
19 listopada przypada wspomnienie bł. Salomei. Warto poznać, kim była ta niezwykła kobieta, że zapisała się w historii Polski i Kościoła.
Salomea była kobietą o niepospolitej duszy jak na księżniczkę. Nie w smak jej były splendor i wygody. Węgierskiego królewicza, którego poślubiła na mocy układu zawartego na skutek rozgrywek politycznych, namówiła na białe małżeństwo, a po jego śmierci przywdziała habit i wstąpiła do Zakonu Świętej Klary. Od tej pory, zgodnie z proroctwem zapisanym w otrzymanym imieniu, wprowadzała pokój i pojednanie.
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: dlaczego oddech jest pomostem między duchem a ciałem?
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: dlaczego dobry humor najtańszym lekarstwem?
UWAGA! Baw się z nami i zbieraj ziarenka pozytywności. Zgadnij: co dobrego jest w odwiedzinach?
Ojciec Pio, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu, uważał pokój za dar Boży, owoc wewnętrznego zjednoczenia z Chrystusem i prowadzenia życia zgodnego z Jego wolą, który rodzi się z czystego sumienia. Nie oznaczało to bynajmniej, że życie Stygmatyka pozbawione było niepokojów duchowych, a ówczesnym światem nie targały konflikty zbrojne, które na niego by nie oddziaływały.
Chociaż jesteśmy świadkami działania w świecie tajemnicy nieprawości, pokój sprawiedliwy jest możliwy. Jego zaprowadzenie wymaga jednak świadomego wysiłku ludzi kierujących się cnotą.
Podczas modlitwy „Ojcze nasz” nie tylko prosimy o ochronę przed zagrożeniem fizycznym, ale wołamy też o wybawienie od zła, które niszczy nasze serca. Zbawienie bowiem obejmuje całego człowieka – zarówno jego ciało, jak i duszę.
Lata temu wpadła mi w ręce biografia Ronalda Reagana. Wynikało z niej, że był gorliwym chrześcijaninem. Podczas jednego z przemówień zastanawiał się nad źródłem zła w świecie i z pełnym przekonaniem wskazał grzech jako źródło wszelkich nieszczęść. Przekonuje mnie to uzasadnienie, ale patrzę przecież na świat z perspektywy człowieka wierzącego.
Przedstawia aktualny problem: wartość pokoju i dążenia do świata bez wojen. Wyjaśnia, w jaki sposób kształtować własne serce, by było wolne od nienawiści i chęci odwetu.

Pokazuje, jak kłaść serce na dłoni i wytrenować nawyki serdeczności, by razem być i ładniej żyć. Mówi też o sercach większych od każdego ludzkiego serca, których kult...
Czytaj więcej