Dobrego dnia z Ojcem Pio
PONIEDZIAŁEK, 10 LIPCA : Powinniśmy kierować kroki ku źródłu, z którego wypływa woda życia.

Teraz nadszedł odpowiedni czas dla świeckich mężczyzn, by weszli w role przywódcze w Kościele. Jak mają to zrobić?

Jako nastolatek miałem ciekawy sen. Byłem z kimś w wysokich górach. Nagle mój towarzysz wędrówki osunął się w przepaść, a ja odruchowo rzuciłem się z pomocą. Złapałem jego dłoń i jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem Chrystusa. Obudziłem się.

Mojej żonie zebrało się na wspominki. Poszły w ruch zdjęcia i moje trzy damy zasiadły przed albumami. To chyba jakaś głębsza sprawa (genetyczna?), że kobiety co pewien czas wracają do przeszłości i przeglądają zasoby domowego archiwum. Ileż przy tym śmiechu i westchnień. A to opaska ze szpitala, na której wypisano imię i nazwisko dziecka, a to smoczek zamówiony przeze mnie w barwach mojego ulubionego klubu piłkarskiego. Dobrze, że moja żona ma terabajty pamięci podręcznej, bo pamięta prawie wszystko, a ja tylko to, co zapisane, jeśli nie zapomnę zapisać.

Moja praca jako muzyka będzie miała sens tylko wtedy, jeśli piekarz, który znajdzie się  na moim koncercie, postanowi lub choćby zamarzy o tym, żeby od jutra w jego piekarni zaczęły powstawać najlepsze bułki na świecie.

Jego imię – Rapha’el – oznacza „Bóg uzdrawia”, „Bóg uleczył”. W Księdze Tobiasza sam siebie przedstawia jako tego, który zanosi modlitwy ludzi przed tron Boży.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 124 (4/2020)

Głos Ojca Pio 124 (4/2020)

Pokazuje, jak wiara i bliska relacja z Bogiem pomaga przetrwać trudne chwile i daje siłę do działania, niesienia pomocy potrzebującym i dzielenia się dobrem.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter