Wracając kilka lat temu z Polski do Rzymu, usiadłem w samolocie obok pewnej młodej, sympatycznej, rozmownej dziewczyny. Nie pamiętam już, o czym rozmawialiśmy, poza jednym: dowiedziałem się wtedy o couchsurfingu.
Przeczytamy w nim o uśmiechniętym Panu Bogu i Jego zastępach. Ponadto dwie niezykłe historie: człowieka, który rozśmieszył śmierć, oraz dziewczyny, której Anioł Stróż podał pyszną kawę.