Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 17 SIERPNIA 2017:  W każdej sytuacji, dobrej i złej, zachowajmy pogodę ducha.
obraz beatyfikacyjny Ojca Pio obraz beatyfikacyjny Ojca Pio

Historia procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

topics for thesis in industrial engineering decimal search coursework essay on samuel maverick essay on a person who has impacted your life thesis process analysis research papers on josselson and identity development of women dissertations on northern ireland descriptive words an essay thesis wireless sensor networks W dniu śmierci Ojca Pio z Pietrelciny postulator generalny udał się do San Giovanni Rotondo w celu złożenia hołdu zmarłemu. W zdumienie wprawił go tłum wiernych, który przesuwał się w modlitwie przed ciałem zmarłego. Oznaczało to, że opinia świętości, jaką Ojciec Pio cieszył się za życia, potwierdziła się przy jego śmierci. Postulator pomyślał o procesie beatyfikacyjnym, ale postanowił odczekać pięć lat, by sprawdzić, czy opinia świętości będzie wzrastać, czy też słabnąć.

Regulacje prawne

Przed omówieniem historii procesu beatyfikacyjnego, wypada uczynić dwojakiego rodzaju przedmowę:

– dotyczącą prawa, czyli ustaw, które regulują materię procesów beatyfikacyjnych;

– dotyczącą poszczególnych faz, etapów, na których ma miejsce poszukiwanie prawdy o przedmiocie procesu beatyfikacyjnego czy kanonizacyjnego.

1. Uregulowania prawne w tej materii. Do roku 1983 obowiązywało prawo zawarte w „Kodeksie Prawa Kanonicznego” z 1917 roku, gdzie była mowa o procesach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych w Księdze IV: „De Processibus”, Pars secunda: „De Causis beatificationis Servorum Dei et Canonizationis Beatorum”, kan. 1999 – 2141. Przepisana procedura była bardzo skomplikowana i zawierała powtórzenia. Były bowiem przewidziane dwa procesy: „Zwyczajny – Informacyjny”, dotyczący opinii świętości i cnót w zakresie ogólnym, przeprowadzany przez biskupa na mocy jego urzędu i „Apostolski”, przeprowadzany na wniosek Stolicy Apostolskiej, dotyczący cnót w zakresie szczegółowym i cudów w zakresie ogólnym.

W roku 1969 papież Paweł VI w motu proprio „Sanctitas clarior” częściowo zreformował obowiązującą procedurę: zniósł proces „Apostolski” i ustanowił jeden proces, dotyczący życia, cnót, opinii świętości w zakresie szczegółowym oraz cudów lub męczeństwa – w zakresie ogólnym.

W opublikowanym w 1983 roku nowym „Kodeksie Prawa Kanonicznego” nie została uwzględniona problematyka procesów beatyfikacyjnych, które odtąd były regulowane oddzielnymi ustawami. I tak, 25 stycznia 1983 roku Ojciec Święty Jan Paweł II wydał konstytucję apostolską „Divinus Perfectionis Magister”, która traktuje o (I) dochodzeniu powierzanym biskupom, o (II) Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych i o (III) sposobie postępowania wewnątrz samej Kongregacji.

W kilkudniowym odstępie – 7 lutego 1983 Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych wydała dokument zawierający bardziej szczegółowe normy dotyczące procedury: „Normae servandae in inquisitionibus ab episcopis faciendis in causis sanctorum”.

Wreszcie dnia 21 marca 1983 ukazał się „ad experimentum” wewnętrzny Regulamin Kongregacji. Obecnie, po piętnastu latach, obowiązuje on dalej „ad experimentum”!

Nowa regulacja prawna miała wyjść naprzeciw następującym potrzebom:

A. Większego zaangażowania biskupów diecezjalnych w sprawy kanonizacyjne poprzez powierzenie im zebrania dowodów, co odtąd mieli czynić na mocy władzy własnej (jednakże ograniczonej koniecznością uzyskania „Nihil obstat” ze strony Stolicy Apostolskiej).

B. Podniesienia poziomu prowadzenia spraw poprzez wyposażenie Kongregacji w odpowiadające temu celowi narzędzia (np. kolegium relatorów, które przedtem nie istniało).

C. Uproszczenia procedury poprzez uwolnienie jej od zbędnych formalizmów i lepszy podział kompetencji wśród urzędników dykasterii.

2. Przejdźmy zatem do drugiej części przedmowy, dotyczącej poszczególnych etapów, na których następuje poszukiwanie prawdy, tak dla stwierdzenia heroiczności cnót, jak i dla uznania męczeństwa czy cudu.

I faza. Polega na dochodzeniu prowadzonym na szczeblu diecezjalnym, którego celem jest zebranie wszystkich dowodów dotyczących życia, działalności i śmierci, opinii świętości lub męczeństwa, podstaw takiej opinii, heroiczności cnót lub faktu męczeństwa Sługi Bożego, starożytności kultu (jeśli w danym przypadku zachodzi taka potrzeba) i dowodów na istnienie ewentualnych cudów.

II faza. Polega na przeanalizowaniu przez Kongregację materiałów dokumentalnych i świadectw oraz sporządzeniu wyczerpującego „Positio super vita et virtutibus vel super martyrio”, a następnie „Positio super miraculo” pod kierunkiem relatorów Kongregacji.

III faza. Polega na dyskusji w gronie teologów, najpierw konsultorów pod przewodnictwem generalnego promotora wiary (albo prałata teologa), a następnie kardynałów i biskupów, członków Kongregacji.

I. Przygotowanie procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio

Prefekt Kongregacji przedstawia Ojcu Świętemu wynik dyskusji konsultorów i kardynałów. Następnie, w obecności Ojca Świętego i tych, którym obecność przysługuje z prawa, zostaje wydany dekret o heroiczności cnót, o męczeństwie lub o zaistnieniu cudu.

1. Wieczorem 23 września 1968 roku, w dzień śmierci Ojca Pio z Pietrelciny (zmarłego świątobliwie około godziny 2.30), postulator generalny o. Bernardino da Siena, udał się do San Giovanni Rotondo w celu złożenia hołdu zmarłemu. Postulatora wprawił w zdumienie ogromny tłum wiernych, który przesuwał się w modlitwie przed ciałem Sługi Bożego. Oznaczało to, że opinia świętości, jaką Ojciec Pio cieszył się za życia, potwierdziła się przy jego śmierci.

2. Postulator od razu pomyślał o procesie beatyfikacyjnym. Ówcześnie obowiązujące przepisy prawne nie określały czasu rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego, wymagały jedynie, aby taki proces został rozpoczęty przed upływem trzydziestu lat od śmierci Sługi Bożego.

Mając to na względzie postulator postanowił odczekać pięć lat z rozpoczęciem procesu, by sprawdzić, czy opinia świętości Sługi Bożego będzie wzrastać, czy też słabnąć.

Tymczasem nastąpiły wydarzenia, które zupełnie pokrzyżowały plany postulatora.

Środki masowego przekazu, zorientowawszy się, że nic się nie robi w sprawie procesu beatyfikacyjnego, rozpoczęły nagonkę propagandową przeciwko zakonowi kapucynów i Kościołowi, rozgłaszając, że kapucyni i hierarchia kościelna jak prześladowali Ojca Pio za życia, tak czynią to również po jego śmierci.

3. Aby uciszyć prasę, postulator podjął pierwsze działania prawne.

– 31 października 1969 roku zwrócił się o opinię do ministra generalnego i jego radnych, którzy okazali się bardzo przychylni sprawie.

– Odbył rozmowę z sekretarzem Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, mons. Ferdinando Antonelli, który zaaprobował plan działania.

– 9 listopada 1969 roku doręczył osobiście biskupowi Lucery i administratorowi apostolskiemu Manfredonii prośbę o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio, zgodnie z przepisami zawartymi w motu proprio „Sanctitas clarior” z 19 marca 1969 i notatkę zawierającą sposób postępowania.

– Biskup dał pozytywną odpowiedź 23 listopada i od razu polecił sporządzenie pisemnych i zaprzysiężonych zeznań osób, które utrzymywały najwięcej kontaktów z Ojcem Pio.

– Wiadomość o tych działaniach została od razu rozpowszechniona przez prasę, która zaprzestała propagandowych ataków.

4. Ruszyła więc machina procesu. Postulator przedstawił biskupowi wykaz pięćdziesięciu świadków, notkę biograficzną i inne potrzebne dokumenty.

– 20 stycznia 1970 roku biskup zwrócił się z prośbą do administratora apostolskiego kapucyńskiej prowincji Foggi, o. Clemente da Santa Maria in Punta o zlecenie jednemu z ojców opracowania biografii krytycznej Ojca Pio i o przedstawienie wykazu osób zdolnych do stworzenia relacji na temat Ojca Pio „ex scientia propria”.

– 11 lutego 1970 roku o. Clemente odpowiedział, że sporządzenie biografii krytycznej Sługi Bożego zlecił o. Alessandro da Ripabottoni, wykładowcy w kapucyńskim studium teologicznym w Campobasso. Ponadto dostarczył wykaz osób, które „na różne sposoby mogłyby poważnie przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, będącej przedmiotem badań Waszej Ekscelencji”.

5. Z wykazów osób dostarczonych przez o. Clemente i przez postulatora bp Cunial wybrał dwadzieścia, którym zlecił sporządzenie pisemnych relacji na temat Ojca Pio.

– Jednakże bp Cunial nie zdążył skierować zlecenia do wszystkich tych osób, ponieważ 9 marca 1970 roku został przeniesiony na stolicę biskupią do Vittorio Veneto, i w następnym miesiącu opuścił Lucerę – Manfredonię. Wskutek tego prace zostały chwilowo wstrzymane.

– W obawie, aby prace dotychczas wykonane nie zostały zaprzepaszczone, sekretarz Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych polecił, aby „akta sprawy dotyczącej przygotowania procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio, w oczekiwaniu na nominację nowego arcybiskupa, zostały przekazane wikariuszowi kapitulnemu”.

6. Nowym arcybiskupem Manfredonii został mianowany Valentino Vailati, który objął diecezję 22 sierpnia 1970 roku. Przez dwa miesiące zapoznawał się z diecezją i jej wiernymi i dopiero w październiku 1970 mógł zająć się sprawą czcigodnego Ojca Pio.

– Od byłego wikariusza kapitulnego przejął akta sprawy i – poczynając od 23 października 1970 roku – uzupełnił zlecenia sporządzenia relacji wobec osób, do których nie zdążył dotrzeć bp Cunial.

7. Tymczasem 15 października 1970 roku postulator mianował dwóch delegatów specjalnych do sprawy Sługi Bożego: o. Lino Barbati (zmarł 30 września 1980 roku) i o. Gerardo Di Flumeri, dając im ściśle określone dyspozycje co do powierzanego im zadania.

– Kilka miesięcy później (7 lutego 1971 roku) w liście skierowanym do arcybiskupa postulator wskazał na dwie pilne sprawy:

A. skierowanie prośby do regionalnej konferencji episkopatu o opinię co do zasadności rozpoczynania procesu;

B. wydanie dekretu polecającego zebranie wszystkich pism Sługi Bożego oraz przebadanie ich przez dwóch cenzorów kościelnych.

– W październiku 1971 roku ukończono zbieranie pism Sługi Bożego. Zostały one uwierzytelnione i w dwunastu tomach maszynopisu przekazane dwóm cenzorom. Zapoznanie się z pismami Sługi Bożego i sporządzenie „votum” zajęło cenzorom jeden rok.

– 6 grudnia 1972 roku dwanaście tomów pism Sługi Bożego, opatrzonych opinią cenzorów, wróciło do arcybiskupa. Opinia była pozytywna w zakresie dogmatycznym i moralnym, zawierała jednak pewną rezerwę odnośnie niektórych punktów.

8. Tymczasem została ukończona redakcja biografii krytycznej, która została dostarczona postulatorowi. Postulator rozpoczął pisanie artykułów procesowych, które miały być podstawą do pytań procesowych, przygotowywanych następnie przez Kongregację.

9. Jednakże nastąpiło wydarzenie, które wywołało konsternację: 16 lutego 1972 roku na zebraniu plenarnym Kongregacji do Spraw Nauki Wiary dyskutowano również problem procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio. Zadecydowano, aby nie prowadzić tego procesu, tak więc Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych nie mogła dać swojego „Nihil obstat” do jego rozpoczęcia. Dwa dni później, 18 lutego, sekretarz Kongregacji do Spraw Nauki Wiary udał się do papieża w sprawie powziętych uprzednio ustaleń. Jeśli chodzi o sprawę procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio, to papież uznał, że należałoby wysłuchać opinii biskupa Manfredonii i polecił go wezwać.

10. 28 lutego 1972 roku Kongregacja do Spraw Nauki Wiary poprosiła o przybycie arcybiskupa Manfredonii. 16 marca 1972 roku arcybiskup, w towarzystwie delegatów postulatora – o. Gerardo Di Flumeri i o. Lino Barbati, przybył do Rzymu, zatrzymując się w klasztorze kurii generalnej kapucynów. Następnego dnia (17 marca 1972 roku) abp Valentino Vailati złożył wizytę sekretarzowi Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, bpowi Paulowi Philippe OP.

Rozmowa dotyczyła procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio: bp Philippe sugerował, aby abp Vailati zawiesił wstępne czynności przygotowawcze do procesu, prosząc jednocześnie o zapewnienie postulatora generalnego kapucynów o swoim dobrym nastawieniu.

Zasadniczą racją wstrzymania czynności przygotowawczych do procesu było oskarżenie o niemoralność, podniesione przeciwko Ojcu Pio.

Rzeczone oskarżenie pochodzi głównie ze strony jednego kapucyna (xxx) i ze strony pewnej niewiasty (xxx), pochodzącej z San Giovanni Rotondo. Znajduje się ono w relacji z wizytacji apostolskiej, przeprowadzonej przez mons. Carlo Maccari w 1960 roku. Najcięższy zarzut został postawiony przez panią xxx, która zeznała mons. Maccari, że Ojciec Pio grzeszył z nią przez długi czas.

11. Bp Philippe te oskarżenia uznał za przesadne i niewiarygodne, ale stwierdził, że skoro znajdują się one w relacji mons. Maccari, nie mogą być przez Kongregację ignorowane. Prosił o przekazanie o. Bernardino da Siena, że z przykrością musi odpowiedzieć negatywnie na jego prośbę o udostępnienie relacji mons. Maccari: relacja jest wyłączną własnością Kongregacji i musi nią pozostać.

12. Na sugestię sekretarza Kongregacji do Spraw Nauki Wiary abp Vailati odpowiedział, że nie wydaje mu się słuszne przerywać czynności przygotowawczych, gdyż mogłoby to wywołać zdziwienie opinii publicznej. Twierdził, że ewentualne trudności i zarzuty staną się przedmiotem dyskusji podczas trwania procesu.

13. Abp Vailati powrócił do diecezji z zamiarem przeprowadzenia „sub secreto” dochodzenia wśród osób, które postawiły Ojcu Pio zarzuty niemoralności.

Skonsultował swojego wikariusza i kilka innych osób, następnie osobiście przesłuchał brata xxx, przebywającego w klasztorze w San Giovanni Rotondo. Ten odwołał wszelkie zarzuty stawiane Ojcu Pio; zeznał, że wszystkiemu winne są „pobożne niewiasty”, których ofiarą padł Ojciec Pio.

Nie mogąc osobiście doprowadzić do końca rozpoczętego dochodzenia, abp Vailati zlecił je o. Rosario Borracino, prowincjałowi kapucynów z Foggi, który dokończywszy sprawę, przedłożył relację dotyczącą wskazanych osób.

Otrzymawszy sprawozdanie prowincjała, abp Manfredonii przesłał ją do Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, dołączając własny list. W liście tym abp Vailati uzasadniał swoje stanowisko w sprawie, tj. opowiadanie się za niesłusznością przerywania czynności przygotowawczych do procesu, wskazując jednocześnie, że Stolica Apostolska, w pewnym sensie, miała do czynienia z Ojcem Pio. Albowiem Stolica Apostolska przejęła Dom Ulgi w Cierpieniu zbudowany przez Ojca Pio i wzięła pod swój zarząd założone przez niego Grupy Modlitwy. Ponadto organ prasowy szpitala założonego przez Ojca Pio, dwutygodnik „Dom Ulgi w Cierpieniu”, w każdym numerze wychwalał założyciela (Ojca Pio) „amplissimis verbis”, a do tych pochwał dołączał się przewodniczący Dzieła Ojca Pio, mons. Oreste Vighetti, który był jednocześnie papieskim delegatem nadzorującym Dzieło.

14. Po opisanym wydarzeniu, tak abp Manfredonii, jak i postulator generalny, nie napotkali na przeciwwskazania i przystąpili do kontynuacji czynności przygotowawczych do procesu.

3 maja 1972 roku postulator wręczył arcybiskupowi następujące dokumenty:

* biografię krytyczną Ojca Pio, napisaną przez o. Alessandro da Ripabottoni;

* artykuły procesowe;

* wykaz świadków.

15. 26 grudnia 1972 roku arcybiskup znowu otrzymał tomy zawierające pisma Ojca Pio i opinie dwóch cenzorów.

Dotarło również dwadzieścia pięć świadectw pisemnych dotyczących życia i cnót Ojca Pio.

Wszystko było gotowe do przesłania do Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, brakowało jedynie pisemnej relacji arcybiskupa, która została zakończona i podpisana 7 stycznia 1973 roku.

Zapakowawszy opasłe tomy w dwie duże walizki, 16 stycznia 1973 roku arcybiskup w towarzystwie postulatora i jego dwóch delegatów udał się do siedziby Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych i tam, na ręce prefekta tejże Kongregacji kard. Paolo Bertoli, złożył dotychczas zebrane dokumenty.

Po złożeniu dokumentacji w kompetentnej dykasterii, arcybiskup Manfredonii, członkowie postulacji i miliony wiernych zaczęli oczekiwać pomyślnego obrotu sprawy.

16. Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych przydzieliła jednego ze swoich urzędników do sporządzenia sprawozdania dotyczącego przedstawionej dokumentacji. Sprawozdanie było gotowe 27 czerwca 1974 roku i nie wskazywało na trudności nie do pokonania, wskazując jedynie na „de complendis actis”. Kilka dni później (5 lipca 1974 roku) swoje votum przedłożył również podpromotor generalny wiary. Wskazywał na konieczność uzupełnienia dokumentacji oraz zaznaczył, aby ewentualnego procesu beatyfikacyjnego nie rozpoczynać wcześniej, niż przed upływem dziesięciu lat od śmierci Sługi Bożego (Wymóg dziesięciu lat zostanie z nawiązką wypełniony, gdyż proces beatyfikacyjny rozpoczęto dopiero w 1983 roku, a więc 15 lat po śmierci Ojca Pio).

17. Motu proprio „Sanctitas clarior” z 19 marca 1969 roku, w numerze 3 stanowi:

„Zanim jednak biskup czy inny hierarcha, czy to z własnej inicjatywy, czy też na prośbę innych, rozpocznie proces, powinien skonsultować Stolicę Apostolską, przedstawiając przekonywujące motywy, z których można by wnioskować, że sprawa ma poważne i uzasadnione podstawy. Następnie Stolica Apostolska, po dokładnym rozważeniu przedstawionych motywów, rozstrzygnie, czy nie ma takich trudności, które stałyby na przeszkodzie otwarciu procesu”.

Wprawdzie „Sanctitas clarior” nie zawiera szczegółowych wskazań, niemniej praktyka jest następująca: biskup pyta Kongregację do Spraw Kanonizacyjnych, która ze swej strony kieruje pytania do innych dykasterii Kurii Rzymskiej. Otrzymawszy odpowiedzi Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych wydaje dekret „Nihil obstat”.

Pierwszą próbę zasięgnięcia opinii w Kongregacji do Spraw Nauki Wiary Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych uczyniła w roku 1973, ale w tej dykasterii „była ciężka atmosfera”.

Jednakże 6 lipca 1974 roku Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych skierowała oficjalną prośbę o „Nihil obstat” ze strony Kongregacji do Spraw Nauki Wiary. Odpowiedź przyszła natychmiast. Tego samego dnia, 6 lipca, Kongregacja do Spraw Nauki Wiary odpowiedziała „Pro nunc dilata”.

18. Odpowiedź Kongregacji do Spraw Nauki Wiary nie została przekazana ani arcybiskupowi Manfredonii, ani postulatorowi generalnemu, którzy czekali na nią do 1976 roku.

Z powodu długiego milczenia Kongregacji do Spraw Nauki Wiary arcybiskup Manfredonii dwukrotnie w ciągu roku 1976 udawał się do Rzymu, by spowodować przyspieszenie odpowiedzi.

Za pierwszym razem został gruntownie okłamany: usłyszał, że w Kongregacji o niczym nie wiedzą i że sprawa Ojca Pio nigdy nie była dyskutowana. Tymczasem jeszcze tego samego poranka, gdy poszedł do Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, arcybiskup przeczytał pismo Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, które było potwierdzeniem odbioru przesłanej prośby o „Nihil obstat”.

Za drugim razem, kiedy w maju udał się do Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, arcybiskup dowiedział się, że jej stanowisko wobec sprawy brzmi „pro nunc dilata”.

19. 28 maja 1976 roku, Kongregacja do Spraw Nauki Wiary wypowiedziała się powtórnie, wydając werdykt suchy i niedwuznaczny: „Pro nunc obstare”.

Werdykt ten został zakomunikowany arcybiskupowi Manfredonii przez prefekta Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, kard. Corrado Bafile w dniu 22 listopada 1976 roku. W tym dniu bowiem arcybiskup udał się do siedziby tejże Kongregacji i spotkał się z jej prefektem, który radził mu, aby w porozumieniu z postulatorem przygotował uzupełnienie wstępnego dochodzenia.

To samo radził sekretarz Kongregacji mons. Giuseppe Casoria, sugerując, aby w rzeczonym uzupełnieniu zwrócić szczególną uwagę na zbicie zarzutów niemoralności i nieposłuszeństwa zawartych w sprawozdaniu wizytatora apostolskiego mons. Carlo Maccari.

Postulator wraz z dwoma delegatami sporządził plan prac, które trwały 3 lata (1977-1979), po czym 3 marca 1980 w Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych została złożona nowo zebrana dokumentacja.

20. Podczas gdy postulator wraz z delegatami pracowali nad zebraniem nowej dokumentacji, arcybiskup Manfredonii konstatując, że proces beatyfikacyjny Ojca Pio został praktycznie odłożony „sine die”, uznał za słuszne przesłuchać niektórych świadków „ne pereant probationes et testimonia”.

Tak więc 5 marca 1979 roku arcybiskup skierował do Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych formalną prośbę o upoważnienie do podjęcia tych działań. Kongregacja odpowiedziała pozytywnie 31 marca 1979, pisząc między innymi:

„…Kongregacja nie ma zwyczaju wkraczać bezpośrednio na etapie przygotowawczym do procesu beatyfikacyjnego. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby ‘ne pereant probationes et testimonia’ mogły być zebrane świadectwa tak pisemne jak i ustne, odpowiednio podpisane… Świadectwa takie będą mogły być przydatne kiedy i jeśli zostanie otwarty regularny proces”.

21. Należy również odnotować podjętą w tym okresie inicjatywę postulatora generalnego.

O. Bernardino da Siena tak napisał w sporządzonej chronologicznej relacji wydarzeń:

„Sprawa ciągle była zatrzymana przez Kongregację do Spraw Nauki Wiary. Nie widziałem innej możliwości odblokowania jej, jak tylko bezpośrednie odwołanie się do Ojca Świętego Jana Pawła II, oddanego wielbiciela Ojca Pio i wielkiego obrońcy praw człowieka”.

I rzeczywiście 23 kwietnia 1979 o. Bernardino da Siena napisał długi list bezpośrednio do Ojca Świętego, w którym prosił o jak najszybsze rozpoczęcie procesu dotyczącego życia i cnót Ojca Pio, a to z motywów prawnych i etycznych.

Motywy prawne: „ne pereant probationes et testimonia”.

Motywy etyczne: przywrócenie godności osobie Ojca Pio, splamionej i zrujnowanej licznymi działaniami Świętego Oficjum i przemilczeniami współczesnej Kongregacji do Spraw Nauki Wiary.

Postulator napisał znowu: „List przekazałem do rąk Ojca Świętego przez jego sekretarza. Dowiedziałem się później z pewnych źródeł, że Ojciec Święty zainteresował się sprawą, czego dowodzi również odpowiedź ze strony substytuta Sekretariatu Stanu, datowana 30 kwietnia następnego roku. Niestety Sekretariat Stanu, zamiast zasięgnąć informacji w Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, gdzie sprawa była dalej zatrzymana, zasięgnął jej w Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych. Dopiero później ostateczna interwencja papieża uporządkowała sprawy”.

22. Podczas gdy arcybiskup Manfredonii (Valentino Vailati) i postulator generalny (o. Bernardino da Siena) podejmowali wskazane wyżej działania, dwaj delegaci postulatora kończyli dzieło zbierania i porządkowania nowej dokumentacji.

Nowa dokumentacja została złożona w Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych 3 marca 1980 roku przez arcybiskupa Manfredonii, postulatora generalnego i jego dwóch delegatów.

Po złożeniu dokumentacji arcybiskup Manfredonii podjął jeszcze jedno działanie na korzyść sprawy Ojca Pio. Za radą postulatora generalnego 10 kwietnia 1980 roku napisał list do Ojca Świętego Jana Pawła II.

W liście tym, po przedstawieniu się, skrótowym opisie dochodzenia wstępnego w ramach przygotowania do procesu beatyfikacyjnego Ojca Pio i wskazaniu na fakt istnienia intensywnego życia duchowego w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej – u kapucynów – w San Giovanni Rotondo, arcybiskup pisze o duchowym i moralnym niepokoju oraz o nieufności względem władzy kościelnej z powodu nieprzyznawania „Nihil obstat” postępowaniu mającemu wykazać świętość życia i heroiczność cnót Ojca Pio.

W swoim liście arcybiskup pisze: „Stolica Apostolska jest obecna w San Giovanni Rotondo poprzez wielkie, przez wszystkich podziwiane dzieło: Dom Ulgi w Cierpieniu wraz z instytucjami towarzyszącymi, które zostało erygowane jako fundacja o charakterze religijnym dekretem Kardynała Sekretarza Stanu z dnia 6 kwietnia 1970.

Na mocy tego dekretu, do którego zostały dołączone statuty, dziełu Ojca Pio zostało powierzone nie tylko kierowanie szpitalem, ale także przewodniczenie Grupom Modlitwy, obsługa pielgrzymów oraz inne przedsięwzięcia o charakterze charytatywnym i naukowym, zdolne do promowania Dzieła wg intencji i ducha Ojca Pio.

Bardzo liczni wierni (pojedynczy i w grupach) najzupełniej słusznie ufając Stolicy Apostolskiej, kierują na adres Dzieła ofiary, również pokaźne, pragnąc uczcić Ojca Pio… Wywiązał się więc prawdziwy wyścig dobroci i ofiarności.

Spokojna analiza historii San Giovanni Rotondo, która odbiła się dobroczynnym echem w wielu rejonach, prowadzi mnie, jako ordynariusza Manfredonii, do wniosku, że istnieje konieczność udzielenia zgody na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.

Oczywiście proces będzie prowadzony wg obowiązujących zasad, wystąpią w nim świadkowie przychylni i świadkowie przeciwni, może trwać dziesiątki lat.

W końcu i tak do Kościoła, który cieszy się asystencją Ducha Świętego, należy nieodwołalny osąd co do życia i cnót Ojca Pio.

Za przyznaniem zgody przemawia również fakt, że każdego roku umierają ważni świadkowie życia Ojca Pio. W ten sposób tworzy się pustka szkodliwa dla procesu.

Ośmielam się więc prosić Waszą Świątobliwość o wyżej opisaną łaskę”.

23. List arcybiskupa Manfredonii z całą starannością został doręczony Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, który żywo przejął się tym, co napisał doń arcybiskup Manfredonii i polecił: „aby kompetentne dykasterie doprowadziły do słusznego i szybkiego rozwiązania sprawy”.

Osobiste zainteresowanie się sprawą Ojca Świętego przyniosło pożądany efekt. 11 listopada 1980 roku, Kongregacja do Spraw Nauki Wiary przyznała „Nihil obstat”, jednakże na zasadzie „cum mente”, to znaczy pod warunkiem, że cała dokumentacja zostanie uprzednio przejrzana przez generalnego promotora wiary.

24. Zadanie przestudiowania dokumentów, jakie na temat Ojca Pio znajdowały się w posiadaniu Kongregacji do Spraw Nauki Wiary, zlecono o. Danielowi Faltin OFMConv.

O. Faltin, dokonawszy sprawdzenia całej dokumentacji – nie zawsze łatwej lektury, zawartej w dwunastu grubych teczkach, przedstawił swoją relację i opinię w roku 1982.

W następujący sposób wypowiada się on na temat wszczęcia procesu: „Przede wszystkim, nawet jeśli w dokumentach można znaleźć informacje robiące wrażenie oraz najcięższe oskarżenia każdego rodzaju wysuwane również przez osoby znaczące (jak np. o. A. Gemelli, mons. Maccari, mons. Bortignon, itd., itd.), które, na pierwszy rzut oka, rzeczywiście mogłyby wydawać się tak liczne i poważne, by móc stanowić nieprzezwyciężalną przeszkodę, to jednak osobiście uważam, że ostatecznie nie one są aż tak naprawdę poważne i, przede wszystkim, na tyle udowodnione i uzasadnione, by mogły uniemożliwić w sposób nieodwołalny regularny proces. Co więcej, uważam, że wskutek rzetelnego dochodzenia postać Ojca Pio i świętość jego życia ukaże się w sposób jaśniejszy i wyraźniejszy.

Myślę również, że niezależnie od procesu beatyfikacyjnego, takie dochodzenie jest postulatem elementarnego poczucia sprawiedliwości wobec osoby Ojca Pio, jego godności ludzkiej i kapłańskiej”.

25. Tymczasem kard. Corrado Bafile został zastąpiony na urzędzie prefekta Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych przez kard. Pietro Palazzini.

Dnia 24 listopada 1980 roku nowy prefekt oznajmił najpierw arcybiskupowi Manfredonii, a później postulatorowi generalnemu, że ostatecznie zostały usunięte wszelkie przeszkody i odtąd sprawa przechodzi pod wyłączną kompetencję Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych.

Wykorzystuje się więc wszelkie okazje w celu przyspieszenia rozpoczęcia procesu.

18 stycznia 1981 roku arcybiskup zaprosił Ojca Świętego do złożenia wizyty pasterskiej w San Giovanni Rotondo, jako że 5 maja tego roku przypadała XXV rocznica otwarcia Domu Ulgi w Cierpieniu.

W listopadzie tego samego roku arcybiskup został przyjęty przez Ojca Świętego z okazji wizyty „ad Limina Apostolorum”. Wizyta ta stanowiła jeszcze jedną, szczęśliwą okazję do wręczenia Ojcu Świętemu kolejnej prośby w sprawie Ojca Pio.

Warto przeczytać fragment z listu arcybiskupa: „Szczęśliwa okoliczność audiencji udzielonej mi łaskawie przez Waszą Świątobliwość z okazji wizyty ad limina Apostolorum, pozwala mi ponowić pokorną i pełną szacunku prośbę, aby Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych wyraziła zgodę na rozpoczęcie, na szczeblu diecezjalnym, procesu w celu ewentualnej beatyfikacji Sługi Bożego Ojca Pio z Pietrelciny, kapucyna.

Do ponowienia prośby nie skłania mnie nieroztropność, ani tym bardziej wąskie, prawie fanatyczne widzenie spraw dokonujących się w San Giovanni Rotondo, ale całokształt konkretnych i poważnych motywów, o których pisałem Waszej Świątobliwości w liście z 10 kwietnia 1980.

Pragnę podziękować Waszej Świątobliwości, gdyż dzięki Jej osobistemu zainteresowaniu Kongregacja do Spraw Doktryny Wiary ze swej strony wyraziła zgodę obwarowaną klauzulą na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego wspomnianego wyżej Sługi Bożego.

Wiem również, że Sekretarz Stanu – kard. A. Casaroli prosił kardynała prefekta Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, aby rozpoczęcie sprawy Ojca Pio mogło się dokonać w stosunkowo krótkim czasie.

Kard. A. Casaroli przybył do San Giovanni Rotondo 3 maja bieżącego roku z okazji XXV lecia utworzenia Domu Ulgi w Cierpieniu i wyjechał bardzo zbudowany.

Niestety akt barbarzyństwa zamierzony 13 maja wobec Waszej Świątobliwości opóźnił spełnienie radosnych obietnic”.

26. W ten sposób sytuacja dojrzała.

Swoją opinię wyraził również generalny promotor wiary, mons. Antonio Petti, która brzmiała: „votum super dubio an concedi possit NIHIL OBSTAT ad Causam introducendam”.

W swojej relacji, oprócz opisu dokumentacji złożonej w Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych, mons. Petti pisze o opinii świętości Ojca Pio, wskazuje na zagadnienia wymagające pogłębienia, nawiązuje do relacji o. Faltin, po czym reasumuje: „Po dokładnym rozważeniu wszystkiego, jestem zdania, że sprawa opiera się na ważnych i uzasadnionych podstawach. Nie widzę również przeszkód, które kategorycznie podważałyby zasadność sprawy. Uważam więc, że można odpowiedzieć pozytywnie na prośbę o NIHIL OBSTAT dla rozpoczęcia procesu przez arcybiskupa Manfredonii, zgodnie z normami zawartymi w Motu proprio Sanctitas clarior”.

27. Otrzymawszy dwie opinie pozytywne, ze strony o. Faltin i mons. Petti, Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych na zebraniu zwyczajnym postanowiła: „Nie ma przeszkód, aby Jego Ekscelencja Valentino Vailati, arcybiskup Manfredonii, wydał dekret kanonicznie rozpoczynający proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Ojca Pio z Pietrelciny… i przeprowadził proces dotyczący życia, cnót i cudów rzeczonego Sługi Bożego, zachowując wszystko, czego wymaga prawo, zgodnie z listem apostolskim Sanctitas clarior”.

28. Prefekt Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych powiadomił Ojca Świętego o wyżej wspomnianych decyzjach. I tak 29 listopada 1982 roku, w święto Wszystkich Świętych franciszkańskich, Kongregacja udzieliła oczekiwanego i upragnionego NIHIL OBSTAT.

Wiadomość o tym wywołała wielką radość w San Giovanni Rotondo, w Grupach Modlitwy Ojca Pio i wśród jego czcicieli.

II. Proces dotyczący życia, cnót i cudów Ojca Pio

29. Oficjalne otwarcie procesu zostało wyznaczone na niedzielę 20 marca 1983 roku w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w San Giovanni Rotondo.

Przedtem postulator generalny poprosił w Kongregacji o odpowiednie instrukcje dla Trybunału i zestawy pytań dla świadków. Poprosił ponadto, aby Trybunał był złożony z jednego tylko sędziego, promotora i notariusza.

30. Ponadto postulator generalny poprawił artykuły procesowe i wykaz świadków.

Postulator przedstawił wykaz siedemdziesięciu czterech świadków, wszyscy „de visu”, z których dwóch było z urzędu.

Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych dodała następnych dwóch świadków z urzędu: Gerolamo Bortignon – biskupa Padwy i Carlo Maccari – arcybiskupa Ankony.

Spośród siedemdziesięciu czterech świadków czterech się nie stawiło, jakkolwiek byli zgodnie z prawem wzywani i zapraszani. Piąty nie mógł się stawić z racji przeszkody wysuniętej przez Kongregację do Spraw Nauki Wiary (mons. Mario Crovini).

31. Wśród sześćdziesięciu dziewięciu przesłuchanych świadków było pięćdziesięciu ośmiu mężczyzn i jedenaście kobiet.

Wśród pięćdziesięciu ośmiu mężczyzn było:

– trzech biskupów,

– trzydziestu kapłanów (w tym dwudziestu czterech kapucynów),

– dwóch kapucyńskich braci zakonnych,

– pięciu lekarzy,

– sześciu świeckich z tytułami naukowymi z różnych dziedzin,

– dwunastu pozostałych.

Wśród jedenastu kobiet były trzy zakonnice; pozostałe to nauczycielki i gospodynie domowe.

32. Kiedy wszystko było gotowe, arcybiskup ustanowił Trybunał, złożony z niego, jako przewodniczącego, sędziego delegata, promotora wiary, notariusza i notariusza pomocniczego.

Równocześnie z początkiem procesu weszło w życie nowe prawo, regulujące postępowanie w sprawach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, zawarte w konstytucji apostolskiej „Divinus Perfectionis Magister” (25 stycznia 1983 roku) i w „Normae servandae…” (7 lutego 1983 roku). Wg norm zawartych w nowym prawie, należało powołać komisję historyczną przy każdym procesie, zarówno historycznym, jak i współczesnym.

Czyniąc zadość nowo obowiązującym przepisom, arcybiskup Manfredonii powołał taką komisję, złożoną ze specjalistów szczególnie biegłych w dziedzinie historii i archiwistyki.

33. Powiedzieliśmy, że 20 marca 1983 roku został rozpoczęty oficjalny proces dotyczący życia, cnót i cudów Ojca Pio pierwszą sesją, sesją otwarcia, podczas której nastąpiło ustanowienie Trybunału i złożenie przysięgi przez zainteresowanych.

Jako miejsce posiedzeń Trybunału i innych publicznych aktów procesu arcybiskup wyznaczył kurię arcybiskupią w Manfredonii. Zarządził również, by sesje Trybunału odbywały się w każdy poniedziałek i wtorek po południu.

34. Sześćdziesięciu dziewięciu świadków zostało przesłuchanych podczas stu osiemdziesięciu dwóch sesji, w okresie nieco przekraczającym trzy lata (od 7 kwietnia 1983 do 13 maja 1986 roku).

Ich zeznania są zawarte w dziesięciu tomach, na 3969 stronach. Jednakże należy nadmienić, że niektórzy świadkowie dostarczyli Trybunałowi liczne załączniki, które zajmują dwanaście tomów. Przewodniczący Trybunału wyraził się o jednym z takich świadków: „bywało, że przybywał z dwiema walizkami papierów”. Po zakończeniu przesłuchania świadków natychmiast rozpoczęło się przepisywanie i zbieranie akt.

Proces został formalnie zamknięty 21 stycznia 1990 roku, kiedy również komisja historyczna złożyła zebrany materiał.

35. Kilka słów o komisji historycznej. Skład:

– abp Valentino Vailati – przewodniczący Trybunału;

– o. Alessandro da Ripabottoni, oficjalny biograf Ojca Pio;

– ks. Giosue Fini, kanonik;

– Berardino Tizziani, adwokat;

– Antonio Cascavilla, profesor;

– Michele Capuano, lekarz.

Podział pracy był następujący:

– Abp Vailati wziął na siebie poszukiwania w archiwach Kurii Rzymskiej;

– o. Alessandro: poszukiwania w środowisku kościelnym i zakonnym, ze zwróceniem uwagi na następujące punkty: abp Pasquale Gagliardi; duchowieństwo w San Giovanni Rotondo; tak zwane „pobożne niewiasty”, różne wizytacje apostolskie, fakt mikrofonów, relacje Ojca Pio z Domem Ulgi w Cierpieniu; ewentualne interwencje w sprawie Giuffré.

– ks. Giosue Fini: studium historyczne wydarzeń z października 1920 roku w San Giovanni Rotondo, ze szczególnym uwzględnieniem części przypisywanej Ojcu Pio;

– Berardino Tizziani: poszukiwania na temat relacji, jakie miały miejsce między abpem Pasquale Gagliardi i Sługą Bożym;

– Antonio Cascavilla: studium na temat duchowieństwa w San Giovanni Rotondo, przede wszystkim w latach dwudziestych, w odniesieniu oczywiście do Ojca Pio; następnie studium zostało rozszerzone, obejmując czas 1918 – lata pięćdziesiąte;

– Michele Capuano: dochodzenia w zakresie medycyny, oczywiście w odniesieniu do Ojca Pio (stygmaty, choroby, wizyty lekarskie itd.).

36. Komisja historyczna, oprócz własnych dokonań i zebranej dokumentacji, dołączyła do procesu czterdzieści osiem publikacji, z czego trzydzieści pięć w języku włoskim, sześć w angielskim, cztery we francuskim, dwie w niemieckim i jedną w hiszpańskim.

37. Następnym, poważnym rozdziałem jest praca wykonana przez wicepostulatora i dokumentacja dostarczona przez niego do Trybunału (osiem tomów):

– Pisma opublikowane Sługi Bożego;

– Pisma niepublikowane Sługi Bożego;

– Opracowania szczegółowe;

– Różne dokumenty;

– Publikacje.

38. Po zakończeniu prac komisja historyczna oprócz przedłożenia dokumentacji sporządziła również wspólną relację na temat stosowanej metody, napotkanych trudności oraz krótki rys dotyczący duchowej sylwetki Ojca Pio, na podstawie zebranego materiału. Ponadto wszyscy wchodzący w skład komisji zostali przesłuchani przez Trybunał jako świadkowie z urzędu.

39. 21 stycznia 1990 roku, w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w San Giovanni Rotondo został zamknięty proces dotyczący życia, cnót i cudów Sługi Bożego.

Dowody w postaci zeznań i dokumentów, zebrane w stu czterech tomach, zostały dostarczone do siedziby Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych w dwóch egzemplarzach.

29 stycznia 1990 roku postulator poprosił listownie o otwarcie procesu. Dekret otwierający proces został podpisany jeszcze tego samego dnia.

12 lutego, w siedzibie kurii generalnej kapucynów, w obecności abpa Manfredonii, niektórych członków Trybunału, wicepostulatora i kanclerza kongregacji został otwarty proces.

Wkrótce potem postulator generalny skierował wniosek o przeprowadzenie badania ważności procesu, która została uznana i potwierdzona dekretem z 7 grudnia 1990 roku.

15 grudnia 1990 roku postulator poprosił o wyznaczenie relatora do sprawy. Został nim mianowany o. Cristoforo Bove OFMConv. 22 grudnia 1990 roku.

40. Kiedy sprawa otrzymała swojego relatora, zespół ludzi stworzony przez postulację przystąpił do redagowania tzw. „Positio super virtutibus”.

Plan pracy przewidywał sporządzenie pięciu tomów:

1. tom: „Informatio” (historia procesu, opinia świętości, antologia cnót);

2. tom: „Summarium depositionum Testium” i załączniki wicepostulatora;

3. tom: Biografia krytyczna i fragmenty pism;

4. tom: „Quaestiones selectae”;

5. tom: „Indeksy”.

41. Nieukończona jeszcze „Positio super virtutibus” została złożona w Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych 5 listopada 1996 roku. 27 maja 1997 roku została przedłożona „Positio” kompletna, z wyjątkiem tomu 5. (indeksy).

13 czerwca 1997 roku odbyła się dyskusja teologów nad heroicznością cnót Ojca Pio; wynik: opinia jednogłośna i pozytywna.

14 czerwca 1997 roku postulator skierował prośbę o wyznaczenie ponensa.

20 czerwca został wyznaczony ponensem Andrea M. Erba, biskup Velletri–Segni.

21 października 1997 roku w Watykanie odbyło się zebranie zwyczajne kardynałów, na którym dyskutowano heroiczność cnót Ojca Pio.

18 grudnia 1997 roku w Watykanie, w obecności Ojca Świętego Jana Pawła II, został opublikowany „Dekret o heroiczności cnót” Ojca Pio z Pietrelciny.

W ten sposób został uczyniony pierwszy krok w kierunku beatyfikacji, potrzebna jeszcze była aprobata cudu.

III. Cuda

1 Pierwszy przypadek

42. Cudowne uzdrowienie Cecilii Tomassini (po mężu Petrecca) z choroby nowotworowej przypisywane wstawiennictwu Ojca Pio z Pietrelciny (ujawnienie się choroby: kwiecień 1973 roku; nagłe uzdrowienie: druga dekada maja 1973 roku).

Wniosek o otwarcie procesu nosi datę 7 stycznia 1985 roku.

Instrukcję procesu prowadzono przed Trybunałem wikariatu rzymskiego od 18 stycznia 1986 do 5 czerwca 1987 roku.

Po 15 – 20 latach od uzdrowienia Cecilia Tomassini zmarła na tę samą chorobę, która ujawniła się gdzie indziej.

2. Drugi przypadek

43. Cudowne uzdrowienie Marii Esposito (po mężu Franceschini) z wrzodowego zapalenia jelita grubego w III – IV stadium komplikacji w początkowym okresie ciąży przypisywane wstawiennictwu Ojca Pio (ujawnienie choroby i uzdrowienie: 1976 rok). Instrukcję procesu prowadzono przed Trybunałem w Pescara od 29 kwietnia 1993 do 2 maja 1994 roku.

Także ten przypadek upadł.

3. Trzeci przypadek

44. Cudowne uzdrowienie Consiglii De Martino (po mężu Rinaldi) z rozlania płynu limfatycznego w jamie piersiowej i brzusznej, spowodowanego pęknięciem kanału piersiowego (rok 1995).

Instrukcję procesu prowadzono w Salerno od 24 lipca 1996 roku do 27 czerwca 1997 roku. Dekret ważności procesu został wydany 26 września 1997 roku.

30 kwietnia 1998 roku, w siedzibie Kongregacji do spraw Kanonizacyjnych odbyła się konsulta lekarzy. Werdykt lekarzy był jednogłośny (pięć na pięć) za stwierdzeniem naukowej niewytłumaczalności nagłego uzdrowienia.

Zebranie zwyczajne teologów „super miraculo” miało miejsce 22 czerwca 1998 roku.

Dyskusja kardynałów „super miraculo” odbyła się 20 października 1998 roku, ponensem był Andrea M. Erba, biskup Velletri – Segni.

IV. Spostrzeżenia

1. Im bardziej kandydaci do chwały ołtarzy są postaciami z pierwszych stron gazet, tym bardziej Kościół wykazuje ostrożność w rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego, ponieważ właśnie te postacie są najbardziej wystawione na niespodzianki, krytyki, problemy i trudności.

2. Jeśli chodzi o przypadek Ojca Pio, jest aż nadto ewidentne, jak bardzo opóźniła rozpoczęcie procesu relacja mons. Carlo Maccari, sporządzona w następstwie wizytacji apostolskiej w 1960 roku, zawierająca oskarżenia i oszczerstwa wszelkiego rodzaju, bez najmniejszej próby dotarcia do prawdy.

3. Negatywnie wpłynęła również, stanowiąc przeszkodę w rozpoczęciu procesu, bardziej lub mniej rozpowszechniona opinia innych dostojników kościelnych.

4. Pomimo olbrzymiej pracy wykonanej przez postulację i wicepostulację oraz wkładu diecezji Manfredonia (bp Vailati), wydaje się niestety (nie chciałbym być pesymistą), że nic albo niewiele zmieniło się (wśród duchowieństwa), jeśli chodzi o postawę wobec Ojca Pio: chcę podkreślić, że w dalszym ciągu pozostały dawne uprzedzenia, ponieważ postać Ojca Pio nie została zgłębiona, przeanalizowana i zrozumiana w całej pełni jej tożsamości i misji.

Nie znaczy to jednak, że wykonane dzieło nie osiągnęło zamierzonego celu, nawet jeśli niewielu jest tych, którzy uchwycili do końca wielkość i wartość świętości Ojca Pio.

Uwagi

1. Należy zauważyć, że nad spotkaniem postulatora z biskupem Lucery i administratorem apostolskim Manfredonii zaciążył pewien cień. Tak opowiada o tym sam postulator:

„Biskup, który, jak mi to wyraźnie oświadczył, żywi wielki szacunek wobec Ojca Pio, opowiedział się za jak najszybszym, wręcz natychmiastowym, rozpoczęciem prac. Wobec tego przedstawiłem mu oficjalną prośbę o otwarcie procesu. Biskup nie wydawał się zadowolony z takiego obrotu sprawy, wolałby występować jako jedyny inicjator procesu, bez udziału strony powodowej. Pozwoliłem sobie zauważyć, że taki właśnie jest zwyczaj i że zakon korzysta ze swojego prawa zawartego w kan. 2007 i w motu proprio „Sanctitas clarior”. Dodałem, że biskup, na dobrą sprawę, na mocy tego samego prawa, może działać „z urzędu”, bez udziału stron, ale zazwyczaj dzieje się tak wtedy, kiedy nie ma nikogo, kto by zechciał występować jako powód w sprawie. Ale z pewnością nie odnosi się to do sprawy Ojca Pio: co więcej, dałem mu do zrozumienia, że inne niż zazwyczaj podejmowane rozpoczęcie sprawy stanowiłoby obrazę dla zakonu i dla mnie osobiście, ponieważ znaczyłoby, że nie chcemy rozpocząć sprawy albo nie chcemy się nią zająć. Wówczas zrozumiałem, że w tej sprawie biskup chciał się poradzić kogoś z Kongregacji…”

2. Wątpliwości cenzorów w niektórych sprawach.

Wg ks. Vittorio Linfante:

– rzekome kłamstwo doradzone córce duchowej Antonietcie Vona;

– szczególna niechęć, która jawi się w prośbie skierowanej do o. Paolino o udowodnienie po to, by dać nauczkę arcybiskupowi Manfredonii Pasquale Gagliardi.

Wg ks. Armando Rolla te same zagadnienia, a oprócz nich:

– skrajny opór wobec służby wojskowej;

– „wyrażenia bardzo czułe” kierowane do niektórych duchowych córek.

3. Zagadnienia szczegółowe

W 1983 roku przy otwarciu procesu na szczeblu diecezjalnym Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych przekazała arcybiskupowi Manfredonii – przewodniczącemu Trybunału pięciostronicowy dokument („Animadversiones et Adnotanda”), który wskazywał na ewentualne trudności w sprawie i zalecał pogłębienie niektórych zagadnień.

A. Niektóre trudności w procesie

Po stwierdzeniu, że „nie dostrzega się stałych przeszkód i niepokonalnych trudności”, autor dokumentu kontynuuje:

1. Cenzorzy pism podnieśli kilka „małych niejasności” (wyżej cytowanych):

 1. punkt (małe kłamstwo) został szeroko omówiony przez wicepostulatora w pracy „Szczerość Sługi Bożego”.

 2. punkt został również omówiony przez wicepostulatora w pracy „Ostre wypowiedzi przeciwko arcybiskupowi Manfredonii”.

 3. punkt („niektóre czułe wyrażenia”) został omówiony przez o. Roberto Moretti OCD w pracy „Relacja Ojca Pio z Pietrelciny z Cleonice Morcaldi”.

2. Następna trudność w sprawie została tak sformułowana:

„O. Clemente da Santa Maria in Punta, administrator apostolski prowincji Foggi w latach 1963 – 1968, wydaje się wykazywać pewne wątpliwości, jeśli chodzi o postawę Ojca Pio względem Stolicy Apostolskiej, po ograniczeniach nałożonych nań w następstwie wizytacji bpa Maccari”.

Problem ten został wyjaśnony przez o. Alessandro da Ripabottoni, koordynatora i członka komisji historycznej w pracy „Dwie odpowiedzi na Animadversiones et Adnotanda”.

3. Dalej czytamy w dokumencie Kongregacji:

„O. Carmelo wskazuje na „insynuacje i złośliwości” wymierzone w cnotę czystości Ojca Pio, a dotyczące jego zachowania wobec niektórych kobiet – jego duchowych córek.”

4. Ostatnia trudność została sformułowana w następujący sposób:

„W niektórych sytuacjach opisanych przez świadków Ojciec Pio był krytykowany za swój szorstki i twardy sposób traktowania niektórych osób, w tym również penitentów (którym nawet odmawiał rozgrzeszenia, odpychając ich publicznie). Należy sprawdzić prawdziwość tych zeznań i ewentualną zasadność takiego sposobu działania.”

B. Zaganienia wymagające pogłębienia

Po przytoczeniu wykazu ‘trudności’, Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych wskazuje na ‘zagadnienia wymagające pogłębienia’. Są one następujące:

1. Wiele biografii z ociąganiem traktuje sprawę ‘wizji niebiańskich’, które miały być udziałem Sługi Bożego ‘już od najmłodszych lat’. Należy zbadać ich prawdziwość i treść.

Mówi się również o ‘wielu udrękach szatańskich’, których Sługa Boży miał doświadczać już od wczesnej młodości (Venafro, 1911). Należy upewnić się co do ich istnienia i zbadać ich charakter.

Zagadnienie to było przedmiotem badań dwóch uczonych: o. Alessandro da Ripabottoni i o. Vittorio Marcozzi SJ. Pierwszy z nich upewnił się co do istnienia tych zjawisk, drugi badał ich charakter.

2. Wg Kongregacji do Spraw Kanonizacyjnych wśród zagadnień wymagających pogłębienia są również choroby Sługi Bożego:

„Sługa Boży przechodził liczne i rozmaite choroby, które przez biografów często są traktowane jako coś tajemniczego. Należy upewnić się w tej dziedzinie, głównie po to, by sprawdzić ewentualny wpływ stanu fizycznego Sługi Bożego na jego psychikę.”

Problem chorób Ojca Pio był przedmiotem badań prowadzonych przez doktora Michele Capuano.

3. Dokument Kongregacji, wśród innych zagadnień wymagających pogłębienia, wskazuje również na następujące:

„Wiele jest świadectw mówiących o strasznych cierpieniach fizycznych i duchowych Ojca Pio, które czyniły go uczestnikiem męki Chrystusa poniesionej za niego i braci. Jest to rozdział, który powinien być pogłębiony poprzez podjęcie stosownych studiów, również z odniesieniem się – jeśli okaże się to konieczne – do specjalistów z dziedziny mistyki, psychiatrii itd.”

Ten aspekt duchowości Ojca Pio był przedmiotem uważnego badania ze strony wielu uczonych.

4. Czytając dalej dokument Kongregacji, natrafiamy na kolejne zagadnienie wymagające pogłębienia:

„W odniesieniu do posługi duszpasterskiej Sługi Bożego (spowiedź – średnio siedemdziesiąt osób na dzień i to przez pięćdziesiąt dwa lata, tj. od 1916 do 1968), byłoby pożytecznym przeprowadzić bardziej szczegółowe studium krytyczne środowiska socjoreligijnego rejonu Gargano, a zwłaszcza miejscowości San Giovanni Rotondo, gdzie mieszkał Ojciec Pio – z wyjątkiem przerw na służbę wojskową – od października 1916 do września 1968”.

Postawiony w ten sposób problem zdaje się sugerować, że Sługa Boży spowiadał wyłącznie wiernych pochodzących z San Giovanni Rotondo czy z Gargano. W rzeczywistości penitenci Ojca Pio pochodzili ze wszystkich rejonów Włoch, a także z zagranicy. Ponadto wypada sprostować, że pobyt Sługi Bożego w San Giovanni Rotondo rozpoczął się 4 września 1916 roku, a nie w październiku. Studium w tej materii zostało przeprowadzone przez dwóch członków komisji historycznej: mec. Berardino Tizzani i prof. Antonio Cascavilla.

5. Dokument Kongregacji kontynuuje:

„Wydaje się potrzebna dobra znajomość sytuacji prowincji Foggi zakonu kapucynów, zważywszy że, jak wiadomo, współbracia Sługi Bożego mieli poważny udział w wydarzeniach jego życia, tak w aspekcie materialnym jak i duchowym. Szczególnie ma to zastosowanie do tego wszystkiego, co dotyczy zarządu i przeznaczenia Domu Ulgi w Cierpieniu”.

Na ten temat nie ma szczegółowego opracowania, ale tak z zeznań procesowych, jak i dokumentacji zgromadzonej przez komisję historyczną, można wydobyć wystarczającą ilość materiału dla sporządzenia takiego opracowania.

6. Kolejne zagadnienie:

„Należy naświetlić postać bpa Pasquale Gagliardi, biskupa Manfredonii w latach 1897 – 1929, z czasów, kiedy przestał stać na czele diecezji, który był przyczyną licznych cierpień Sługi Bożego”.

Zagadnienie to było opracowywane przez mec. Berardino Tizzani, jednakże nie zostało zbytnio pogłębione, a to z powodu niedostatku dokumentów.

7. Inne zagadnienie wymagające pogłębienia dotyczy sprawy Giuffré.

„Prasa (w roku 1963) przeprowadziła kampanię propagandową przeciw zakonowi kapucynów, posądzając ich, że byli zamieszani w krach finansowy, jaki dotknął bankiera Giambattista Giuffré. Mówiło się również o biernym udziale ze strony Ojca Pio. Należy wyjaśnić wszystkie okoliczności.”

Sprawa Giuffré została potraktowana w oddzielnym opracowaniu („Quaestiones selectae”). Należy zwrócić uwagę, że nie odpowiada prawdzie stwierdzenie: „Mówiło się również o biernym udziale ze strony Ojca Pio. Prasa, również świecka (w znaczeniu: nieżyczliwa Kościołowi – uwaga tłumacza), nigdy nie wspominała o Słudze Bożym w kontekście tej sprawy.

8. Kolejne zagadnienie:

„Girolamo Bortignon, biskup Padwy, kapucyn, przy różnych okazjach nie krył swojego negatywnego nastawienia wobec Sługi Bożego. Należy zgłębić przyczyny.”

Na temat bpa Bortignon prasa, zwłaszcza świecka (w znaczeniu j.w. – uwaga tłumacza) pisała dużo, ukazując go zawsze jako przeciwnika Ojca Pio. Również dokumentacja procesu na szczeblu diecezjalnym zawiera liczne wzmianki na temat bpa Bortignon, w których jawi się on jako nieprzyjaciel Sługi Bożego. Jednakże obecnie znamy stanowisko bpa Bortignon na podstawie jego własnych wypowiedzi.

9. Przedostatnie zagadnienie: postawa papieża Jana XXIII wobec Sługi Bożego.

„W aktach zdaje się ukazywać pewna ukryta niechęć papieża Jana XXIII (sic!) wobec Ojca Pio, zwłaszcza w tym, co dotyczy zarządzania Domu Ulgi w Cierpieniu i organizacji Grup modlitwy. Należy sprawę w pełni naświetlić.”

Próby poznania nastawienia papieża Jana XXXIII względem Ojca Pio i jego dzieł zostały podjęte tak przez biskupa Manfredonii, jak i przez postulatora. Jednakże musimy przyznać, że pomimo tych prób, poglądy Jana XXIII na postać Ojca Pio są dalej nieznane. Chociaż z zeznań procesowych i wiadomości zebranych „ex aliunde”… można wydobyć pewne wrażenia.

10. Ostatnim, wskazanym przez Kongregację, zagadnieniem wymagającym pogłębienia, jest ‘zniknięcie stygmatów’.

„Zniknięcie stygmatów – wszelkich blizn, które nastąpiło 24 godziny przed śmiercią, jakkolwiek nie wydaje się przeszkodą do ewentualnego przyznania „Nihil Obstat”, powinno stać się przedmiotem dogłębnych badań lekarskich.”

Zauważmy, że sformułowanie ostatniego zagadnienia jest dość niejasne. Co znaczy określenie: „Zniknięcie stygmatów – wszelkich blizn”? Chodzi o zniknięcie stygmatów, czy o zniknięcie blizn? Albo lepiej: zniknięcie stygmatów bez pozostawienia żadnego śladu blizny? To ostatnie sformułowanie jest niewątpliwie najlepsze.

Jeśli chodzi o drugie stwierdzenie: „(zniknięcie) nastąpiło dwadzieścia cztery godziny przed śmiercią”, to nie odpowiada ono prawdzie, ponieważ proces zniknięcia stygmatów Ojca Pio rozpoczął się przynajmniej na dwa lata przed jego śmiercią.

Na bazie zebranych dokumentów wicepostulator sporządził stosowne opracowanie. Proces znikania stygmatów przeszedł następującą drogę:

– Na ciele Ojca Pio stygmaty pozostawały otwarte, świeże i krwawiące przez pół wieku (1918 – 1968). Jednakże pod koniec życia zaczęły się zamykać.

– Pierwszymi, które zaczęły się goić, były rany na nogach i na boku, było to prawdopodobnie dwa lata przed śmiercią.

– Latem (lipiec – sierpień) 1968 roku nie było widać ran na dłoniach, przynajmniej na ich zewnętrznej części. Skonstatował to sam wicepostulator.

– Podczas celebracji ostatniej Mszy Świętej (22 września 1968 roku), widoczny był jeszcze stygmat na dłoni lewej ręki. W czasie krótszym niż dwadzieścia cztery godziny także ten stygmat zupełnie zniknął.

– Ostatni strup odpadł z wewnętrznej części lewej dłoni w momencie śmierci.

Tak więc lewa ręka, która była miejscem wyraźniejszego pojawienia się pierwszych stygmatów, była również częścią ciała, która jako ostatnia utraciła znak jakiejkolwiek rany.

Kongregacja sugeruje, aby zniknięcie stygmatów… stało się przedmiotem dogłębnych badań lekarskich.

W tej sprawie możemy odpowiedzieć, co następuje: wszyscy lekarze, którzy interesowali się tą sprawą, stwierdzili, że ukazanie się stygmatów na ciele Sługi Bożego, ich trwanie i zniknięcie stanowią zjawisko, którego nauka nie jest w stanie wyjaśnić. W San Giovanni Rotondo w dniach 16 – 20 września 1987 roku odbyło się również sympozjum na temat stygmatów Ojca Pio.

Paolino Rossi OFMCap

Tłumaczenie: Robert Cielicki OFMCap


PAOLINO ROSII - kapucyn z prowincji mediolańskiej. Święcenia kapłańskie przyjął w 1975 roku. Doktorat z prawa kanonicznego uzyskał na Uniwersytecie Gregoriańskim. Po dalszych studiach specjalistycznych pracował w Rocie Rzymskiej oraz jako profesor prawa kanonicznego w Studium Teologicznym w Mediolanie. Od 1979 roku był pomocnikiem postulatora generalnego, a w 1987 roku został postulatorem generalnym spraw beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych z ramienia Kurii Generalnej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Prowadzi obecnie około dwustu spraw.


Fragment książki „Przesłanie Ojca Pio”.

Ostatnio zmieniany środa, 27 lipiec 2016 17:29

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 106 (4/2017)

Tym razem „Głos Ojca Pio” podejmuje problem przypadku w życiu człowieka. Autorzy zastanawiają się, czy rzeczywiście ślepy los rządzi naszym życiem?

Czytaj więcej

    


Matka Boża Fatimska i Ojciec Pio

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter