Dobrego dnia z Ojcem Pio
26 WRZEŚNIA: Postaraj się we wszystkim pełnić Bożą wolę, która nie pragnie niczego więcej, tylko większej chwały i dobra naszych dusz.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

ABC serwisowania samego siebie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

To paradoks, że rozumiemy konieczność serwisowania samochodu (okresowej wymiany oleju, filtrów świec itp. oraz dokonywania bieżących regulacji np. dopompowywania powietrza w oponach), a nie doceniamy okresowego „serwisowania” samych siebie. Jest oczywiste, że bez tego nie będziemy w pełni efektywni w tym, co robimy.

Wypoczynek jest jednym z ważnych wymiarów naszego życia. Jest potrzebny do zachowania zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego, co warunkuje z kolei jakąkolwiek owocną aktywność, nie tylko „zewnętrzną”, w świecie (taką jak np. praca), ale również duchową. Zdrowie fizyczne i psychiczne jest jak powietrze w oponach samochodu – bez niego daleko nie zajedziemy. Często tego nie rozumiemy, traktując wypoczynek jako „luksus” lub synonim lenistwa, które przecież jest grzechem!

Owocny wypoczynek grzechem nie jest – wręcz przeciwnie – stanowi nasz obowiązek! Grzechem natomiast może się stać brak wypoczynku, który prowadzi do zniszczenia lub zaniedbania samych siebie, co może uniemożliwić nam efektywne robienie tego, czego Bóg od nas oczekuje. 

Skoro już wiemy, że wypoczywać trzeba, zastanówmy się, jak to robić. I tutaj paradoksalnie odpowiedzi udzielić się nie da, bo każdy z nas ma w tym zakresie inne potrzeby. Można jednak sformułować kilka zasad, których dotrzymanie stworzy warunki do dobrego wypoczynku.

Zarezerwuj sobie weekend na spokojne zaplanowanie wakacji.

Zastanów się, jaka forma wypoczynku jest dla ciebie odpowiednia ze względu na wiek, zdrowie, temperament, stan cywilny, ilość czasu, który na odpoczynek możesz przeznaczyć. Potraktuj jednak wypoczynek poważnie, jako sprawę istotną, a nie ostatnią na długiej liście.

Zaplanuj z możliwie dużym wyprzedzeniem (np. półrocznym) konkretny termin wakacji (ja na przykład na wypoczynek wakacyjny przeznaczam już od wielu lat pierwsze trzy tygodnie lipca). Jeśli to zrobisz, łatwiej ci będzie przesuwać inne sprawy na pozostałe okresy (w pracy nikt ci nie zarzuci wymigiwania się od obowiązków, jeśli letni urlop zaplanujesz jeszcze w zimie, a dodatkową korzyścią może być niższa cena wakacyjnego wyjazdu).

Broń zarezerwowanego terminu jak niepodległości – znajdzie się wiele osób, dla których twój wypoczynek nie będzie sprawą dostatecznie ważną, żeby ją poważnie brać pod uwagę.

Zaplanuj, jak spędzisz ten czas. Będzie go łatwiej obronić, jeśli już umówiłeś się z bliskimi lub ze znajomymi na wspólny wyjazd albo wykupiłeś wycieczkę. Planowanie oczywiście nie musi oznaczać zrobienia dokładnych rezerwacji na każdy dzień – plan wycieczki trampingowej lub wyjazdu pod namioty w dowolnym kierunku, bez określania konkretnych miejsc postoju mogą być równie dobre. Pamiętaj, że planowanie to nie zgadywanie przyszłości, tylko stawianie sobie celów i zadań.

Od czasu do czasu wyobraź sobie, jak będzie fajnie – to również pozwoli ci łatwiej dotrwać do terminu wakacji i nie poddać się w walce. 

Koniecznie wyjedź! Jeśli zostaniesz w domu, nie odpoczniesz dobrze, bo różne bieżące sprawy będą cię dopadać także w czasie urlopu i nawet, jeśli ich nie będziesz „załatwiać”, nie odpoczniesz psychicznie (są wyjątki od tej reguły, ale rzadkie). Wyjazd nie musi oznaczać dużych kosztów – czasem wystarczy pojechać do rodziny lub znajomych, którzy mieszkają w pobliskiej miejscowości.

Jeśli już wyjechałeś – baw się dobrze i szukaj równowagi!

Tak jak kluczem do równowagi w trójwymiarowym, fizycznym świecie jest dobre wyczucie „pionu”, tak w życiu owym wyróżnionym wymiarem, swoistym życiowym „pionem” jest nasza relacja z Bogiem. Sprawdziłem to, kilka razy się przewracając. Niektórzy wypoczywają tak, jakby wakacje były również „wakacjami od Pana Boga” (a przynajmniej od praktyk religijnych i Bożych przykazań). Uważam, że do dobrego wypoczynku i dobrej zabawy można zaprosić również Pana Boga.

Ryszard Kołodziej

„Głos Ojca Pio” (nr 46/2007) 


Ryszard Kołodziej – z wykształcenia fizyk i ekspert z zakresu zarządzania. Doradca gospodarczy i trener. Specjalizuje się w doradztwie i szkoleniach z zarządzania projektami. Prowadzi również szkolenia z zarządzania czasem.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 18 lipiec 2016 23:00

Przeczytaj w nowym numerze

Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem  Jak zyskać sprawność w umiejętnym pocieszaniu

Psychologia pozytywna i wiara

Niech się niebo nie kojarzy tylko z deszczem Jak zyskać sprawność w umiejętnym pocieszaniu

  Żyjemy w epoce, którą socjologowie nazywają „kryzysem współczucia”. Paradoksalnie, mając tysiące „znajomych” w mediach społecznościowych, nigdy nie byliśmy tak samotni w swoim bólu. Statystyki psychiatryczne...

Czytaj więcej
Razem z aniołami wybieram się do Nieba

Być chrześcijaninem

Razem z aniołami wybieram się do Nieba

Najbliżej nas znajdują się Aniołowie Stróżowie. Towarzyszą nam „rano, wieczór, we dnie, w nocy” i są nam „zawsze ku pomocy”. Strzegą nas od wszelkiego złego...

Czytaj więcej
Chwile, które chcę pamiętać do końca życia

Być chrześcijaninem

Chwile, które chcę pamiętać do końca życia

Nam, facetom, wydaje się, że trzeba podjąć odpowiednie kroki, by wyrazić swój stosunek do drugiego człowieka. Toteż od rana do wieczora działamy zadaniowo: zamierzając gdzieś...

Czytaj więcej
Stało się, jak zapowiedział. Czy Ojciec Pio znał datę swojej śmierci?

Duchowość Ojca Pio

Stało się, jak zapowiedział. Czy Ojciec Pio znał datę swojej śmierci?

Wielkanoc 1965 roku zapoczątkowała trwającą trzy i pół roku agonię Ojca Pio. Od tego czasu jego ciało sprawiało wrażenie bezwładnego, a on sam stawał się...

Czytaj więcej

WIDEO