Start arrow Modlitwa arrow Modlitwa z Ojcem Pio arrow Adwent z Ojcem Pio
Adwent z Ojcem Pio Email

Rozważania adwentowe z Ojcem Pio zostały podzielone na cztery tematyczne części. Każdy tydzień adwentu przyporządkowano innym medytacjom: pierwszy – tajemnicy światła,drugi – pokoju i oczekiwania, trzeci – radości, a czwarty  – miłości.

 
I TYDZIEŃ ADWENTU – ŚWIATŁO
 
Człowiekowi zagubionemu w świecie i zmęczonemu wędrówką po omacku zaduma adwentowa może pomóc w rozjaśnieniu  rzeczywistości. Zapowiedzią nadejścia Słońca – Chrystusa jest symboliczne światło roratki – adwentowej świecy. 

dzień pierwszy

Błyszczą pałace pysznego Izraela, ale Światłość nie w nich przyszła na świat! Chełpią się ludzką wielkością, opływają w złoto i przyodziani są w strojne szaty magnaci żydowskiego narodu, napełnieni są próżną wiedzą i pychą kapłani sanktuarium, podczas gdy prawdziwe znaczenie Bożych objawień jest zupełnie inne; nie przyjmują właściwej postawy oczekiwania na Zbawiciela, bo sądzą, że przyjdzie na świat w ludzkiej wielkości i potędze.

Bóg jednak, który zawsze zawstydza mądrość tego świata, zniweczył ich plany, zstąpił między nas w największym uniżeniu, w wyrzeczeniu do tego stopnia, że narodził się z pokornego rodu Józefa, ograniczył się do skromnego mieszkania i, odrzucony przez ludzi, ratował się ucieczką i korzystał z pomocy nędznych zwierząt, wybrał ich stajnie na miejsce swoich narodzin, a ich tchnienie na ogrzanie swego maleńkiego ciała. Pozwolił, by jako pierwsi złożyli MU hołd prości, prymitywni pasterze, których przez swoich aniołów powiadomił o wielkiej tajemnicy. (Epistolarno IV, s.866)

drugi

Żywa wiara, ślepe zawierzenie i całkowite przylgnięcie do władzy ustanowionej przez boga na tobą – to właśnie jest światło, które oświetlało kroki ludu Bożego na pustyni i zawsze świeci każdej duszy miłej Bogu Ojcu. To właśnie ono prowadziło mędrców do uwielbienia narodzonego Mesjasza. To jest gwiazda, którą przepowiedział Balsam. To pochodnia kierująca krokami przygnębionych dusz.

Światło, gwiazda i pochodnia oświecają twoją duszę, kierując twoimi krokami, abyś się nie zachwiała. Umacniają twego ducha w Boskich uczuciach. Nawet wówczas, gdy dusza o nich nie wie, to zawsze zmierzają ku wiecznej mecie. (Epistolarno III, s. 400)

trzeci

Wiara kieruje także i nami, a my, podążając za jej światłem, kroczymy drogą prowadzącą nas do Boga, do Jego Ojczyzny. Jak święci magowie prowadzeni przez gwiazdę, symbol wiary, dochodzimy do upragnionego miejsca. (Epistolario IV, s. 1016)

czwarty

Poprzez światło, które mam w swej duszy, rozpoznaję zupełnie dobrze swoje liczne uchybienia, które stale popełniam wbrew mojej woli, pomimo wielu skarbów Pana noszonych w sobie.

Jedno rozumiem całkiem dobrze i jasno – w takich chwilach moje serce napełnia się wielką miłością, większą niż mój umysł może pojąć. (Epistolario II, s. 155)

piąty

Pan pozwala widzieć i słyszeć swoje wezwanie, lecz nam nie chce się go ani zauważyć, ani na nie odpowiedzieć, gdyż znajdujemy upodobanie we własnych interesach. Zdarza się też, że słyszymy głos, ale nie zwracamy już nań uwagi. Lecz Pan oświeca i wzywa. To ludzie stawiają się w sytuacji, że nie mogą więcej usłyszeć. (Notizie su Padre Pio, s. 28)

szósty

Jezus lubi dawać siebie duszom, które cechuje prostota. Czyńmy wysiłki, aby zdobyć tę piękną cnotę i bardzo ją sobie ceńmy. Jezus powiedział: „Jeśli nie odmienicie się i nie staniecie jak dzieci, to nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (MT 18, 3). Lecz zanim nauczał słowami, wprowadzał je w życie czynem. Stał się dzieckiem i dał nam przykład prostoty, której później miał także nauczać. Opróżnijmy nasze serce, trzymając z dala od niego wszelką ziemską roztropność. Starajmy się usilnie o to, aby zawsze mieć umysł czysty w działaniu, prostolinijny w ideach, święty w intencjach.

Zachowujmy zawsze wolę, która niech nie szuka niczego więcej, tylko Boga i Jego chwały. Jeśli uczynimy wysiłek, aby udoskonalać tę piękną cnotę, On, który jej nauczał, będzie wzbogacał nas nieustannie nowym światłem i większymi boskimi łaskami. (Epistolario I, s. 606)

siódmy

Ponownie cię napominam, byś z Bożą pomocą wygnała z twej duszy wszelkie przygnębiające myśli i służyła Panu z weselem ducha. To prawda, że Bożej łasce często towarzyszy światło, które, ukazując nam nasze nieprawidłowości, może wywołać w nas przygnębienie. Ale to światło ukazuje nam także Boże miłosierdzie, pochodzi ono bowiem od Ojca, który kocha i zbawia. (Epistolario III, s. 76)

 

II TYDZIEŃ ADWENTU – POKÓJ I OCZEKIWANIE

Adwent to czas wyczekiwania na przyjście Bożego Syna w tajemnicy Narodzenia i równocześnie bardzo osobistego, cierpliwego oczekiwania na spotkanie z Panem w tajemnicy śmierci. W ten sposób przypomina nam, że całe nasze życie wypełnione jest tęsknotą, nadzieją i szukaniem Boga.

dzień pierwszy

Jeżeli możesz mówić do Boga w czasie modlitwy – rozmawiaj z Nim, wysławiaj Go. Jeśli nie możesz mówić, bo jesteś niedoświadczona na drogach poznawania Pana, niech cię to nie zasmuca. Zatrzymaj się u drzwi pokoju na wzór dworzan i oddaj Mu hołd. On Cię zobaczy. Miła Mu będzie twoja obecność. Okaże względy twemu milczeniu. Następnym razem, kiedy Cię weźmie za rękę, doznasz pocieszenia. (Epistolario III, s. 982)

Cierpliwość jest tym doskonalsza, im mniej zmieszana z nadmierną troską i niepokojem. Jeżeli dobry Bóg chce przedłużać godzinę próby, to nie skarżcie się i nie dociekajcie, stawiając pytanie: Dlaczego? Ale pamiętajcie o tym, że synowie Izraela przez czterdzieści lat wędrowali po pustyni, zanim postawili stopę w Ziemi Obiecanej. (Epistolario III, s. 537)

drugi

Kiedy nie potrafisz iść dużymi krokami drogą, która prowadzi do Boga, zadowalaj się małymi postępami i czekaj cierpliwie, gdy będziesz miała nogi zdatne do biegu, albo – lepiej – skrzydła do latania. Zadowalaj się tym, moja droga córko, że jesteś jakby młodą pszczółką w ulu, która już niedługo stanie się dorosłą pszczołą zdolną wytwarzać miód. (Epistolario III, s. 432)

trzeci

Uważajmy, abyśmy się nie niepokoili z powodu jakiegoś nieszczęśliwego wypadku, któremu możemy ulec. Nasz niepokój swój początek ma zawsze w egoizmie i miłości własnej, i nigdy nie jest wolny od niedoskonałości. Co więcej, kiedy nasze serce jest niespokojne, wtedy częstsze i bardziej bezpośrednie są ataki wroga, który wykorzystuje naturalną słabość, przeszkadzającą nam podążać prostą drogą cnoty. Wróg naszego zbawienia wie aż nadto dobrze, że spokój serca jest pewnym znakiem Bożego wsparcia i dlatego nie przepuszcza żadnej okazji, by doprowadzić serca do utraty pokoju. Miejmy się zatem zawsze na baczności w tej sprawie. Pan Jezus nam pomoże. (Epistolario I, s. 603)

czwarty

Duch Boga jest duchem pokoju. Z powodu naszych grzechów odczuwamy ból, ale – ze względu na Boże miłosierdzie – ból ten jest pełen spokoju, pokory i ufności.

Natomiast duch szatana – przeciwnie: podnieca, zacietrzewia i sprawia, że odczuwamy gniew skierowany przeciw nam samym, a tymczasem samym sobie winniśmy okazywać przede wszystkim miłość.

Stąd, jeśli pewne myśli cię wzburzają, pomyśl, że to wzburzenie pochodzi od szatana, a nigdy od Boga, który będąc duchem pokoju, obdarza ciebie spokojem. (Per la storia, s. 549)

piąty

Nie martw się i nie trap długim szukaniem Boga: On przecież jest w twoim wnętrzu, jest z tobą, jest w twoich westchnieniach, jest w twoich myślach. On, jak matka, ukrywa się przed swym synem, zarazem zachęca go, by jej szukał, a przecież ona jest tuż za nim i swymi rękami przesłania mu oczy, aby właśnie jej szukał.

Dobrze jednak rozumiem twój stan, twoje udręczenia: są one podobne do udręk piekła. Nie martw się jednak i nie napawaj lękiem: oto Ten, który „posyła do otchłani pod ziemię i z niej wyprowadza (Tb 13, 2), jest z tobą, by dać ci nagrodę i ponad miarę obdarować. (Epistolario III, s. 199)

szósty

Pokój jest prostotą ducha, pogodą umysłu, spokojem duszy, więzią miłości. Pokój jest porządkiem, harmonią w nas wszystkich, ustawicznym radowaniem się, które rodzi się ze świadectwa dobrego sumienia. Jest świętą radością serca, w którym króluje Pan Bóg. Pokój jest drogą do doskonałości, co więcej – w nim tkwi doskonałość, a szatan, który dobrze wie o tym, czyni wszelkie wysiłki, abyśmy go utracili.

Bądźmy czujni na każdy najmniejszy symptom zamieszania i gdy tylko zdamy sobie sprawę, że popadamy w zniechęcenie, zwracajmy się do Boga z synowskim zaufaniem i całkowitym zdaniem się na Niego. (Epistolario I, s. 607)

siódmy

Córko moja, proszę cię w najsłodszym Panu naszym, byś nie przestawała prosić Boskiego Oblubieńca wraz z oblubienicą z Pieśni nad pieśniami o ten pocałunek pokoju, który jest prawdziwym rajem rozkoszy. Przez ten pocałunek pokoju pokonasz wszystkie próżne lęki świata, pokusy szatana i ciała, nie utracisz nawet odrobiny pokoju i odniesiesz pełne zwycięstwo. Proszę cię bardzo, byś stale prosiła Jezusa o ten uszczęśliwiający pocałunek. Nie wahaj się o to prosić, powołując się na pokorę. Zaniechanie tej prośby nie wynikałoby z pokory, ale – przeciwnie – byłoby wyrazem najwyższego stopnia pychy. (Epistolario II, s. 489)

 

III TYDZIEŃ ADWENTU – RADOŚĆ

Trzeci tydzień adwentu upływa pod znakiem radości. Antyfona na wejście z niedzielnej liturgii mszalnej tego tygodnia rozpoczyna się od słów „Gaudete In Domino semper” (Zawsze radujcie się w Panu). Dla Ojca Pio oczekiwanie na przyjście Jezusa było zawsze źródłem radości. Bóg stał się człowiekiem, aby ubogacić nas, ludzi, swoim bóstwem. Niech ta głęboka prawda napełnia nasze serca i będzie źródłem prawdziwej radości, ufności i pokoju.

dzień pierwszy

Miej zawsze radosny pokój w sumieniu, wiedząc, że służysz nieskończenie dobremu Bogu. On tylko z powodu swej miłości zniża się do swego stworzenia, aby je podnieść i przemienić w siebie, w jego Stwórcę. Unikaj smutku, ponieważ wdziera się on do serc, które są przywiązane do rzeczy świata. (Notizie su Padre Pio, s. 42)

drugi

Żyj radośnie i odważnie – przynajmniej w wyższej części duszy – pośród prób, na które wystawia cię Pan. Żyj radośnie i odważnie, ponieważ anioł przepowiadający narodzenie naszego maleńkiego Zbawiciela i Pana zwiastuje, śpiewając i obwieszczając, radość, pokój i szczęśliwość ludziom dobrej woli, aby nie było nikogo, kto nie wiedziałby, że dla przyjęcia tego Dziecięcia wystarczy być człowiekiem dobrej woli. (Epistolario III, s. 446)

trzeci

Oby Pan pozwolił ci zrozumieć, więcej: odczuć – bo daremnie ktoś, kto nie odczuwa wielkiej szczęśliwości duszy, spodziewałby się to zrozumieć – że Bóg powołał ją i raczył wynieść tak wysoko. Jest to największa szczęśliwość, jaką dusza może cieszyć się na ziemi. Upodobania i radości tego świata, wszystkie razem wzięte, są tylko marnością, błotem w porównaniu ze szczęśliwością. Dlatego szczęśliwe są te dusze, które zapisano w księdze życia i szczęśliwości! I ty jesteś jedną z nich. Dlaczego więc dręczysz się i niepokoisz z powodu krzyża, który dźwigasz? (Epistolario II, s. 492)

czwarty

Świat nas nie szanuje, ponieważ jesteśmy dziećmi Bożymi. Pocieszajmy się tym, ponieważ – przynajmniej tym razem – świat zna prawdę i nie kłamie. (Notizie su Padre Pio, s. 44)

piąty

Staraj się w swojej duszy pielęgnować serdeczną ufność do Boga, a gdy spostrzeżesz, że otaczają cię niedoskonałości i nędze, nabierz ducha i ufaj. Zachowaj pokorę, bo jest to cnota nad cnotami; niech jednak będzie to pokora wielkoduszna i spokojna. Dochowaj wierności w służbie naszemu Pana, zachowując w tym synowską i szczerą wolność, nie poddając się ani na chwilę uczuciu goryczy serca. W sercu zachowaj świętą radość, która – wyrażona w słowach i czynach – przynosi taką pociechę ludziom i dzieciom Bożym, że wielbią oni Boga stosownie do tego, co powiedział nasz boski Mistrz (por. Mt 5, 16).

We wszystkim zachowaj taki spokój, który nie dopuszcza do duszy żadnego smutku, goryczy ani skrupułu, gdyż Jezus jest duchem słodyczy i daje rozkosz tym, którzy Go kochają. (Epistolario III, s. 775)

szósty

Staraj się ozdabiać wszystkie swoje rozmowy, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, słodyczą i radością, kierując się słowami Apostoła: „Radujcie się zawsze w Panu! Jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność” (Flp 4, 4-5). (Epistolario III, s. 870)

siódmy

Ledwie zaczynam się modlić, natychmiast moje serce ogarnia płomień żarliwej miłości. Nie jest on podobny do jakiegokolwiek płomienia na tym nędznym świecie. Jest delikatny i bardzo miły, spala, nie sprawiając żadnego bólu. Jest tak słodki i przyjemny, że duch doznaje upodobania dzięki niemu i zostaje nasycony w takim stopniu, że nie traci swojego pragnienia. O, Boże! Dla mnie jest to najcudowniejsze. Być może nie zrozumiem tego nigdy, chyba że w ojczyźnie niebieskiej. (Epistolario I, s. 461)

 

IV TYDZIEŃ ADWENTU – MIŁOŚĆ

Adwent uzmysławia potrójne przyjście Jezusa: pierwsze – w betlejemskim ubóstwie, drugie –w postaci sakramentów, ukryte dla naszych oczu, trzecie – nastąpi na końcu świata. Wskazuje w ten sposób na trzy wymiary: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość oraz na prawdę, że każde przyjście Jezusa jest miłością.

dzień pierwszy

Matko moja! Pogłębiaj we mnie, obleczonym w nędzę, tę miłość do Boga, która płonęła w Twoim sercu. Podziwiam tajemnicę Twego niepokalanego poczęcia. Pragnę gorąco otrzymać przez nią od Ciebie czystość serca, które pozostaje w miłości do Boga. Pragnę gorąco, aby moja dusza była czysta we wznoszeniu się ku Niemu i Jego kontemplowaniu, w adorowaniu i służeniu Mu „w duchu i w prawdzie”; aby moje czyste ciało, stając się coraz mniej niegodnym, było Jego tabernakulum, gdy raczy przyjść do mnie w Komunii Świętej. (Epistolario IV, s. 859)

drugi

Rodzi się On z łona swej Matki – jak promień słońca, który przenika przez kryształ, nie przyćmiewając go – a aniołowie są przy tym obecni, aby złożyć Go w Jej ramiona. […] Ona tuli Go do serca i adoruje swego Boga, swego Stwórcę, swoje Wszystko. […] Miłość odnosi zwycięstwo nad respektem. Widzi Go jako Boga, który z miłości przyoblekł się w ciało. […] Widzi Go jako bezbronnego, którym musi się zaopiekować. I adoruje Go jako Wszechmocnego. (Epistolario IV, s. 870)

trzeci

Miłość nie znosi zwlekania. Trzej Królowie, zaledwie przybyli do Jezusa, nie szczędzili trudu, by poznać i pokochać Tego, który mocą łaskie Bożej zdobył ich serca i obdarzył taką miłością, która chce się poświęcać. Serce ludzkie w swych małych granicach nie może pomieścić wypełniającej je łaski i pragnie dzielić się nią z innymi. (Epistolario IV, s. 887)

czwarty

Rozpal, Jezu, ten ogień, który przyniosłeś na ziemię, bym nim przepełniony spalał się na ołtarzu Twej miłości jako ofiara całopalna, żebyś Ty królował w moim sercu i w sercach wszystkich. Niech od wszystkich i wszędzie wzniesie się do Ciebie jeden hymn chwały, błogosławieństwa, dziękczynienia za miłość, jaką okazałeś nam w najsłodszym Bożym misterium Twoich narodzin. (Epistolario IV, s. 868)

piąty

Jak radosnym czyni mnie Jezus! Jakiż słodki jest Jego Duch! Jestem zażenowany i nie mogę zrobić nic innego, tylko płakać i powtarzać: Jezu, Pokarmie Mój!...

Najbardziej zasmuca mnie to, że za całą miłość Pana Jezusa odpłacam Mu tak wielką niewdzięcznością… On ciągle mnie kocha i coraz bardziej jednoczy mnie ze sobą. Zapomniał o moich grzechach i pamięta tylko o swoim miłosierdziu. Każdego ranka przychodzi do mnie i wlewa w moje biedne serce potoki swojej dobroci. Gdyby tylko było w mojej mocy, chciałbym obmyć swoją krwią te miejsca, gdzie popełniłem tak wiele grzechów, gdzie zgorszyłem tak wiele dusz. Niech będzie uwielbione miłosierdzie Pana Jezusa! (Epistolario I, s. 265)

szósty

O mądrości i potęgo Boga, jakże niepojęte są Twoje wyroki i niezbadane Twoje drogi! Ubóstwo, pokora, poniżenie, wzgarda otaczają Słowo, które stało się ciałem. My jednak z tej mrocznej ciemności, w której Słowo stało się ciałem i w nim zamieszkało, pojmujemy subtelną prawdę: uczyniłeś to wszystko z miłości i wzywasz nas przez to tylko do miłości, nie mówisz nam o niczym innym – tylko o miłości, nie dajesz nam niczego innego doświadczać – tylko miłości. (Epistolario IV, s. 866)

siódmy

Jezus kocha cię zawsze, a skoro tak jest, czego się bać? Strzeż się, by nie przekształcić swoich trosk w zamęt i niepokoje ducha. I choćbyś płynął w ciemnościach, targany wichrami rozlicznych przeszkód, zawsze patrz w górę i powtarzaj naszemu Panu: O Boże, to dla Ciebie tak wiosłuję i żegluję. Bądź mi przewodnikiem i sternikiem. (Epistolario I, s. 842)

Niech Dzieciątko Jezus zawsze niepodzielnie panuje w twym sercu, jego stajenka niech rozbłyska coraz to nowym blaskiem przed Twymi oczyma, a Jego boska miłość niech rozpala Cię coraz większą miłością ku Niemu. Niech całkowicie Cię przemieni i pozwoli spokojnie spocząć w objęciach Boskiego miłosierdzia. (Epistolario IV, s. 843)

 

Rozważania pochodzą z książeczki "Adwent z Ojcem Pio"  
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Nowy numer

wrzesień/październik (65)
Image
e-wydanie: e-gazety.pl
kup na e-serafin.pl

w numerze:
Na drodze powołania
Byłem prawą ręką szefa
Niebo w jej oczach

Czytaj całość…
 
Sonda
Z czym przede wszystkim kojarzy Ci się powołanie?
 

Image
Image

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image