Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 12 GRUDNIA 2019: Uniżaj się, ale nie poniżaj, nabierz ducha, zmyj swoje niedoskonałości i upadki szczerymi łzami skruchy.

Przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa w Warszawie, wygłoszone w lipcu, obudziło we mnie przeogromną dumę z tego powodu, że jestem Polką. Za jego sprawą przypomniałam sobie sen, który miałam 15 maja 2013 roku, ponieważ podczas tego sennego obrazu przeżywałam takie samo uczucie.

„Dlaczego do mnie przyjeżdżacie? Macie świętego kapłana. W trudnych sprawach idźcie do niego!” – mówił Ojciec Pio do pielgrzymów z Neapolu. Z jakiego powodu odsyłał ich do zapomnianego dziś ks. Dolindo Ruotolo?

Helikopter wiozący figurę fatimskiej Madonny oddalał się już od San Giovanni Rotondo, kiedy drugi pilot niespodziewanie poprosił, by zawrócić i wykonać jeszcze trzy okrążenia nad klasztorem jako znak pozdrowienia dla Ojca Pio. Właśnie w tym momencie, jak przekazują świadkowie, Ojciec Pio poczuł dreszcz na całym ciele i wykrzyknął do współbraci: „Zostałem uzdrowiony...!”.

Kocham Cię tak, że nie można więcej! Biada temu, kto ośmieliłby się Ciebie skrzywdzić! – pisał Ojciec Pio do Cleonice Morcaldi. Te słowa przeraziły niejednego biskupa...

Spojrzałam na kalendarz z uśmiechniętym obliczem Ojca Pio i w duszy zadałam sobie pytanie: „A może to Ojciec Pio tak warczy, bo nie podoba mu się coś w mojej lodówce?”. Z lektur wiedziałam, że bardzo się umartwiał i przestrzegał przed nadmierną troską o dzień następny, o to, co będzie się jadło.

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 120 (6/2019)

Temat numeru: Moc w słabości

Najnowszy numer zaprasza do rozważań na temat ludzkiej słabości, z której można jednak czerpać siłę. Pokazują to przykłady: Andrzeja Sowy, byłego narkomana oraz ks. Jana Kaczkowskiego.

Czytaj więcej

    


POLECAMY

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter