Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 25 MAJA 2017: Głupcem jest człowiek, który grzeszy z powodu niedowiarstwa, z braku ufności.

Pawełek i biedronka

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Problem był głębszy, bo Pawełek nie bał się cierpienia, lecz tego, że operacji po prostu nie przeżyje… Byłam dopiero na początku mojej pracy wśród chorych dzieci i jak wielu ludzi, którzy na co dzień nie stykają się z tak wielkim bólem, nie wiedziałam, jak mam mu pomóc, co powiedzieć.

Gdy pewnego razu, zmęczona po całym dniu spędzonym wśród probówek, zajrzałam na pobliski oddział nefrologii, wpadł mi w ręce biegający po korytarzu kilkuletni chłopiec. Przytuliłam go i tak zaczęła się nasza znajomość.

– Pawełek jestem – przedstawił się chłopiec i wyciągnął drobną rączkę, by się przywitać.

– Ty jesteś ciocia Bożenka, tak? – Leszek mi mówił, że przyjdziesz na pewno – uśmiechnął się.

−  Gdzie ja spotkałam to dziecko? – szukałam szybko w pamięci. − Nie musiałam sobie długo przypominać. To przecież ten zapłakany maluch z misiem, którego widziałam, gdy po raz pierwszy przekroczyłam próg szpitala dziecięcego w Warszawie, by tam rozpocząć moją pierwszą w życiu pracę…

Okazało się, że Pawełek miał już prawie 8 lat, ale był jak kruszynka… i nosił w sobie przedziwną ciszę. Od tego dnia odwiedzałam go często. Miał dializy. Przeważnie na cały tydzień zostawał w szpitalu, ale czasem wyjeżdżał na jakieś badania… Tak było wtedy, gdy z lękiem patrzyłam na ogromne szklane drzwi dziecięcego szpitala… i nie miałam dość odwagi, by przekroczyć próg. Bardzo mi wówczas pomógł swoim spojrzeniem… Spotkania z Pawełkiem były niezwykle zajmujące. Szybko zapoznał mnie z innymi chorymi dziećmi, nie omijając żadnej sali. Lubiliśmy się razem bawić, rozmawiać i siedzieć w milczeniu. Zaprzyjaźnił się ze mną, cierpliwie czekał na każdą wspólnie spędzoną chwilę i niezmiennie pytał: „Ale jutro przyjdziesz na pewno?”.

Pewnego razu, gdy go odwiedziłam, był akurat po dializie, miał gorączkę i nie mógł otrzymać obiecanej wcześniej przepustki do domu. Był sam w sali, płakał… Gdy zobaczył mnie w drzwiach, uśmiechnął się przez łzy. Tak, jak wtedy… Obiecałam, że zostanę z nim dłużej. Nie chciał się jednak bawić ani słuchać bajek, lecz zaczął opowiadać o sobie i swoim życiu oraz o tym, że bardzo chciałby pójść do Pierwszej Komunii Świętej, ale nie wie, czy będzie to możliwe. A potem chciałby zostać ministrantem. Mówił też, że codziennie rano i wieczorem się modli…

− Wiem, że tylko przez kilka lat mogę mieć dializy i muszę mieć przeszczep, ale bardzo się boję − powiedział.

Próbowałam go pocieszać, ale okazało się, że problem był głębszy, bo Pawełek nie bał się cierpienia, lecz tego, że tej operacji po prostu nie przeżyje, że umrze… Byłam dopiero na początku mojej pracy wśród chorych dzieci i jak wielu ludzi, którzy na co dzień nie stykają się z tak wielkim bólem, nie wiedziałam, jak mam mu pomóc, co powiedzieć. Nie miałam żadnego doświadczenia. Czułam, że serce zaczyna mi niebezpiecznie drżeć. Chłopiec tymczasem poprosił kolegę o zamknięcie drzwi od sali i przypilnowanie, by nikt nam przez chwilę nie przeszkadzał… Leszek za dwa cukierki zgodził się być stróżem i do sali przez pięć minut nie wpuścił nawet pielęgniarki, uspokoiwszy ją wcześniej: „Jest tam ciocia, wchodzić nie wolno, Pawełek chce się wypłakać!”.

− Muszę ci coś powiedzieć − wyszeptał chłopiec, gdy zostaliśmy sami.

− Boże, proszę Cię, by nie zadał zbyt trudnego pytania, na które dorośli nie umieją odpowiedzieć.

Mój lęk okazał się jednak zupełnie niepotrzebny.

− Boję się umrzeć tylko dlatego, że kiedyś zabiłem biedronkę…

Cały artykuł przeczytasz w drukowanym wydaniu "Głosu Ojca Pio" [105/3/2017]


BOŻENA LESZCZYŃSKA – pracuje w duszpasterstwie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie jako specjalista oraz pełni funkcję asystentki pastoralnej. Należy do ordo consecrationis virginum (stanu konsekracji dziewic). Za pracę wśród chorych dzieci i ich rodzin otrzymała wyróżnienia w plebiscytach „Miłosierny Samarytanin Roku 2013” oraz „Najlepsza Siostra Zakonna 2015 Roku Małopolski”.

Ostatnio zmieniany piątek, 28 kwiecień 2017 16:23

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 105 (3/2017)

Jakie jest miejsce i rola tajemnicy w życiu Kościoła i wierzącego człowieka dowiemy się z nowego „Głosu Ojca Pio”. Przeczytamy o sekrecie mesjańskim i sekretnym życiu małżonków.

Czytaj więcej

    


Matka Boża Fatimska i Ojciec Pio

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng exfoliating your face is key after a summer of sun and sunscreen The centerpiece of the property is the Oasis swimming pool, featuring underwater speakers, massaging water jets, a massive jacuzzi, and almost a thousand starlights at the bottom of the pool.ajanta pharma kamagra uk The Oasis also features a giant glass fountain wall.safe viagra online During the day, the pool area comes alive through the sounds of the water feature.oral jelly kamagra 100mg Masduval stuff now is psychedelic to some extent (if you follow the progression of Cynic music, it no surprise that it become more abstract).nike air max go strong I love them, and the sound they have now.siege social louboutin Then again, the more deviated a band is from the "metal" genre while still being considered "metal", the more I like them (see Cynic, Opeth, Devin Townsend, Atoma.louboutin femme solde )If I may, then, I gonna link a few songs that get my sympathetic nervous system in a tussle.red louboutin shoes .christian louboutin black shoes I right there, dd is 21 months and I am due with 2 in a couple weeks.python louboutin Lifting her up and down, just isn doable right now.christian louboutin shoes black I am getting a little pressure from MIL (who with 9 kids never had 2 in diapers at the same time) and DH, but she just isn ready yet.size 8 in christian louboutin .site louboutin One of the best ways to gain insight in to the wholesaling business if you are new to it is to speak with other wholesalers.christian louboutin leopard More experienced wholesale clothing business owners can represent an invaluable source of information and provide you with insight into the wholesaling business.kamagra buy Just talking to other wholesale clothing business owners can help you save time and money and avoid many common mistakes.buy generic kamagra Here we have another style of hat that if you use in a collection referencing 1920s as inspiration you can draw.kamagra oral jelly 100mg I have done it because, I've done it in silver and I did a gold on top, that just shows for me, to remember to tell you that it's metal. This is going to be like a metal mesh hat, and it's going to be fitted, almost like a stocking hat today, it's fitted to the flappers head, and it's this little cap, kind of like a (I was going to say a yamaka, but that's in the back of the head, so no) it's just, basically if you just look at any picture or if you ever seen a picture in a history book in the 1920s, and it talks about flappers, this is what they wore. Ryerson University School of Fashion offers a Bachelor of Design in Fashion Design. The school is Canada leader in fashion design education and admission to the program is highly competitive. Applicants must submit a portfolio of their fashion design work and meet academic requirements. Nothing really stands out here as above average but there aren't any issues with it either. Being a relatively recent show without much in the way of really active animation to it, I was expecting a bit more out of the transfer but was relatively disappointed. The show has a fair amount of gradients showing up in some of the outdoor late afternoon scenes while the interior scenes usually have a good amount of noticeable noise in the backgrounds..