Dobrego dnia z Ojcem Pio
NIEDZIELA, 30 KWIETNIA 2017: Miejmy zawsze na uwadze, że ziemia jest miejscem walki, a dopiero w niebie otrzymamy nagrodę.

Nie był doskonały, lecz czuł się szczęśliwy. Mądrość życiowej porażki

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Porażka nie oznacza przegranej ani tym bardziej katastrofy, a raczej tymczasową trudność na drodze do realizacji wyznaczonych celów. Thomas Edison przy kolejnych nieudanych próbach pracy nad żarówką miał podobno powiedzieć: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań”. Te słowa można odnieść do codziennych przegranych. Nie są one wyłącznie dowodem słabości czy niemocy. Mogą stać się źródłem nowych możliwości, nakłonić do pójścia inną drogą – może nawet lepszą od poprzedniej – do wyznaczonego wcześniej celu.

Człowiek nie lubi przegrywać z innymi ludźmi, z okolicznościami życia i z samym sobą. Porażki najzwyczajniej w świecie bolą. Wiążą się z uczuciem straty i poczuciem dyskomfortu psychicznego. Przywołują niepewność oraz lęk przed kolejnym działaniem. Co gorsza, czasem człowiek zaczyna opisywać siebie samego przez pryzmat potknięć, błędów oraz trudności życiowych. Wtedy już szybka droga do fałszywych uogólnień i przekonań typu: „jestem nieudacznikiem, do niczego w życiu się nie nadaję, nic mi nie wychodzi” itd. Dlatego w poczuciu przegranej koniecznie trzeba nabrać zdrowego dystansu do siebie i trudnej sytuacji, jakakolwiek by ona nie była: utrata pracy, trudności ze zdrowiem, zawód miłosny, kryzys małżeński, pogubienie w świecie wartości…

Porażkom zazwyczaj towarzyszą negatywne emocje: rozczarowanie, żal, poczucie niesprawiedliwości, irytacja, frustracja... Nie należy pod ich wpływem podejmować ważnych decyzji. Trzeba wpierw je oswoić, choć nie są one łatwe i przyjemne do przyjęcia. Bez nich nie można w pełni przeżywać życia. Są one konieczne i przydatne, tak samo jak emocje pozytywne. W innym przypadku Bóg by ich nie stworzył... One stawiają przed nami wyzwanie: co robić, aby w perspektywie trudności nie gubić pozytywnych doświadczeń, które wciąż mogą wyznaczać podstawowy rytm naszego życia.                     

Sposoby przeżywania porażki
Dla wielu ludzi synonimem porażki wciąż jest katastrofa, klęska, fiasko, przegrana. Jednak kiedy dojrzewamy w rozumieniu tej niełatwej dynamiki wzrostu, zaczynamy znajdować inne określenia: wyzwanie, trud, zmaganie, zadanie, szansa. Problem niepowodzenia nie polega na tym, że czegoś nam się nie udało osiągnąć, ale jak ten fakt traktujemy.

Weźmy spóźnianie się do pracy: jedni z tego powodu będą się zadręczać, a inni wyrzuty sumienia przyjmą jako impuls do działania, aby następnego dnia wcześniej wstać. Porażka nie zawsze wiąże się z zaniedbaniem czy złym wyborem. Możemy się spóźnić do pracy z powodu utknięcia w korku spowodowanym wypadkiem na drodze.

Kiedy problem leczy problem
Jednym z częstszych sposobów reagowania na mniejsze i większe niepowodzenia życiowe  jest – najmniej korzystne – podejście destrukcyjne, kiedy jeden problem pragniemy leczyć innym, często większym. Na przykład: człowiek spotykający się z krytyką albo brakiem akceptacji w pracy regularnie każdego dnia sięga po kieliszek alkoholu, aby „poprawić sobie nastrój” lub „rozładować napięcie”. W konsekwencji nie tylko nie rozwiązuje pierwotnego problemu, a dodaje następny, poważniejszy, np. uzależnienie. Korzystanie z wszelkiego rodzajów znieczulaczy emocjonalnych (jak narkotyki, dopalacze, alkohol, a nawet niezdrowe korzystanie ze snu, pożywienia czy przyjemności seksualnej) nie niweluje problemów pierwotnych (jak poczucie odrzucenia czy samotności), a tylko je wzmaga. Jest to droga donikąd albo raczej autostrada do większej destabilizacji i cierpienia. Paradoksalnie „lekarstwo” na chorobę staje się większym problemem od niej samej. 

Biblijnym przykładem destruktywnego przeżycia porażki jest Judasz. Nie tylko wydał Jezusa na śmierć za trzydzieści srebrników, ale potem nie potrafił sobie poradzić z poczuciem winy i popełnił samobójstwo (por. Mt 27,3-10). W życiu nie wystarczy unikać porażek, trzeba uczyć się z nimi żyć. W wierze chrześcijańskiej mamy lekarza i lekarstwo na każdą chorobę duszy. To Jezus Chrystus oraz dar przebaczenia, które nie zna granic, a jego źródło jest niewyczerpane. Wtedy, choć rana wciąż boli, a blizna może przypominać o gorzkiej prawdzie ludzkiej kruchości, pozostaje jednak nadzieja. Lekarstwem na destruktywne przeżywanie porażek jest więc umiejętność powierzenia siebie i napotkanych trudności miłosierdziu Bożemu. Przeżywanie własnej słabości przez pryzmat wiary w Jezusa oznacza, że szansę na zmianę dajemy każdemu, również sobie.

Gdy zatrzymujemy się w miejscu
Drugą formę przeżywania porażek życiowych określiłbym przysłówkami: nieskutecznie, bezowocnie, zbędnie. Ten sposób przeżywania upadku nie niszczy człowieka tak, jak w podejściu destruktywnym, ale nie przynosi owoców. Człowiek zatrzymuje się niejako w miejscu – nie staje się ani mądrzejszy, ani lepszy, ponieważ nie uczy się na własnym doświadczeniu kruchości. Przypomina studenta, który regularnie nie zdaje testu zwierającego te same pytania. 

Trud, problem, porażka przynoszą człowiekowi nie tylko stres i zagubienie, ale również materiał pomocny do dokonania konstruktywnych zmian. Niestety, niekiedy nieumiejętność nadawania znaczeń własnym porażkom oraz brak odwagi sprawiają, że człowiek przez lata tkwi na mieliźnie swoich możliwości. Warto zadać sobie fundamentalne pytania: Po co żyję? Jaki sens ma moja aktywność i praca zawodowa? Co przynosi mi szczęście? Jakie wartości są ważne?

Również w życiu duchowym można spotkać się ze stagnacją i marazmem. Tacy byli biblijni faryzeusze. Nie mogli wykorzystać swojej kruchości do zmiany i nawrócenia, ponieważ, zaślepieni, w ogóle jej nie dostrzegali. Trzeba odwagi, aby własny błąd dostrzec i go uznać. Problemy nie znikają, kiedy jedynie przymyka się na nie oczy. Warto nauczyć się codziennej kardiognozy własnego serca (badania sumienia). Przesadny kult tradycji, przyzwyczajenie się do przepisów i rytuałów, narcystyczne przekonanie o własnej nieomylności znacząco utrudniają twórcze przeżycie własnej słabości. Ostatecznie więc nieprzepracowanie trudnych tematów sprawia, że nie dostrzega się ich związku z jakością życia i szczęściem...

Piotr Kwiatek OFMCap

"Głos Ojca Pio" [99/3/2016]

Cały artykuł w drukowanym wydaniu "Głosu Ojca Pio"

Ostatnio zmieniany wtorek, 19 lipiec 2016 22:32

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 105 (3/2017)

Jakie jest miejsce i rola tajemnicy w życiu Kościoła i wierzącego człowieka dowiemy się z nowego „Głosu Ojca Pio”. Przeczytamy o sekrecie mesjańskim i sekretnym życiu małżonków.

Czytaj więcej

    


  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng attires choices in your roaring 20s 30s Choosing the wardrobe.next day kamagra uk Based on the film, the Godfather wore two types of suits, a business suit and a tuxedo.can u get viagra on prescription For a party, a business suit will seem generic.chausport air max In 2003 Jay Z and Reebok partnered to create the S.kamagra reviews Carter Collection by Rbk.air max go strong In 2004 Reebok acquired The Hockey Company, snagging an agreement that gives them the exclusive rights to make all on ice jerseys for all the NHL teams.christian louboutin fortune Shop online for men's clothingUsually take time to read their dimensions information and get your own dimensions.basquette louboutin Bear in mind a set of denim jeans bought at a retail store inside the city might not be exactly the same with regards to dimension as a couple of bluejeans made by another leading manufacturer.louboutin over the knee boots As the measurements tend to be similar, each and every manufacturer's dimension information is unique.louboutin male These can be stylish and sleek or cheap and effective.do all christian louboutins have red soles Select some tall enough to keep out snow and slush.python louboutin Carry indoor shoes in a tote or bag.louboutin münchen It certainly takes more than price strategies to win the hearts of China wealthy.christian louboutin white shoes Brands belong to an exclusive few in any society, and it is especially so in China, says Zhang of Wharton.christian louboutin clou noeud Consumers of luxury products are very conscious of their social status and class, and they consume those goods to feel different and sophisticated.kamagra prescription Wear an A line mini dress.kamagra for sale uk Most women wore sleeveless dresses that had an A line cut. This style can easily be purchased at many stores and accessorized to suit the decade. : $2 Running Shoes Rather than pay a gym membership, it saves time and money to go running outside. Trace your feet out on cardboard with a sharpie 2. Cut the shapes out with scissors and even them out by stacking them on top of one another. Though fashion photographs of some of these top models with their smiling faces may seem to suggest the likelihood of a luxurious life, it is the kind of luxury that is hard earned after doing hundreds of fashion shows and shoots. These sessions would have taken a lot of time and effort to get completed. The common masses always envy them when they walk down the ramps. I Scream, You Scream; We All Scream for Ice Cream HomemadeSummertime and HOT temps are here upon us. With the Fourth of July the official start of summer begins. To escape the hot temps of summer everyone is in search of escaping the hot kitchen to prepare meals. But ask anyone what they think of when they hear the word "Trojan," and they're going to tell you about the Trojan horse. The most famous part of the Trojan war story. You know, at the end, when Troy lost. In addition, you will also find advice, support, fun and friendships! We are a very diverse group of women/men and like to talk about everything from A to Z, not just bargains. We welcome everyone to join in on whatever threads interest them. And they obviously has crushes on him, there was a lot of pouting and jealousy..