczyźni św. Józefa. Pomysł „chwycił” i wspólnota działa już od prawie dziesięciu lat.

Powołanie do istnienia tego ruchu w Polsce nie było odpowiedzią na brak aktywności mężczyzn w Kościele. Wynikało raczej z potrzeby wzrastania mężczyzn w relacji do Boga, w rolach i zadaniach, które On dla nich przewidział. Zaraz po pierwszym spotkaniu we wrześniu 2008 roku zaczęła funkcjonować internetowa strona mezczyzni.net, by stworzyć przestrzeń do informowania o działaniach wspólnoty. Pan Bóg ma poczucie humoru: okazało się, że kupiona z odzysku domena internetowa była bardzo dobrze wypozycjonowana: wcześniej istniał tam serwis dotyczący zdrowia seksualnego mężczyzn.

– Potrzebujemy stanąć w tych rolach i zadaniach, w których Pan Bóg chce nas widzieć – podkreśla Andrzej Lewek, koordynator Mężczyzn św. Józefa. – I tak definiuję ewangelizację mężczyzn: jako wchodzenie w Boże buty, które On przygotował dla nas. Te buty do nas pasują, bo jesteśmy tak stworzeni, ale świat nam mówi, że o wiele lepiej się czujemy w innych butach, które nie są na nasz wymiar. Przez to nie wypełniamy Bożej woli.

Na spotkania wspólnoty przychodzą mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat. Są to ludzie żonaci, młodzieńcy, studenci, kawalerowie. Tacy jak my wszyscy – wątpiący, poszukujący, z problemami. Mogą oni wziąć udział w spotkaniach otwartych (w każdą trzecią środę miesiąca) z udziałem zaproszonych gości, które tworzą rodzaj cyklu, a ich tematy przewodnie są przygotowywane z dużym wyprzedzeniem. Niejako na zapleczu tych spotkań odbywają się również zebrania małych grup prowadzone w oparciu o książkę „Drogowskazy – jak być katolickim mężczyzną we współczesnym świecie”. Najbardziej aktywni mogą dołączyć również do grupy spotykającej się w każdą sobotę o godz. 5.00, by np. strzelać z łuku czy o wschodzie słońca wspiąć się na najwyższą w okolicy górę. Organizowane są też wieczory filmowe, weekendy dla mężczyzn i tzw. drogi duchowej odnowy. Wszelkie niezbędne informacje można znaleźć na stronie www.mezczyzni.net.

"Głos Ojca Pio" [109/1/2018]


Marcin Węc – Pomaganie innym jest jego pasją. Na co dzień zmienia świat na lepsze w Polskiej Misji Medycznej. Doradza organizacjom pozarządowym w zakresie PR, marketingu i pozyskiwania środków na działalność. Członek-założyciel Stowarzyszenia Wzmacniacz.org i Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu. W sieci najczęściej można go spotkać na Twitterze. Energii do życia dodaje mu śpiewanie w Kraków Gospel Choir. 

Przeczytaj w nowym numerze

Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem  Jak zyskać sprawność w umiejętnym pocieszaniu

Psychologia pozytywna i wiara

Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem Jak zyskać sprawność w umiejętnym pocieszaniu

  Żyjemy w epoce, którą socjologowie nazywają „kryzysem współczucia”. Paradoksalnie, mając tysiące „znajomych” w mediach społecznościowych, nigdy nie byliśmy tak samotni w swoim bólu. Statystyki psychiatryczne...

Czytaj więcej
Razem z aniołami wybieram się do Nieba

Być chrześcijaninem

Razem z aniołami wybieram się do Nieba

Najbliżej nas znajdują się Aniołowie Stróżowie. Towarzyszą nam „rano, wieczór, we dnie, w nocy” i są nam „zawsze ku pomocy”. Strzegą nas od wszelkiego złego...

Czytaj więcej
Chwile, które chcę pamiętać do końca życia

Być chrześcijaninem

Chwile, które chcę pamiętać do końca życia

Nam, facetom, wydaje się, że trzeba podjąć odpowiednie kroki, by wyrazić swój stosunek do drugiego człowieka. Toteż od rana do wieczora działamy zadaniowo: zamierzając gdzieś...

Czytaj więcej
Stało się, jak zapowiedział. Czy Ojciec Pio znał datę swojej śmierci?

Duchowość Ojca Pio

Stało się, jak zapowiedział. Czy Ojciec Pio znał datę swojej śmierci?

Wielkanoc 1965 roku zapoczątkowała trwającą trzy i pół roku agonię Ojca Pio. Od tego czasu jego ciało sprawiało wrażenie bezwładnego, a on sam stawał się...

Czytaj więcej

WIDEO