Dobrego dnia z Ojcem Pio
WTOREK, 2 CZERWCA 2020: Pan swoim potężnym ramieniem zawsze będzie cię wspierał i dzięki temu się nie potkniesz.

Wiedza teologiczna czy nawet poznanie mistyczne muszą się przełożyć na mój język. Muszę w sobie odnaleźć środki wyrazu. Słucham bardzo wielu kaznodziejów i często myślę: „Świetnie powiedział”, ale nie mogę niczego powielić, bo to nie byłoby moje. Każdy te same treści przekaże inaczej, bo ucho na siebie ma inne – mówi wędrowny kaznodzieja i dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Kaznodziejskiego, Tomasz Nowak OP.

Wierzymy w świętych obcowanie, co oznacza, że mamy nie tylko wzorce do naśladowania, ale bliskich, którzy wraz z nami polecają nasze sprawy Bogu. Korzystamy z owoców naszych świętych poprzedników, którzy nie tyle odeszli, co na nas czekają. Nie pożegnali się z nami, a jedynie mówią: Do zobaczenia!

W obozie koncentracyjnym zrozumiałem, że nawet ktoś, komu wszystko na tym świecie odebrano, wciąż może zaznać prawdziwego szczęścia, choćby nawet przez krótką chwilę, za sprawą kontemplacji tego, co najbardziej ukochał. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie pojąć znaczenie słów: „Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały” ­– wyznał Viktor Frankl, światowej sławy psychiatra i twórca logoterapii.

Choć z urody przypominam bardziej orka, to jednak w kwestiach radzenia innym zgadzam się z elfem Gildorem z „Władcy pierścieni” Tolkiena, który tak powiedział jednemu z bohaterów tej powieści: „Elfowie rzadko udzielają niepotrzebnych rad, bo rada to niebezpieczny podarunek, nawet między Mędrcami, a każda może poniewczasie okazać się zła”. W radzeniu staram się być wstrzemięźliwy, ale w modlitwie w intencjach osób powierzających mi swoje problemy jestem rozrzutny.

Gdy był dzieckiem zapisał w zeszycie: „Ja lubię pociągi, a może nawet kocham, ale dla nich nie zrezygnuję z mojego powołania…”.  Konsekwentny, pełen pasji i pomysłów, kochający życie; w słabościach i cierpieniu odnalazł źródło siły i mocy, którą „zarażał” innych. Ksiądz Jan Kaczkowski – syn, brat, kapłan o ciepłym uśmiechu i spojrzeniu dającym nadzieję. Jaki był? Gdzie dorastał? Jak jego chorobę i cierpienie przeżywali najbliżsi? W osobistych wspomnieniach o ks. Janie opowiadają Helena i Józef Kaczkowscy, rodzice.

Narkotyki zaspokajały potrzebę towarzystwa i akceptacji. Pan Bóg przestał mi być potrzebny. Po co mi On, po co mi rodzina, po co mi ojczyzna, po co mi wartości? Mam wszystko, doszedłem do tego sam, więc wszystkie inne rzeczy trzeba odstawić na bocznicę -  mówi Andrzej Sowa

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 123 (3/2020)

Ukazał się pod hasłem „Dotykać Boga słowami”. Autorzy zastanawiają się, w jaki sposób Bóg przemawia do człowieka, jak rozumieć Jego słowa i jak na nie odpowiadać.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter