Dobrego dnia z Ojcem Pio
CZWARTEK, 25 MAJA 2017: Głupcem jest człowiek, który grzeszy z powodu niedowiarstwa, z braku ufności.
Grzesznik drugim Chrystusem? © Głos Ojca Pio

Grzesznik drugim Chrystusem?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Przeglądając listy Ojca Pio, możemy natrafić na wiele fragmentów, które wydają się trudne do pogodzenia ze sobą. Raz widzimy w nich człowieka, który uważa siebie za grzesznika, niegodnego i niezdolnego do tego, by należycie odpowiedzieć Bogu. Kiedy indziej natomiast nie waha się on wskazywać na siebie jako wzór do naśladowania, a nawet znak dany przez Boga. Jak wyjaśnić te sprzeczności?

9 kwietnia 1911 roku Ojciec Pio informuje o. Benedetta:
„Wróg wytęża wszystkie swoje siły, aby nakłonić mnie do zgody na jego bezbożne plany. W szczególności ten złośliwy duch próbuje wszystkimi rodzajami wyobrażeń wprowadzić mi w serce myśli nieczyste i rozpaczliwe. Przedstawia mi obraz mojego życia – zwłaszcza świeckiego – w aspektach napawających wielkim strachem. Jednym słowem, Ojcze, znajduję się w szponach demona, który z całych sił chciałby mnie wyrwać z rąk Pana Jezusa. Jestem sam w walce, a moje serce napełnia przerażenie. Co mnie spotka, nie wiem. Czuję się bardzo słaby duchowo i fizycznie”.

We wrześniu 1911 roku wprost wyznaje swój grzech:
„Ze łzami w oczach piszę ten list. Wiedz, Ojcze, że w czasie ostatnich dni byłem na tyle bezczelny, iż obraziłem Pana Jezusa, raz jeszcze mówiąc nieprawdę. Mój Boże! Co za wstyd! Czy mam odwagę, Ojcze, oskarżać innych, podczas gdy sam jestem najgorszy ze wszystkich? Teraz doprawdy uznaję siebie za najbardziej niegodnego ze wszystkich marnych stworzeń”.

Jednak w innych listach pisze:
„W pewnych momentach jestem gotów zawołać z Apostołem: Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (7 lipca 1913).

„Mam pewność, jak zawsze, że z powodu obecnego stanu Jezus Chrystus będzie uwielbiony w moim duchu i w moim ciele bez jakiegokolwiek uszczerbku” (30 października 1914).

„Jak Jezus jest dobry dla swych stworzeń! Ile tylko zwycięstw odniósł Jego sługa,  wszystkie dzięki Jego najpotężniejszej pomocy! Jezus jest łaskaw wykorzystać mnie jako znak swojej łaski, stawiając mnie za przykład dla wszystkich grzeszników po to, aby nie utracili nadziei w swoje zbawienie. (…) Pan Bóg przenika moją duszę bez najmniejszego wysiłku i nagle prawda mówi sama przez się, bez hałasu, bez słów i bez podszeptów wyobraźni” (8 grudnia 1914).

Jak wyjaśnić sprzeczności, które łatwo zauważyć podczas lektury przedstawionych fragmentów?

Darmowy dar
Jeśli uważniej potraktujemy lekturę listów, dostrzeżemy, że wszystkie łączy ogromna tęsknota, wielkie pragnienie autora, by przyjąć Bożą miłość i odpowiedzieć na nią bez reszty; by zanurzyć się całkowicie w oceanie Bożego miłosierdzia, składając własne życie w doskonałej ofierze. Każde wydarzenie, każda wewnętrzna i zewnętrzna postawa, wszystkie cechy osobowości widziane są w perspektywie, w której centralne miejsce zajmuje Jezus – miłosierny Zbawiciel i sprawiedliwy Sędzia, który przychodzi, chce być bliski człowiekowi i z krzyża objawia swą moc.

Ojciec Pio własne życie widział w świetle Bożego działania. Dostrzegał w nim bogactwo darów i łask. Zachwyt i wdzięczność dla Boga oraz darmowości Jego łaski sprawiały, że podczas duchowych walk nie liczył nigdy na siebie, ale zdawał się w pełni na miłosierdzie Pana, który działał cuda w Jego duszy. Był świadom swej niemocy, przebywania „na granicy” życia i śmierci, wierności i grzechu. Wiedział też, że nieustannie jego udziałem jest wielki dar – łaska, która podtrzymuje go tak duchowo, jak i fizycznie.

„Od kiedy Pan obdarza mnie tymi łaskami – pisał do ojca Benedetta – czuję się zupełnie zmieniony, tak że nie rozpoznaję siebie jako tego, kim byłem poprzednio. Jestem w pełni świadomy, że jeśli jest jakieś dobro we mnie, jest ono całkowicie wynikiem tych nadprzyrodzonych darów. (…) Boże łaski, oprócz skutków właściwych każdej z nich, sprawiały trzy główne skutki: godne podziwu poznanie Boga i Jego niepojętej wielkości, ogromne poznanie samego siebie i głębokie poczucie pokory (…), w końcu wielka pogarda dla wszystkich rzeczy ziemi i ogromna miłość do Boga oraz umiłowanie cnoty” (1 listopada 1913).

Słowa te wskazują, że łaska to dar zupełnie bezinteresowny, darmowy; zaproszenie do nowego sposobu życia, który nie opiera się na interesownej wymianie, na egoistycznej walce o zabezpieczenie własnych potrzeb i interesów, na kalkulacjach. Przemienia ona wnętrze człowieka i daje nowy sposób widzenia całej rzeczywistości. Źródłem takiego daru może być tylko Bóg. Tylko Ten, który z krzyża, ofiarując nam wszystko, oddaje do końca także samego siebie. Lecz łaska – co dobitnie pokazuje przykład Ojca Pio – wymaga przyjęcia i odpowiedzi.

Nie wystarczy sama natura
Czy nie ma jednak przesady w słowach Ojca Pio, gdy mówi, że łaska budzi w nim „pogardę do wszystkich rzeczy, które są na ziemi”? Wypowiedź tę możemy dobrze zrozumieć tylko wtedy, gdy odczytamy ją w kontekście wielkiego wewnętrznego napięcia, ogromnej tęsknoty Ojca Pio, by już zobaczyć Boga twarzą w twarz, by zanurzyć się w niebiańskiej słodyczy Bożej obecności. Całe jego życie było ukierunkowane w tę stronę. Dlatego pragnął niejako wyrwać się z ograniczeń miejsca i czasu, ciała i materii, by, będąc niesionym przez łaskę, zjednoczyć się z Nieskończonym.

Nigdy jednak, jako prawdziwy syn św. Franciszka, naturą nie pogardzał ani jej nie deprecjonował. Była ona dla niego przede wszystkim przejawem Bożej wspaniałomyślności, jej znakiem. Dostrzegał, że tak łaska, jak i natura mają to samo źródło – Boga, który w niezmierzonej hojności podtrzymuje i obdarza. „My, chrześcijanie – pisał – jesteśmy podwójnie obrazem Boga: z natury (…) oraz za przyczyną łaski. Tak, łaska uświęcająca odciska w nas pełny obraz Boga, dzięki czemu mamy udział w Jego bóstwie. Jakże wielka jest nasza godność, lecz tylko pod warunkiem, że zachowujemy łaskę (…). Niestety, tracimy ją w chwili, gdy stajemy się nikczemni” (16 listopada 1914).

Choć zatem doceniał naturę, był zarazem świadom jej niewystarczalności, a nawet znikomości. Nie dlatego, że w tym, co naturalne, miałaby się objawiać jakaś niedoskonałość dzieła Boga, ale ze względu na grzech człowieka, który Boże dzieło naruszył, zniszczył. Natura, którą mamy – czy raczej: którą jesteśmy – jest skażona i aby ją odnowić, potrzeba łaski umożliwiającej podniesienie jej do pierwotnej doskonałości, pozwalającej nawet tę doskonałość przekroczyć.

Wyjście z pułapki
Ojciec Pio uważał, że kondycja człowieka żyjącego tylko według natury to rodzaj niewolnictwa. Człowiek, mimo że został cudownie stworzony, odszedł od Boga i nie potrafi otrzymanego bogactwa wykorzystać w sposób właściwy. Brak mu orientacji. Jest zagubiony, ślepy. Kieruje nim egoizm, który zaciemnia poznanie i osłabia wolę. Niewola grzechu, jak każde prawdziwe zniewolenie, uzależnia do granic możliwości, człowiek nie potrafi wydostać się z niej sam. Może liczyć tylko na Boga. Na Jego łaskę...

Tekst Maciej Zinkiewicz OFMCap

Cały artykuł w papierowym wydaniu "Głosu Ojca Pio" [1/103/2017]


MACIEJ ZINKIEWICZ – kapucyn, doktor filozofii, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Redaktor naczelny „Głosu Ojca Pio” i dyrektor Wydawnictwa Serafin.

Ostatnio zmieniany wtorek, 03 styczeń 2017 13:49
Więcej w tej kategorii: « Spojrzenie w zaświaty

Nowy numer "Głosu Ojca Pio"

Głos Ojca Pio 105 (3/2017)

Jakie jest miejsce i rola tajemnicy w życiu Kościoła i wierzącego człowieka dowiemy się z nowego „Głosu Ojca Pio”. Przeczytamy o sekrecie mesjańskim i sekretnym życiu małżonków.

Czytaj więcej

    


Matka Boża Fatimska i Ojciec Pio

  1. Świadectwa
  2. Intencje do Ojca Pio

REKLAMA

WIDEO

Newsletter

Beg_abc_Eng exfoliating your face is key after a summer of sun and sunscreen The centerpiece of the property is the Oasis swimming pool, featuring underwater speakers, massaging water jets, a massive jacuzzi, and almost a thousand starlights at the bottom of the pool.ajanta pharma kamagra uk The Oasis also features a giant glass fountain wall.safe viagra online During the day, the pool area comes alive through the sounds of the water feature.oral jelly kamagra 100mg Masduval stuff now is psychedelic to some extent (if you follow the progression of Cynic music, it no surprise that it become more abstract).nike air max go strong I love them, and the sound they have now.siege social louboutin Then again, the more deviated a band is from the "metal" genre while still being considered "metal", the more I like them (see Cynic, Opeth, Devin Townsend, Atoma.louboutin femme solde )If I may, then, I gonna link a few songs that get my sympathetic nervous system in a tussle.red louboutin shoes .christian louboutin black shoes I right there, dd is 21 months and I am due with 2 in a couple weeks.python louboutin Lifting her up and down, just isn doable right now.christian louboutin shoes black I am getting a little pressure from MIL (who with 9 kids never had 2 in diapers at the same time) and DH, but she just isn ready yet.size 8 in christian louboutin .site louboutin One of the best ways to gain insight in to the wholesaling business if you are new to it is to speak with other wholesalers.christian louboutin leopard More experienced wholesale clothing business owners can represent an invaluable source of information and provide you with insight into the wholesaling business.kamagra buy Just talking to other wholesale clothing business owners can help you save time and money and avoid many common mistakes.buy generic kamagra Here we have another style of hat that if you use in a collection referencing 1920s as inspiration you can draw.kamagra oral jelly 100mg I have done it because, I've done it in silver and I did a gold on top, that just shows for me, to remember to tell you that it's metal. This is going to be like a metal mesh hat, and it's going to be fitted, almost like a stocking hat today, it's fitted to the flappers head, and it's this little cap, kind of like a (I was going to say a yamaka, but that's in the back of the head, so no) it's just, basically if you just look at any picture or if you ever seen a picture in a history book in the 1920s, and it talks about flappers, this is what they wore. Ryerson University School of Fashion offers a Bachelor of Design in Fashion Design. The school is Canada leader in fashion design education and admission to the program is highly competitive. Applicants must submit a portfolio of their fashion design work and meet academic requirements. Nothing really stands out here as above average but there aren't any issues with it either. Being a relatively recent show without much in the way of really active animation to it, I was expecting a bit more out of the transfer but was relatively disappointed. The show has a fair amount of gradients showing up in some of the outdoor late afternoon scenes while the interior scenes usually have a good amount of noticeable noise in the backgrounds..